Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caitlin Beadles. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Caitlin Beadles. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lipca 2017

Dodatek



~ Narrator ~

Oscar był naprawdę szczęśliwy, kiedy jego dziewczyna była w pobliżu. Od czasu pamiętnego wyjazdu do biologicznej rodziny Seleny, tworzyli naprawdę zgraną i szczęśliwą parę. Oczywiście kłócili się czasem o różne błahe sprawy, jednak zawsze potrafili dojść do porozumienia. Trzy lata ich związku minęło szybciej, niż wszyscy by się spodziewali. Para w każdej wolnej chwili odwiedzała bliskich Seleny z Nowego Jorku, a w czasie dłuższych przerw latali do Szwecji lub Australii, żeby spotkać się z rodziną jej chłopaka lub jej kuzynem.

Jednak wszystko się zmieniło podczas jednego krótkiego ich pobytu w Atlancie. Brunetka ze swoim partnerem szykowała się do najważniejszego dnia w swoim życiu. Niestety nie wszystko było takie proste. Chociaż minęło trzy lata od ostatniego spotkania Seleny i jej byłego już chłopaka. Selena czasem zastanawiała się, jakby wyglądało jej życie, gdyby Justin Bieber nigdy nie stanął na jej drodze.

Podczas wspólnych zakupów z Oscarem, Selena spotkała dziewczynę, z która przyczyniła się do rozpadu jej poprzedniego związku. Para była zdziwiona, kiedy zauważyła, że blondynka stała wtulona w jednego z chłopaków, którego piosenkarka znała ze szkoły, lecz jego imienia nie zapamiętała.

Hailey zmierzyła nienawistnym wzrokiem brunetkę, która w ciągu tych kilku lat osiągnęła wielki sukces. Przez krótki moment Selena była przestraszona, ponieważ nie wiedziała, czego mogła się spodziewać po swojej dawnej konkurentce. Mimo wszystko czuła się bezpieczna w objęciach Oscara, więc wszelkie obawy na krótki moment odeszły w zapomnienie. Nagle blondynka pojawiła się tuż przy zakochanej parze.

– Zapłacisz mi za wszystko. Przez ciebie straciłam miłość swojego życia. Niedługo ty poczujesz ten sam ból – powiedziała Hailey i od razu odeszła.

Selena nie wiedziała, co miała myśleć na temat dziwnego zachowania dziewczyny. Bała się, że ktoś mógłby zrobić krzywdę jej partnerowi, z którym za nie cały miesiąc miała stanąć na ślubnym kobiercu. Nie wyobrażała sobie, że mogłaby stracić Oscara. Już raz przeżyła jego odejście, więc kolejny raz nie chciała przechodzić przez to samo. Chociaż nie miała pojęcia, co mogły oznaczać słowa dziewczyny, to naprawdę zaczęła bać się o życie swojego narzeczonego.

Po niespodziewanym spotkaniu w centrum handlowym para wróciła do domu, w którym mieszkała opiekunka prawna dziewczyny. Narzeczeni od razu usiedli w salonie, gdzie próbowali zająć się czymś pożytecznym, żeby dłużej nie myśleć o nieprzyjemnym spotkaniu. Oscar i Selena zaczęli na kartce rozpisywać układ stołów i miejsca, które chcieli przypisać poszczególnym gościom w domu weselnym. W końcu to miał być najszczęśliwszy dzień w ich życiu, więc chcieli, aby wszystko było idealnie zaplanowane.

Chociaż ciągle w ich głowach rodziły się drobne obawy i ciemne scenariusze, które były związane z groźbą Hailey, to starali się żyć chwilą. Nikt z nich nie chciał myśleć, że mógłby stracić osobę, którą kochał całym swoim sercem. Selena doskonale wiedziała, że po tym, co razem przeszli, to nie przeżyłaby dnia bez swojego narzeczonego. Oscar natomiast zdawał sobie sprawę, że nie poradziłby sobie, gdyby w jego życiu zabrakło dziewczyny, z którą chciał związać swoją przyszłość. Oboje chcieli dożyć spokojnej starości, w której mogliby opowiadać wnuczętom o wspólnej przeszłości.

Selena oparła się o ramię swojego partnera, kiedy skończyli pracę nad ustaleniem wszystkich miejsc siedzących na ich weselu. Oscar objął swoją narzeczoną w pasie i włączył telewizor. Chłopak miał nadzieję, że seriale pomogą im chociaż na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.

– Obiecaj, że nigdy mnie nie zostawisz – powiedziała dziewczyna, kierując twarz chłopaka w swoją stronę.

Mężczyzna przez chwilę zastanawiał się, co jego partnerka mogła mieć na myśli. Jednak nie musiał długo zastanawiać się nad odpowiedzią. Oscar doskonale wiedział, że nie potrafiłby zostawić tej drobnej kobiety.

– Obiecuję kochanie. Ta blondynka ani nikt inny nas nie rozdzieli. Kocham cię i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie u mojego boku. Jesteś dla mnie najważniejsza – odpowiedział, patrząc swojej wybrance prosto w oczy.

Farbowany blondyn uśmiechnął się szeroko, kiedy zobaczył ulgę w oczach swojej partnerki. Wiedział, że jego narzeczona cały czas analizowała słowa dziewczyny, którą przez przypadek spotkali w centrum handlowym. Sam zastanawiał się, czego mogła od nich chcieć, ponieważ wypowiedź blondynki cały czas, jak echo, krążyła w jego głowie.

Czasem zastanawiał się, jakby jego życie wyglądało, gdyby nie ruszył w trasę koncertową jako support swojej obecnej dziewczyny. Nie raz myślał o tym, czy spotkałby znowu miłość swojego życia, jeśli nadal mieszkałby w Sztokholmie. Jednak Oscar był pewien jednej rzeczy. Kochał Selenę całym swoim sercem i oddałby za nią życie. Brunetka była dla niego całym jego światem i nie wyobrażał sobie życia bez niej. Wiedział, że sam wolałby umrzeć, niż pozwoliłby odejść swojej narzeczonej.

– Cait się pyta, czy spotkamy się z nią dzisiaj w klubie? Moglibyśmy chociaż na chwilę odetchnąć od tych wszystkich przygotowań do ślubu – powiedziała Selena odwracając swój wzrok od telefonu, który trzymała w dłoni i przeniosła spojrzenie na Oscara.

Mężczyzna nie musiałam zastanawiać się długo nad odpowiedzią. Chciał uszczęśliwić swoją partnerkę, więc szybko zgodził się na propozycję jej przyjaciółki, której długo nie widziała. Dziewczyna od razu pobiegła do swojego pokoju i zaczęła przygotowania do wyjścia. Blondyn w tym czasie postanowił na spokojnie wyłączyć telewizor, bo przecież nigdzie im się nie spieszyło.

Po chwili Oscar dołączył do swojej narzeczonej i sam zaczął przygotowywać się do wyjścia. Kiedy oboje byli już gotowi, zamówili taksówkę, aby szybciej dostać się do klubu.

Para w końcu dotarła pod umówione miejsce, lecz między nimi dało się wyczuć napiętą atmosferę. Każde z nich było pogrążone w swoich myślach, lecz starali się uśmiechać, żeby nie sprawić przykrości swoim przyjaciołom. Nie chcieli zamartwiać ich swoimi problemami, więc próbowali udawać, że nie stało się nic nadzwyczajnego.

Cała sala, w której siedzieli zakochani, była przepełniona ludźmi. To był cud, że udało im się znaleźć wolny stolik. Chociaż stał on dość daleko od miejsca, gdzie grał DJ, to muzyka w tym miejscu była naprawdę głośna. Drżenia, które wywoływały basy w głośnikach, dało się odczuć na własnym ciele. Wszystko dookoła wibrowało i nic nie zapowiadało, żeby miało przestać.

W pewnym momencie Oscar postanowił pójść po jakieś drinki i inne alkohole. Chciał po prostu dać chwilę swojej partnerce na rozmowę z przyjaciółmi. W pewnym momencie głośne piski i dźwięk wystrzału przytłumiły piosenkę, która leciała w tle.

Selena miała złe przeczucia, jednak nie odezwała się słowem do Caitlin i Chaza. Dziewczyna chciała pójść zobaczyć, czy jej narzeczony był bezpieczny. Niestety jej przyjaciółka uniemożliwiła brunetce próbę odejścia od stolika.

W klubie nikt nie wyglądał na zmartwionego nagłym wystrzałem. Jednak Selenie udało się namówić Chaza, aby poszedł sprawdzić, czy Oscarowi nic się nie stało. Chłopak niechętnie wykonał prośbę swojej przyjaciółki, lecz takiego widoku się nie spodziewał.

Partner Seleny leżał nieprzytomny na podłodze, a wokół niego była kałuża krwi, która z każdą chwilą robiła się coraz większa. Chaz szybko ściągnął swoją koszulę i przyłożył nią do rany na brzuchu przyjaciela. Mężczyzna widział, że Oscar jeszcze żył, ponieważ jego klatka piersiowa nadal unosiła się podczas oddychania, jednak tracił dużo krwi, co naprawdę go martwiło.

Nikt nie zwracał uwagi na pół nagiego chłopaka. Po chwili jeden z ochroniarzy, który chodził między tańczącymi parami, podszedł do chłopaka, który próbował uratować swojego przyjaciela. Starszy mężczyzna od razu wezwał pogotowie i swoich kolegów z pracy, aby pomogli mu ewakuować pomieszczenie, żeby ułatwić służbom ratunkowymdostęp do poszkodowanego chłopaka.

Kiedy sala taneczna opustoszała, Selena ujrzała swojego narzeczonego. Dziewczyna od razu podbiegła do chłopaków i ze łzami w oczach klęknęła nad bezwładnym ciałem Oscara. Ochroniarze musieli siłą wyprowadzić brunetkę z budynku, aby móc uratować jej partnera. Dziewczyna przez dłuższy czas szarpała się z jednym z nich, kłócąc się, że musi być przy swoim narzeczonym. Jednak po kilku minutach odpuściła i posłusznie została na zewnątrz szukając Caitlin. Po chwili piosenkarka stała na chodniku wtulona w swoją przyjaciółkę i próbowała nie myśleć o najgorszym. Chciała, żeby jej narzeczony szybko do siebie, ponieważ nie wyobrażała sobie, że mogłaby w takim momencie stracić swojego ukochanego.

Nagle do Seleny podeszła Hailey i uśmiechnęła się do niej sztucznie. Blondynka oparła się o ścianę budynku przy którym stały. Dziewczyna z satysfakcją obserwowała, jakkaretka odjeżdżała na sygnale, zabierając ze sobą poszkodowanego chłopaka.

– Mam nadzieję, że twój kochaś umrze i poczujesz to samo, co ja po śmierci Justina, bo on nie żyje przez ciebie – powiedziała złowrogim tonem i po prostu odeszła, zostawiając zdezorientowaną Selenę.

Piosenkarka odwróciła się w stronę swojego przyjaciela i spojrzała na niego wyczekująco. Chciała wiedzieć, co znaczyły słowa jej dawnej rywalki. Chaz dopiero wtedy postanowił powiedzieć dziewczynie o śmierci swojego przyjaciela, dla którego nie znalazł się dawca szpiku. W drodze do szpitala, gdzie Oscar miał być operowany, opowiedział jej cały przebieg choroby Justina i reakcji jego rodziców na wieść o chorym planie ich syna, który chciał wykorzystać niewinne dziecko tylko po to, żeby uratować sobie życie, choć wcześniej się nim nie interesował.

Selena nie potrafiła zrozumieć, o co Hailey miała do niej żal. Chciała, żeby blondynka odpowiedziała za to, co spotkało jej narzeczonego. Według Seleny śmierć Justina nie mogła tłumaczyć jej zachowania. Przecież od tego czasu minęło trzy lata i widziała dziewczynę z jej nowym partnerem, więc nie potrafiła zrozumieć, dlaczego chciała, żeby Oscar umarł. Brunetka wiedziała, że musi zgłosić to wszystko na policji, ale w tym momencie marzyła tylko o tym, aby być przy swoim partnerze.

Po dotarciu na miejsce Selena od razu próbowała dowiedzieć się, gdzie może znaleźć swojego ukochanego. Pielęgniarka, która była na recepcji nie była chętna do udzielenia jej informacji. Kiedy usłyszała, że Selena i poszkodowany pacjent są parą, dopiero wskazała im drogę pod salę operacyjną.

Trójka przyjaciół od razu udała się we wskazanym kierunku. Wszyscy usiedli na plastikowych krzesłach i czekali, aż wyjdzie lekarz i będą mogli się czegoś dowiedzieć na temat stanu zdrowia Oscara. Czas dłużył się wszystkim bez wyjątku, a w ich głowach rodziły się same czarne scenariusze. W końcu po bliżej nieokreślonym czasie otworzyły się drzwi od bloku operacyjnego. Selena od razu zerwała się na równe nogi i podeszła do starszego mężczyzny, żeby usłyszeć jakiekolwiek wieści na temat swojego partnera.

– Pani jest kimś z rodziny? – spytał doktor, uważnie przyglądając się młodej kobiecie.

– Jestem narzeczoną Oscara. Za nie cały miesiąc mamy się pobrać. Może mi pan powiedzieć, co z nim? – spytała z nadzieją w głosie.

– Pozbyliśmy kuli z jego organizmu i zatamowaliśmy krwotok. Chłopak stracił dużo krwi, więc przez najbliższy czas będziemy zmuszeni podawać mu krew dożylnie. Jednak najbliższa noc będzie decydująca. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli i pacjent rano się obudzi to w ciągu kilku dni wykonamy potrzebne badania i będzie mógł wrócić do domu – wyjaśnił lekarz i po prostu odszedł, nie dając szansy dziewczynie zadać dodatkowych pytań.

Selena odetchnęła z ulgą i po chwili zobaczyła, jak na łóżku wieźli jej partnera. Dziewczyna i jej przyjaciele od razu poszli za pielęgniarkami, chcąc trafić do sali, gdzie miał leżeć Oscar. Po drodze Chaz kilka razy zdążył się zapytać, czy ma wezwać dodatkową taksówkę, która odwiozłaby jego przyjaciółkę do domu. Niestety brunetka odmawiała za każdym razem. Tłumaczyła, że teraz szczególnie musi być blisko swojego narzeczonego.

W tym momencie słowa przysięgi małżeńskiej, które za kilka tygodni mieli wypowiedzieć, stały się dla niej autentyczne. W zdrowiu? W chorobie? W bogactwie? Czy w biedzie? Nie ważne dla niej było, co przyniesie im przyszłość. Liczyło się tylko, żeby przez to wszystko przeszli razem.

Selena miała zamiar całą noc czuwać nad swoim ukochanym. Udało jej się wybłagać jedną z pielegniarek, żeby pozwoliła jej zostać przy chłopaku. Kiedy koło południa chłopak się obudził, wiedziała, że już na zawsze będą razem.




wtorek, 27 grudnia 2016

Rozdział XX - Wsparcie



~ Oscar ~

Selena dość długo nie wracała z kuchni. Postanowiłem pójść jej poszukać. Niestety takiego widoku się nie spodziewałem. Niall kłócił z Justinem, a ja już wiedziałem, że moja przyjaciółka poznała prawdę. Chciałem jak najszybciej odnaleźć swoją księżniczkę, aby nie zdążyła zrobić nic głupiego. Wiedziałem, że miała już za sobą próbę samobójczą i nie chciałem doprowadzić do tego, aby znów zrobiła sobie krzywdę.

Zacząłem biegać po pomieszczeniach i jej szukać. Dopiero po chwili znalazłem skuloną brunetkę w łazience jej sypialni. Szybko znalazłem się tuż przy niej i ujrzałem zakrwawiony nadgarstek. Z jej oczu cały czas płynęły łzy, a ciałem wstrząsały dreszcze. Nie czekając długo, sięgnąłem po czysty ręcznik, który przycisnąłem do ran na jej ręce i mocno przytuliłem dziewczynę do swojego boku. Sel szybko wtuliła się w moje ciało i jeszcze bardziej się rozpłakała. Nie miałem najmniejszego zamiaru odsuwać jej od siebie. Zdawałem sobie sprawę, że właśnie tego potrzebowała najbardziej.

– Nie płacz mała. On nie jest wart twoich łez ani ran na twoich nadgarstkach. Wiem, że to boli, ale musisz być silna księżniczko. Pamiętaj, że ja zawsze będę przy tobie – wyszeptałem.

Moja przyjaciółka odsunęła się delikatnie i spojrzała na mnie swoimi załzawionymi oczami. Widziałem w nich smutek, ból i przede wszystkim zwątpienie. Nie ukrywam, że w tym momencie poczułem nieprzyjemne ukłucie w sercu, ponieważ chciałem, aby Selena zawsze się uśmiechała.

– Obiecujesz, że zawsze będziesz przy mnie? Nawet jeśli po zakończeniu trasy wrócisz do Szwecji? Jesteś w stanie mi obiecać, że już nigdy nie urwie nam się kontakt – spytała, a ja momentalnie podałem jej właściwą odpowiedź.

Wiedziałem jedno. Nie chciałem dać jej po raz kolejny odejść. Selena była dla mnie niezwykle ważną osobą. Kochałem nią całym swoim sercem i nie potrafiłbym poradzić sobie, gdybym znów miał stracić swoją księżniczkę. Po prostu chciałem mieć nią zawsze przy sobie. Może w tym momencie zachowywałem się jak egoista, ale tak naprawdę chciałem dobra Seleny.

Przez długi czas siedziałem wraz z dziewczyną na podłodze w łazience i czekałem, aż się uspokoi. Jednak zanim do tego doszło usłyszałem głos Nialla, który nawoływał Selenę. Nie miałem do niego pretensji, że nasza przyjaciółka poznała w końcu prawdę. W końcu Justin mógł przewidzieć, że prędzej czy później to się skończy tak, a nie inaczej.

Nagle Nialler wszedł do łazienki, a kiedy zobaczył, w jakim stanie jest Sel, padł przed nią na kolana. Chociaż byłem bardzo ciekaw informacji na temat Justina, to nie chciałem sprawiać więcej bólu jego już byłej dziewczynie.

– Selena wiem, że powinienem powiedzieć ci o wszystkim, kiedy tylko zorientowałem się, że twój chłopak jest tą osobą, która odebrała nam Amandę, ale nie potrafiłem tego zrobić. Wiedziałem, że przywiązałaś się do niego i go pokochałaś, a ja nie chciałem sprawiać, żebyś przez to cierpiała. Dla mnie i Oscara jesteś najważniejszą osobą pod słońcem. Żaden z nas nie poradziłby sobie, gdybyśmy jeszcze ciebie stracili. Nie miej nam za złe, że nikt nie powiedział ci o tym, jaki był twój chłopak, bo woleliśmy to zrobić dla twojego dobra. Teraz wiem, że to był błąd. Proszę, nie marnuj łez na takiego idiotę i po prostu chodź zabawić się z nami w swoje urodziny. Obiecuję, że Justina już nie spotkasz, bo kazałem mu wyjść chwilę po tym, co Oshee poszedł cię szukać – powiedział nasz przyjaciel.

Na swoim ramieniu poczułem, jak brunetka westchnęła z ulgą i odsunęła się od mojego torsu. Próbowała wyrwać rękę z mojego uścisku, w którym tamowałem krwawienie z jej nadgarstka, jednak byłem silniejszy i nie pozwoliłem na to swojej przyjaciółce. Sam starłem łzy z jej oczu i powoli zacząłem odsuwać ręcznik z ran. Okazało się, że na szczęście nie były one zbyt głębokie, przez co zdążyły się już zasklepić. Jednak nadal szło na nich ujrzeć czerwone ślady z zaschniętej krwi. Pomogłem wstać Selenie, a następnie obmyłem jej skórę, aby pozbyć się nadmiaru „nieprzyjemnych wspomnień”. Irlandczyk przez cały czas stał i wpatrywał się z niedowierzaniem na naszą przyjaciółkę. Byłem pewien, że w tym momencie wspominał bezwładne ciało Amy, którą znalazł nieżywą w łazience swojego domu.

Selena uśmiechnęła się smutno w moją stronę, kiedy skończyłem jej pomagać. Po chwili podeszła do farbowanego blondyna i mocno go przytuliła. Jednak chwilę trwało, zanim chłopak wyrwał się z odrętwienia i oddał uścisk.

– Nie zadręczaj się tym. To nie twoja wina, że Amy popełniła samobójstwo. Nie mam żalu do żadnego z was, że mi nie powiedzieliście prawdy na temat Justina. To on od samego początku nie powinien przede mną ukrywać wszystkich ważnych informacji – usłyszałem jej cichy głos, w którym tłumiła chęć płaczu.

Znałem Selix tak długi czas, że takie szczegóły rozpoznawałem od razu i nie uchodziły mojej uwadze. Może miał z tym coś wspólnego fakt, że była dla mnie dużo bliższą osobą niż dla Horana. W końcu byłem w niej zakochany od kilku lat, a mój wyjazd na inny kontynent i odseparowanie nas od siebie w żadnym stopniu nie osłabiły moich uczuć do tej dziewczyny. Miałem tylko nadzieję, że brunetka nie pozna zbyt wcześnie mojej tajemnicy. Po pierwsze bałem się, że to zniszczy naszą przyjaźń, jeśli ona nie odwzajemniała tej miłości. Z drugiej strony nie chciałem, aby pomyślała, że cieszę się z jej rozstania z chłopakiem i wykorzystuję sytuację.

Kiedy dziewczyna doprowadziła się już do porządku, w trójkę udaliśmy się do salonu, gdzie nie było już słychać żadnej muzyki. Nie ukrywam, że byłem bardzo zadowolony, bo Justina nie było już nigdzie w pobliżu. Chaz podbiegł do nas, kiedy tylko zobaczył, jak przekraczaliśmy próg pomieszczenia. Oczywiście zaczęło się od awantury, że Niall kazał wyjść Justinowi z imprezy urodzinowej naszej przyjaciółki. Niestety opamiętał się, dopiero kiedy zobaczył łzy w oczach Seleny na wspomnienie imienia jej byłego już chłopaka. Nie czekając długo, przyciągnąłem dziewczynę do siebie i mocno przytuliłem.

– Chaz nie mów przy mnie nic na jego temat. Dla mnie jest skończonym dupkiem, skoro nie potrafił mi powiedzieć, że jest ojcem dziecka mojej zmarłej przyjaciółki, a przede wszystkim po tym, jak nakryłam go na całowaniu tej blond zdziry – powiedziała Selena łamiącym się głosem.

Moja przyjaciółka próbowała wyrwać się z mojego uścisku, ale powstrzymałem nią przed tym. Wiedziałem, że jeśli dałbym jej odejść w tamtym momencie, to mógłbym swojej księżniczki żywej nie znaleźć. Kiedy wzmocniłem uścisk wokół jej ciała, już wiedziałem, że Sel da za wygraną i nigdzie mi nie ucieknie. Oczywiście nie myliłem się, bo usłyszałem jej ciche westchnięcie, a po chwili sama wtuliła się w moje ciało.

Kiedy usiadłem na kanapie, dziewczyna od razu zajęła miejsce tuż obok mnie, wzmacniając uścisk wokół mojej talii. Wziąłem koc, który leżał na oparciu i okryłem nim swoją przyjaciółkę. W tym samym momencie przyszła Caitlin, która w rękach trzymała tort z podpalonymi świeczkami. Od razu zauważyłem, że po twarzy Seleny przemknął ledwo widoczny uśmiech. Domyślałem się, że po takich wydarzeniach ciężko jej będzie się uśmiechnąć przez kilka najbliższych dni, a nawet tygodni, ale chciałem zrobić wszystko, aby poprawić humor swojej przyjaciółce.

Wszyscy zaczęliśmy śpiewać piosenkę urodzinową naszej solenizantce, a w jej oczach dostrzegłem łzy. Tym razem byłem pewien, że były wywołane przez wzruszenie, a nie przez przykre wydarzenia, które miały nie dawno miejsce. Po chwili poprosiłem Selenę, aby zdmuchnęła wszystkie świeczki z tortu, myśląc przy tym o swoim życzeniu.



piątek, 2 grudnia 2016

Rozdział XVIII - Dziwne zachowanie


~ Justin ~


Bardzo denerwowałem się podczas drogi do Dallas. Choć miałem przy sobie Hailey, myślami byłem całkiem oddalony od niej. Siedziałem z głową opartą o szybę samochodu, którym kierował Chaz, który odbierał nas z lotniska. Miałem nadzieję, że Selena jeszcze nie poznała prawdy i szybko się to nie stanie. Nie bardzo wiedziałem, na co mogłem liczyć ze strony Nialla. W końcu umawiałem się z jego kuzynka, która zaszła ze mną w ciążę. Szczerze mówiąc, nie przejmowałem się śmiercią Amandy. Tak samo nie interesował mnie los naszego wspólnego dziecka, bo nie czułem z nim żadnej więzi.

W pewnym momencie poczułem delikatną dłoń blondynki na swoim ramieniu, co wyrwało mnie z zamyślenia. Powoli odwróciłem swoją twarz w jej stronę i szeroko uśmiechnąłem się do kobiety. Widziałem niezadowolenie wypisane na jej twarzy. Niestety doskonale zdawałem sobie sprawę, z jakiego powodu, była w takim humorze. Byłem pewien, że mojej partnerce nie będzie się podobał pobyt w towarzystwie Seleny, która nadal uważała mnie za swojego chłopaka, a ja nie wiedziałem, czy chciałem zmieniać to nastawienie. Tak po prostu było łatwiej. Sel miała spędzić kilka miesięcy w trasie, a ja miałem wolną rękę, bo przez telefon nie była w stanie mnie sprawdzić, czy nie mam przy sobie innej kobiety. Poza tym w kontaktach ze swoją dziewczyną utrzymywałem, że Hailey była tylko i wyłącznie moją przyjaciółką. Wolałem, aby brunetka nie wiedziała o moich bliższych stosunkach z Hails.

Oparłem swoją głowę na ramieniu blondynki, a po chwili poczułem, jak jej dłonie zatopiły się w moich włosach. Nie ukrywam, że to było cudowne uczucie. Znaliśmy się tyle czasu, że każde z nas wiedziało, co sprawiało przyjemność drugiej osobie. Sprawdziłem jeszcze raz dobrze kieszeń swojej marynarki, aby zobaczyć, czy podczas wsiadania do samochodu nie zgubiłem prezentu urodzinowego.

– Justin tylko przy Selenie się pilnuj – usłyszałem upomnienie swojego przyjaciela. W odpowiedzi delikatnie skinąłem głową, bo bałem się, że przy Hailey nie byłbym w stanie opanować swoich popędów.

Zastanawiałem się, czy jego dziewczyna wiedziała o wszystkim, bo przez cały czas bacznie obserwowała nas przez wsteczne lusterko. Kiedy w końcu odwróciła się w naszą stronę, z jej twarzy mogłem wyczytać dezaprobatę dla mojego zachowania. Nie bardzo rozumiałem, o co jej chodziło. W końcu to było moje życie i miałem z niego prawo korzystać w taki sposób, jaki mi się tylko podobał.

W tym samym momencie samochód zatrzymał się pod jednym z ceglanych domów. Byłem w szoku, bo ostatnim razem Selena zatrzymała się w hotelu.

Chaz opuścił samochód i zaczął wyciągać nasze bagaże. Chwilę nam zajęło, zanim razem z blondynką się otrząsnęliśmy z zamyślenia. Pomogłem wyjść dziewczynie z pojazdu i razem udaliśmy się do środka.

Z daleka słyszałem podniesione głosy mężczyzn. Kiedy mój przyjaciel wprowadził nas do salonu, ujrzałem zamyśloną brunetkę w rogu kanapy. Siedziała z podkulonymi kolanami, które obejmowała swoimi ramionami. Dwóch tlenionych blondynów zacięcie dyskutowało, mocno przy tym gestykulując. Nie bardzo przysłuchiwałem się ich kłótni, bo wiedziałem, że nie byłem wśród nich mile widzianym gościem.

Moją uwagę przykuła całkiem inna postać. Mianowicie był to chłopak. W jego otoczeniu widziałem dwie inne postacie. Wszyscy mieli posępne miny, a ja zacząłem się zastanawiać, czy ktoś tutaj umarł.

– Oscar przestań. To jest decyzja Olly'ego, a ty musisz to uszanować. Możecie usiąść całym zespołem i porozmawiać na spokojnie? Tylko przestań się już kłócić z Niallem, bo to akurat nie jest jego wina, że twój przyjaciel podjął taką decyzję – poprosiła Selena, która do tej pory nie zauważyła mojej obecności.

Dopiero po chwili, kiedy podniosła wzrok na dwóch chłopaków, nasze spojrzenia się skrzyżowały. Dziewczyna zrzuciła koc z ramion i podbiegła do mnie. Obaj blondyni w tym samym czasie przenieśli na mnie swój wzrok i zobaczyłem coś, czego od początku się spodziewałem. Mianowicie była to pogarda, bo za moimi plecami widać było Hails, do której obaj byli uprzedzeni.

Chcąc zrobić na złość Oscarowi, z którym ostatnio pobiłem się w klubie, przyciągnąłem bliżej siebie brunetkę i namiętnie wpiłem się w jej usta. Byłem pewien, że Hailey odwróciła się w tym czasie tyłem, ale w końcu przed wyjazdem tutaj dość długo rozmawialiśmy na ten temat.

Moja dziewczyna dopiero po chwili oddała pieszczotę, jakby nadal nie mogła uwierzyć, że byłem z nią w tej chwili. W końcu to właśnie dzisiaj miała swoje urodziny.

– Wszystkiego najlepszego kochanie – powiedziałem, podkreślając ostatnie słowo, aby nie uszło one uwadze kolegom brunetki.

Z kieszeni wyjąłem wąskie podłużne pudełko owinięte czerwoną wstążką i podałem je swojej partnerce. Tak jak sądziłem, Selena od razu otworzyła prezent, a jej oczy zabłyszczały ze szczęścia, kiedy zobaczyła złoty naszyjnik z wisiorkiem w kształcie serca, na którym były wygrawerowane nasze inicjały.

Szczerze mówiąc to był Hailey pomysł na prezent, aby brunetka nie zaczęła podejrzewać, że nasz związek praktycznie był fikcją, a ja tylko skorzystałem z jej podpowiedzi. Widząc reakcję dziewczyny, od razu doszedłem do wniosku, że czasem lepiej jest zataić prawdę.

Oscar nachylił się w stronę Nialla i zaczął mu coś szeptać, do ucha. Nie ukrywam, ale w tym momencie byłem bardzo ciekaw, o czym obaj rozmawiali. Niestety moja ciekawość została, zbyt szybko zaspokojona.

– Kim jest ta blondynka za tobą? – spytał Horan, choć byłem pewien, że od Amandy zdążył już poznać całą historię.

Odsunąłem się od swojej partnerki i podszedłem do blondynki, która nadal stała tyłem do zebranych. Położyłem swoje dłonie na jej biodrach i powoli odwróciłem Hails w swoją stronę. Na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech, ale w oczach dziewczyny widziałem ból, po ostatnich zdarzeniach, których była świadkiem. Wyszeptałem swojej kochance, że podczas imprezy zajmę się nią w odpowiedni sposób. Wtedy w jej oczach pojawił się prawdziwy błysk, który tak naprawdę pokochałem w jej osobie już podczas naszego pierwszego spotkania.

– To jest Hailey. Moja przyjaciółka, która wyjechała kilka tygodni po tobie Horan, ale o tym chyba powinieneś wiedzieć najlepiej – odparłem, dając do zrozumienia swojej dziewczynie, że jej przyjaciel nie jest z nią do końca szczery.

W tym momencie byłem w stanie zrobić wszystko, aby odciągnąć od siebie podejrzenia. Zdawałem sobie sprawę, że skoro Damon wysyłał wiadomości do mnie, to Selena również je dostawała. Tylko nie miałem pojęcia, co zawierał w smsach do niej.

Widziałem, jak spojrzenie brunetki lawirowało między mną a farbowanym blondynem. Jednak wiedziałem, że żaden z nas nie miał zamiaru wyjawiać tej tajemnicy. Chciałem jeszcze w jakiś sposób pokazać Oscarowi wyższość nad nim w relacjach z Seleną. Niestety okazało się, że chłopak opuścił salon, jak się domyśliłem z resztą swojego zespołu, bo zabrakło również trzech przyjaciół, którzy siedzieli pod ścianą.




czwartek, 3 listopada 2016

Rozdział XVI - Występ




~ Selena ~

Obudziłam się, kiedy dojeżdżaliśmy na miejsce mojego następnego koncertu. Tego dnia nie miałam mieć zbyt długiego show. Miałam po prostu wystąpić na rozpoczęciu jakiegoś meczu. Nie za bardzo interesowałam się tym, jaki to był sport, bo nie to było moją rolą.

Oscar spał obok mnie na łóżku w tour busie, a jego ręka znajdowała się pod moim karkiem. Drugą dłoń trzymał na moim brzuchu. Przyjrzałam się dokładniej jego twarzy. Przez te kilka lat mój przyjaciel znacznie wydoroślał, o czym świadczył delikatny zarost na jego twarzy, jednak nadal podczas snu spał z uchylonymi ustami i marszczył przy tym słodko nos. Uśmiechnęłam się szeroko na ten widok.

Dopiero po chwili zaczęłam rozglądać się w poszukiwania Nialla. Jego rozjaśnione blond włosy delikatnie wystawały poza oparcie fotela, który był odwrócony w stronę okna. Delikatnie wyplątałam się z objęć Enisa i skierowałam swoje kroki w stronę Irlandczyka.

Chłopak szeroko uśmiechnął się na mój widok. Zajęłam miejsce obok niego i ujrzałam zdjęcie Amandy, które miał akurat miał włączone w galerii. Nie pytając się Niallera o zdanie, wyrwałam mu urządzenie z dłoni i zaczęłam przeglądać fotografie. W pewnym momencie trafiłam na bardzo ciekawe zdjęcie. Mianowicie Amy była na nim z moim obecnym chłopakiem. Nie miałam pojęcia, że oni się znali.

– Skąd Amanda znała Justina? – spytałam, spoglądając na niego wyczekująco.

Blondyn westchnął i przeczesał dłonią swoją grzywkę, którą jak zwykle miał postawioną na żelu. Chwilę później podniósł na mnie swój wzrok, w którym widziałam sam ból.

– Sel proszę, nie dręcz mnie pytaniami na ten temat. Po prostu zgrałem zdjęcia z jej telefonu na swój. Poza tym wiem, że jeszcze wiele rzeczy twój chłopak przed tobą ukrywa. Myślę, że przy najbliższej okazji powinnaś z nim sobie wyjaśnić i niech to on ci to wszystko opowie – odparł drżącym głosem, jakby te słowa z trudem przechodziły mu przez gardło.

Tym razem postanowiłam dać za wygraną. Nie chciałam za bardzo narażać swojego przyjaciela na przykre wspomnienia ze stratą tak bliskiej dla niego osoby. Ten temat odłożyłam na bok, a w zamian mocno objęłam jego ciało. Chwilę później do uścisku dołączył się również Oshee, który nie wiadomo, kiedy się obudził.

Wszyscy się zaśmialiśmy i zaczęliśmy wspominać wspólnie spędzone chwile. Byłam im bardzo wdzięczna, bo żaden z nich nie poruszył tematu Justina, ani mojej najbliższej przeszłości tuż przed ponownym naszym spotkaniem.

Niestety nagłe gwałtowne szarpnięcie pojazdu sprawiło, że wylądowałam na kolanach Oscara. Na jego twarzy zauważyłam szeroki uśmiech, jednak mimo wszystko zeskoczyłam ze swojego przyjaciela i usiadłam w drugim końcu autobusu. Byłam zmieszana i skołowana tą sytuacją. W tym momencie nie chciałam z nikim rozmawiać.

Nawet nie zauważyłam, że od dłuższej chwili już się nie poruszaliśmy. Dopiero Caitlin uświadomiła mi, to kiedy wbiegła do pojazdu, w którym byłam ze swoimi przyjaciółmi. Dziewczyna nie pytając się mnie o zdanie, dobrała się do mojej torby i zaczęła wyrzucać z niej po kolei ubrania.

– Mogę wiedzieć, co robisz? – spytałam po chwili.

Cait nie odezwała się słowem. Po prostu nadal uparcie szukała czegoś w moim bagażu. Głośno westchnęłam, bo i tak wiedziałam, że już się niczego nie dowiem.

Chwilę później bordowy komplet razem z czarną pierzastą spódnicą wylądowały na moich kolanach. Spojrzałam na nią, bo nic z tego nie rozumiałam, ale ona tylko wzruszyła ramionami. Niechętnie skierowałam się do łazienki i założyłam na siebie ubrania, które podała mi Caitlin.

Muszę przyznać, że pomimo niechęci, jaka towarzyszyła mi podczas przebierania się, wyglądałam naprawdę dobrze. Gdy wróciłam do swoich przyjaciół, Niall trzymał w dłoniach śliczne srebrne buty, które od razu mi podał w dłonie. Nie ukrywam, że sandały na obcasie, które były zapinane pod samymi kolanami, bardzo przypadły mi do gustu.

Chłopcy od razu zjawili się tuż przy mnie. Razem w wesołych humorach ruszyliśmy w stronę areny. Wiele osób siedziało już na trybunach i czekało na mecz, który miałam otwierać. Stylista od razu pociągnął mnie za rękę w stronę nieznanego mi pomieszczenia. Wokół mnie pojawiły się dwie dziewczyny, które zajęły się moimi włosami i makijażem.

Gdy wszystko było już gotowe, zostałam poprowadzona na scenę, zbudowaną specjalnie na mój występ. Od razu zaczęłam swój występ w towarzystwie tancerzy, z którymi tańczyłam w jednej szkole od kilku lat. Po chwili wszyscy mnie otoczyli, w tym samym czasie zdjęłam z siebie spódnicę i zostałam w czerwonych szortach, w których dokończyłam swoje show.

Nigdy do tej pory nie czułam takiej euforii na scenie jak tamtego dnia. Nagle moje złe samopoczucie, obawy związane z domniemaną zdradą Justina, której dowody dostawałam w wiadomościach, nagle przestały zajmować miejsce w mojej głowie. Wtedy czułam się po prostu wolna i w pełni szczęśliwa tym, co właśnie robiłam.

Kiedy zakończyłam swój występ, ruszyłam w stronę dwóch blondynów. Wokół nich stali chłopcy z zespołów moich przyjaciół. Cieszyłam się, że udało im się znaleźć przyjaciół w Europie, bo mogłam widzieć ich uśmiechy oraz rozkwitającą karierę. Z drugiej strony było mi przykro, bo bałam się, że stracę ich po tej trasie.

Może i w tym momencie zachowywałam się jak egoistka, ale straciłam zbyt wiele ważnych dla mnie osób w tak krótkim czasie. Nie chciałam raz na zawsze pożegnać się z tymi zazwyczaj pogodnymi mężczyznami. Chciałam zawsze ich mieć przy sobie, bo byli dla mnie kimś więcej niż tylko przyjaciółmi. Nialla i Oscara traktowałam jak rodzinę, którą byli dla mnie od przedszkola.

________________________________________________________________________________

Hej kochani :)

Mam nadzieję, że tym rozdziałem was nie zanudziłam. Niżej znajdziecie zdjęcia: zdjęcie, które Sel zobaczyła w telefonie Nialla; jej stroju; oraz dwóch blondynów, którzy przez cały rozdział pojawiali się w tekście.

Teraz mam do was pytanie: „Kogo oczami chcecie najbliższy rozdział? (Selena, Justin, Oscar, a może Niall – tutaj bym mogła opisać dokładniej jego uczucia po śmierci Amandy oraz jego nastawienie wobec związku Justina i Seleny)” 





wtorek, 16 sierpnia 2016

Rozdział XI - SMS



~ Selena ~

Wczoraj spędziłam cały dzień spędziłam na próbie w towarzystwie Caitlin, Chaza i reszty zespołu. Wieczorem wróciłam zmęczona do swojego pokoju, w którym czekał na mnie Oscar. Podbiegłam do swojego przyjaciela i mocno wtuliłam się w jego ciało. Właśnie tego mi brakowało przez tyle czasu. Blondyn objął mnie swoimi ramionami i złożył delikatny pocałunek na czubku mojej głowy. Zawsze tak robił, gdy chciał poprawić mi humor.

Po wielu godzinach rozmów w końcu poszlak pod prysznic. Przebrałam się w piżamę i położyłam na łóżku. Oshee zajął miejsce obok mnie i zaczął mi śpiewać Drop in the ocean. Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam w jego towarzystwie.
Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Niechętnie podniosłam urządzenie, które leżało na szafce nocnej. Zaczęłam się rozglądać za swoim przyjacielem, którego nigdzie nie było. Szybko się zorientowałam, że chłopak opuścił mój pokój, gdy tylko zauważył, że spalam.
Odblokowałam swój telefon i zaczęłam czytać wiadomość od nieznanego numeru.
Nieznany:
Mówiłem księżniczko, że twój chłopak nie jest z tobą szczery. Może te zdjęcie otworzy ci oczy. Pamiętaj kochanie, że Chaz ci nie pomoże, bo ja i tak się zemszczę się na Justinie. Damon.
Nie potrafiłam w to uwierzyć. Miałam rację. Chaz znał tą osobę, która do mnie pisała. Tylko dlaczego ukrywał to przede mną? Dlaczego Damon chciał się zemścić na Justinie? Kim była dla mojego chłopaka ta blondynka ze zdjęcia? Co ich łączyło? Czemu ona się do niego kleiła?
Miałam więcej pytań niż odpowiedzi. Wiedziałam, że nie mogłam liczyć na Chaza, który ostatnio zachowywał się co najmniej dziwnie.
Wtedy wszystko zaczęło nabierać sensu. Tajemniczy "D", który do mnie pisał w dniu wyjazdu, musiał być Damonem. Teraz już nie dziwiła mnie reakcja mojego przyjaciela. Z tej wiadomości wnioskowałam, że obaj mężczyźni się znali. Nie wiedziałam, w jak bliskiej żyli relacji, ale byłam pewna, że nie mogłam już na niego liczyć.
Gdy kolejny raz spojrzałam na zdjęcie, rozpoznałam na nim blondynkę ze swojego snu z samolotu. Zastanawiałam się, dlaczego ona tuliła się do mojego chłopaka.
Wybiegłam zdenerwowana ze swojego pokoju i udałam się na poszukiwania Nialla i Oscara. Przeszukałam całe piętro, ale nigdzie ich nie widziałam. Postanowiłam wejść do apartamentu, w którym byli zameldowani przyjaciele Osheego.
Zapukałam do drzwi, a po chwili otworzył mi brunet z czerwonymi końcówkami. Długo myślałam nad jego imieniem i dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że to był Omar.
- Nie wiesz, gdzie znajdę Oscara? - spytałam i czułam jak mój głos drżał. Nie chciałam, żeby mój związek się rozpadł w ten sposób. Potrzebowałam teraz obecności swojego przyjaciela, który mógłby mnie wesprzeć.
- Jeszcze śpi. Felix i Olly próbują go obudzić, ale im to nie wychodzi. Może ty znasz jakiś sposób na to? - spytał z uśmiechem, ukazując swoje zęby, które kontrastowały z jego ciemną karnacją.
W odpowiedzi uśmiechnęłam się do niego i skinęłam głową. Chłopak bez zastanowienia wpuścił mnie do środka i skierował do pomieszczenia, gdzie spał blondyn. Po wejściu do pokoju od razu zauważyłam dwóch chłopaków, którzy próbowali ściągnąć kołdrę z jego łóżka i krzyczeli jego imię. Zaśmiałam się, przez co zwróciłam na siebie uwagę Oggego i Felixa.
Bez słowa minęłam chłopaków i podeszłam do Oscara, który nadal smacznie sobie spał. Nachyliłam się nad chłopakiem i zaczęłam go łaskotać. Enis rzucał się w łóżku i zanosił się śmiechem. Kilka sekund później usiadł na łóżku i mocno objął mnie swoimi ramionami, przez co wtuliłam się w jego nagi tors. Właśnie tego potrzebowałam w tej chwili najbardziej.
~ Oscar ~

Obudziły mnie łaskotki, które zafundowała mi moja przyjaciółka. Skąd o tym wiedziałem? Jej dłonie poznałbym wszędzie, a tylko ona i moja rodzina, wiedzieli w jako sposób najlepiej mnie obudzić. Gdy tylko się rozbudziłem, usiadłem na łóżku i mocno przytuliłem do siebie dziewczynę. Selena nie potrzebowała nic więcej, aby wtulić się w moje ciało.

Zacząłem gładzić jej długie ciemne włosy, lecz w pewnym momencie poczułem ciepłą ciecz na swoim ramieniu. Brunetka zaczęła nieregularnie oddychać, a ja już wiedziałem, że płakała. Wyprosiłem chłopaków ze swojego pokoju i odsunąłem się od Selix. Spojrzałem w jej czerwone i zaszklone oczy, w których zobaczyłem ból i smutek. Nie miałem pojęcia, co się stało. Już chciałem otworzyć usta i coś powiedzieć, jednak dziewczyna mnie wyprzedziła.
Selena wyjęła telefon kieszeni i podała mi go. Moim oczom ukazał się sms, a ja miałem wrażenie, że to było jakieś deja vu. Na zdjęciu w treści wiadomości zobaczyłem blondynkę. Dokładnie tą samą, która odebrała ojca małemu Tobby'emu i matkę, która krótko po porodzie odebrała sobie życie. Zacisnąłem usta w wąską linie, aby nie powiedzieć jednego słowa za dużo.
Wyszedłem z łóżka i podciągnąłem swoje spodnie dresowe, które przez noc zjechały do połowy moich pośladków. Podszedłem do swojej torby i założyłem na siebie koszulkę. Chciałem jakoś pocieszyć swoją przyjaciółkę, ale niestety nic nie przychodziło mi do głowy. Wiedziałem jedno. Musiałem porozmawiać z Niallem i wymyślić jakiś plan, aby dziewczyna poznała prawdę o swoim chłopku, a przy tym nas nie znienawidziła.
- Kochanie nie martw się. Będzie dobrze. Obiecuje ci to księżniczko. Z Horanem zajmiemy się wszystkim. A teraz idź się przygotować. W końcu nie możesz się pokazać zapłakana na scenie - powiedziałem i mocno przytuliłem Selenę na pocieszenie.
Dziewczyna skinęła głową i wyswobodziła się z mojego uścisku, po czym wróciła do swojego pokoju. Ja w tym czasie wziąłem prysznic, a do głowy wpadł mi genialny pomysł. Gdy tylko ubrałem się, pobiegłem do pokoju Chaza. Zapukałem do drzwi, które po chwili otworzyła przede mną jego dziewczyna Caitlin. Kiedy zobaczyła moją minę, od razu przepuściła mnie i skierowała w stronę, gdzie siedział syn naszego producenta muzycznego.
- Co się stało? - spytał przerażony.
W odpowiedzi uśmiechnąłem się do niego w pocieszający sposób. Nie chciałem mu zdradzać całego planu, bo wiedziałem, że zrobiłby wszystko, aby mi go uniemożliwić. Jednak moja księżniczka musiała poznać prawdę o swoim chłopaku.
- Nic. Przyszedłem do ciebie z pewnym pomysłem. Selix ma za dwa tygodnie urodziny. W tym czasie wszyscy będziemy w Dallas, więc pomyślałem, że mógłbyś zadzwonić do jej chłopaka, żeby przyjechał tam i zrobilibyśmy jej imprezę niespodziankę - powiedziałem z nadzieją w głosie.
Chłopak dość długo mierzył mnie wzrokiem i wiedziałem, że nie do końca uwierzył w moje słowa. Chaz wstał z fotela i podszedł do mnie i spojrzał mnie w taki sposób, jakby chciał mnie zabić. Jednak ja nie dałem się sprowokować.
- Dlaczego to robisz? Przecież wiem, że nie podoba ci się to z kim ona jest? Co kombinujesz, żeby ich rozdzielić? - spytał z nieodgadnionym wyrazem twarzy.


- Nic nie kombinuję. Wiem, że Selenie na nim zależy i coś do niego czuje, więc chce jej szczęścia. Dlatego chciałbym, żeby spędził urodziny swojej dziewczyny razem z nią. Chcę też z nim na spokojnie porozmawiać i dowiedzieć się, w jaki sposób traktuje moją przyjaciółkę - skłamałem. Oczywiście chciałem, żeby przyjechał, ale wiedziałem, że na pewno przyciągnie za sobą tą blond idiotkę.

poniedziałek, 30 maja 2016

Rozdział VI - Gala


~ Justin ~

Szybko opuściłem pokój swojej dziewczyny, aby mogła w spokoju się ubrać. Poza tym wiedziałem, że dopóki Niall i ten cały Enestead, czy jak mu tam, będą przy Selenie, ja nie będę mógł spędzić z nią nawet kilku minut we własnym zakresie.

Szedłem w kierunku pokoju Chaza i Cait, kiedy jeden z blondynów przycisnął mnie do ściany.

– Ona nie żyje przez ciebie – wykrzyczał mi prosto w twarz.

Nie wiedziałem, o co mu chodziło. Przecież Selena żyła. Przed chwilą się z nią widziałem i wszystko było w porządku. Chyba że Niall mówił o Amandzie.

– Moja kuzynka zabiła się z twojego powodu. Dlatego spróbuj skrzywdzić Selene, a będziesz miał do czynienia ze mną. Ona jest dla mnie jak siostra, więc będziesz miał ze mną do czynienia, jeśli choć raz zobaczę smutek na jej twarzy – dodał, popychając mnie na ścianę.

Stanąłem jak wryty. Amanda zabiła się przeze mnie. Próbowałem sobie przypomnieć nasze ostatnie spotkanie, jednak miałem pustkę w głowie. Co takiego stało się tamtego dnia?

Z pokoju mojej dziewczyny wyszedł drugi blondyn, więc Niall odwrócił się ode mnie i posłał swojemu przyjacielowi szeroki uśmiech.

– Oscar idziemy teraz wybrać strój dla ciebie. Przecież nie możesz wyglądać gorzej od naszej księżniczki – Nialler skierował swoje słowa do długowłosego chłopaka.

Żaden z nich nie odezwał się już słowem, a ja poszedłem do Chaza. Miałem nadzieję, że on mi to wszystko wyjaśni. Miałem mętlik w głowie. Poza tym, skąd Niall znał moją dziewczynę, że od początku trasy koncertowej byli ze sobą tak blisko. Dlaczego Selena chciała odwiedzić grób Amandy? Czy moja była i obecna dziewczyna były przyjaciółkami? Sel wiedziała o mojej dawnej relacji z kuzynką Nialla?

Miałem więcej pytań niż odpowiedzi. Chciałem poznać odpowiedź na, chociaż część z nich. Wbiegłem do pokoju swojego przyjaciela. Chłopak siedział na łóżku i robił coś na telefonie. Nigdzie nie widziałem jego dziewczyny, co było bardzo dziwne. Odkąd Chaz zaczął spotykać się z Cait nie opuszczał jej na krok.

– Gdzie zgubiłeś Caitlin? – spytałem, siadając obok niego.

Mężczyzna nie wypowiedział ani słowa. Wskazał głową na drzwi od łazienki i wszystko stało się jasne. Usiadłem obok Chaza i zabrałem mu telefon, który odłożyłem na stolik.

– Somers pamiętasz, dlaczego rozstałem się z Amandą? – spytałem z nadzieją w głosie, że mógł przypomnieć mi ten dzień.

Chłopak od razu usiadł prosto. Widziałem, jak jego oczy powiększyły się od zdziwienia. W końcu minęło kilka lat, odkąd wyjechała.

– Nie pamiętasz? – W odpowiedzi skinąłem głową. – Nakryła cię w jednoznacznej sytuacji z Hailey i wyjechała razem ze swoim kuzynem. Jak się nie mylę nazywał się Niall, a dlaczego pytasz? – usłyszałem z jego ust.

Wtedy już nie potrzebowałem nic więcej. Dostałem prawie satysfakcjonującą mnie odpowiedź. Jednak nadal byłem ciekawy skąd Niall i Selena się znali. Niestety to pytanie musiałem zadać już swojej dziewczynie.

– Pytałem, bo Niall przyparł mnie do ściany, gdy wyszedłem z pokoju Seleny, żeby mogła się przebrać. Amanda nie żyje i powiedział, że zabiła się przeze mnie. Tylko nie rozumiem co z tym wszystkim wspólnego ma moja dziewczyna – odparłem.

Chaz chciał powiedzieć coś jeszcze, ale nie było mu to dane. Caitlin wyszła z łazienki i od razu mocno przytuliła swojego chłopaka. Po minie przyjaciela widziałem, że woleli zostać sami. Znałem go na tyle, że wiedziałem, co nieco o jego planach bez zbędnych słów. Pożegnałem się z przyjaciółmi i opuściłem ich pokój.

Bez namysłu wszedłem do pokoju Seleny. Wyglądała przepięknie. Sukienka wybrana przez Nialla wyglądała ślicznie w połączeniu z karnacją mojej dziewczyny. Selena właśnie kończyła zakładać wianek, który idealnie dopełniał całość stroju. Szkoda tylko, że to był prezent od jednego z chłopaków, który miał się kręcić przy niej przez całą trasę.

Podbiegłem do swojej ukochanej i mocno się do niej przytuliłem od tyłu. Kobieta odwróciła się w moją stronę i zarzuciła swoje ręce na moją szyję.

– Chodź. Wszyscy na nas czekają – odparłem i wyciągnąłem swoją dłoń w stronę dziewczyny.

~ Selena ~
Nie powiem. Zrobiło mi się przykro, gdy Justin nie skomentował mojego stroju. W końcu to dla niego chciałam wyglądać jak najlepiej.

W samochodzie siedziałam między Justinem i swoim przyjacielem. Muszę przyznać, że to było wspaniałe uczucie. Znów miałam wszystkich, na których mi zależało przy sobie. No prawie wszystkich, bo Amandy już nigdy nie będzie przy mnie. Nie rozumiałam, jak chłopak mógł zdradzić moją przyjaciółkę w takim momencie. Ona wtedy przecież najbardziej potrzebowała jego wsparcia. Niestety on zabawił się jej kosztem.

Dotarliśmy pod budynek, gdzie miało się odbyć rozdanie nagród, opuściliśmy limuzynę. Wszyscy zaczęli się ustawiać na czerwonym dywanie. Oczywiście Oshee spędzał ten czas ze swoim zespołem, a ja miałam światu oficjalnie zaprezentować swojego chłopaka. Kiedy fotoreporterzy robili nam zdjęcia, mocno przytuliłam się do Justina. W pewnym momencie mężczyzna przyciągnął mnie do siebie i zaczął namiętnie całować na oczach wszystkich. Dla mnie to było coś niecodziennego. Zawsze chciałam unikać takich sytuacji, ale tym razem mi się nie udało. Mój ukochany zawsze chciał być w centrum uwagi i to był jego dzień. Wiem, że pan Somers maczał w tym palce. Tata mojego przyjaciela zrobiłby wszystko, żeby moja kariera nabrała jeszcze większego tempa.

Po skończonych wywiadach i sesji zdjęciowej z czerwonego dywanu weszliśmy do budynku na rozpoczęcie gali. Wszyscy zajęliśmy swoje miejsca. Po raz kolejny siedziałam między dwoma najważniejszymi dla mnie mężczyznami.

Wszystko zaczęło się od gorącego powitania przez prowadzących. Pierwszą kategorią była najlepsza piosenka, do której zostałam nominowana z utworem The Heart Wants What It Wants. Byłam w wielkim szoku, gdy kobieta wyczytała moje imię i nazwisko przy wygranej. Zaskoczona wstałam z krzesła i pociągnęłam za sobą Justina, który wykorzystał okazję i po raz kolejny pocałował mnie na oczach wszystkich. Czułam ciepło i policzkach i wiedziałam, że zaczęły przybierać purpurowego koloru. Odsunęłam się od chłopaka i pobiegłam na scenę. Odebrałam nagrodę od prowadzących, a w moich oczach zaczęły się zbierać łzy.

– Chciałam wszystkim podziękować. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie zdobędę tak wielu wspaniałych fanów. Jednak chciałam też podziękować Justinowi, który robił wszystko, abym była szczęśliwa po ostatnich wydarzeniach. Nigdy też nie miałam okazji podziękować moim przyjaciołom. Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiliście i nigdy nie straciliście we mnie wiary. Szczególnie ty Oscar. Wiem, że te kilka lat nie zmieniło nic w naszych stosunkach i nie chcę, żeby to się zmieniło. Dziękuję też wszystkim fanom za to, że jesteście. Nie sądziłam, że moja muzyka w tak krótkim czasie przemówi do tylu osób – mówiłam, powtarzając się co chwilę z nadmiaru emocji.

Wróciłam na swoje miejsce, a prowadzący zapowiedział występ The Fooo Conspiracy. Oshee podszedł do mnie i uśmiechnął się szeroko.

– Księżniczko potrzymasz? – spytał, podając mi swoją marynarkę.

W odpowiedzi skinęłam głową i zabrałam część garderoby, którą trzymał w dłoniach. Chwilę później chłopaka już nie było. Odwróciłam się w poszukiwaniu swojego przyjaciela. Znalazłam go na schodach kilka metrów za naszym rzędem. Reszta jego zespołu był również ustawiona w podobnych odległościach od siebie.

Gdy zaczęła grać muzyka, chłopcy zaczęli krzyczeć. Po chwili usłyszałam ich śpiew. Wszyscy razem zaczynali od refrenu, biegnąc w stronę sceny. Pierwszą zwrotkę w większości śpiewał mój przyjaciel, choć Og mu się wtrącił. Mimo wszystko byłam w wielkim szoku, kiedy pierwszy raz usłyszałam końcowe słowa zwrotki, które śpiewał mój przyjaciel: „albo jeszcze lepszym biegaczem, bo Ima przejmuje kontrolę. Pocałuj ją na szyi, jak mam na imię Casanova”.

W tym momencie nie mogłam powstrzymać śmiechu. Justin spojrzał na mnie, bo nie wiele rozumiał z mojego zachowania. Jednak ja ciągle zastanawiałam się, jak Oscar mógł się utożsamiać z Casanovą. Przecież on nigdy nie szukał dziewczyny na chwilę. Owszem flirt był jego ulubionym spędzania wolnego czasu, ale od zawsze marzył o prawdziwej miłości.

Złapałam swojego chłopaka za rękę i przeniosłam swój wzrok z powrotem na scenę. Zespół w tym momencie nic nie śpiewał. Chłopcy skakali właśnie przez moich tancerzy. Kiedy zobaczyłam salta, robione przez Oscara powróciły wszystkie wspomnienia. Nie potrafiłam zapomnieć, jak chłopak wiecznie skakał po murkach, aby nauczyć się obracać w powietrzu. Wiecznie kłóciliśmy się o to, bo zawsze bałam się, że zrobi sobie krzywdę. W końcu i tak wyszło na moje, bo Oshee złamał sobie rękę, ale nauczył się też wykonywać poprawnie wszystkie akrobacje tego typu.

Chłopcy przybiegli zaraz po występie, a mój przyjaciel mocno mnie przytulił, odciągając tym samym mojego chłopaka na dalszy plan. Wcześniej nie miałam okazji przyjrzeć się ich strojom. Dopiero wtedy zauważyłam, że Oscar w ogóle nie pasował do chłopaków. Był ubrany w elegancką koszulę i czarne spodnie. Całe szczęście, że wcześniej oddał mi marynarkę, bo by już całkiem odstawał od zespołu. Reszta członków The Fooo Cosnpiracy była ubrana w bardziej sportowy sposób.

– Podobało ci się? – spytał, kiedy udało mi się od niego odsunąć.

– Tak. Od zawsze ci powtarzałam, że masz talent – odparłam i oparłam swoją głowę na ramieniu Justina.

Rozdanie nagród i występy różnych artystów trwało, ale my byliśmy pogrążeni w rozmowie. Justin chciał wiedzieć wszystko na temat Oscara i Nialla. Przyznam, że trochę mnie to zdziwiło. Odkąd zaczęliśmy być parą, nigdy nie interesowali go moi znajomi poza Cait, która chodziła z jego przyjacielem. Nie wiedziałam, skąd brało się te nagłe zainteresowanie z jego strony.
_________________________________________________________________________________
Czy Selena dowie się, że to Justin był powodem samobójstwa jej przyjaciółki?
Dlaczego Amanada popełniła przez niego samobójstwo?
Kim jest tajemniczy Damon, który pisał do Chaza?
Kim jest "D", który pisał do Seleny?
Czy związek Justina i Seleny przetrwa jej roczny pobyt w trasie koncertowej?
Czy Niall dotrzyma słowa i zabierze Selenę na grób Amandy?
Czy Selena pozna tajemniczego Tobbyego?

sobota, 16 kwietnia 2016

Rozdział I - Spotkanie


~ Oscar ~

Przed chwilą wraz z chłopakami wylądowaliśmy w Atlancie. Lada moment mieliśmy poznać resztę ekipy, z którą powinniśmy spędzić najbliższy rok. Wiedziałem, że dla mnie miał być to najlepszy czas w życiu. Znów miałem ujrzeć swoją księżniczkę. Żaden z moich nowych przyjaciół nie miał pojęcia, że przed wyjazdem do Szwecji, byłem blisko z Seleną, przed którą mieliśmy grać jako support podczas jej trasy.

- Oscar! — usłyszałem za sobą głos Nialla. Gwałtownie odwróciłem się w jego stronę, zostawiając zdezorientowanych chłopców. Blondyn zamknął mnie w niedźwiedziem uścisku, a ja zacząłem przypominać sobie wszystkie chwile spędzone z nim w Stanach. Odciągnąłem mężczyznę na drugą stronę lotniska. Nikt z mojego zespołu, nie miał pojęcia, że przyjaźniłem się z jednym z ich idoli. Tak, znałem Nialla Horana od dziecka, lecz po naszym wyjeździe do Europy każdy z nas zajął się swoimi sprawami, obaj byliśmy sławni w naszych krajach. Członkowie mojego zespołu byli wielkimi fanami One Direction, w którym grał mój przyjaciel z dzieciństwa. Nie chciałem, aby moi przyjaciele wiedzieli o tym, bo nie miałbym wtedy spokoju. Omar z Felixem i Oscarem zrobiliby wszystko, aby ich poznać.

Wprawdzie widywaliśmy się czasem, jednak nasze kontakty utrzymywaliśmy w tajemnicy. Nie mogliśmy pozwolić na to, aby ktoś poznał naszą tajemnicę przed spotkaniem z moją księżniczką.

- Zmieniło się coś? Rozmawiałeś z Seleną? Od dwóch lat nie dostałem od niej żadnej wiadomości, a teraz mamy jechać z nią w trasę i nie wiem, jak powinienem się zachować — powiedziałem, gdy zostaliśmy sami. Nie chciałem, aby ktoś z naszych zespołów, wiedział o naszej przyjaźni.

Chłopak spojrzał na mnie z żalem w oczach. Wtedy już wiedziałem, że moja księżniczka z nim też nie rozmawiała. Nie powiem, zabolało, bo ta dziewczyna była niezwykle ważna w moim życiu.

- Oscar, tak bardzo mi przykro. Selena nie odezwała się do mnie od dwóch lat. Myślałem, że chociaż ty wiesz coś na jej temat — powiedział zrezygnowany.

Już miałem odejść i porozmawiać z chłopakami z zespołu, ale wtedy w drzwiach ujrzałem swoją piękność. Zacząłem przepychać się między tłumem ludzi, aby dostać się do Seleny. Szybko zdałem sobie, że dziewczyna w taki sposób mnie nie zauważy.

- Selix! — krzyknąłem, a u mojego boku pojawił się Niall. Dziewczyna odwróciła się w naszą stronę, a ja znów ujrzałem te śliczne oczy, za którymi szalałem od dawna.

~ Justin ~

Po pożegnaniu się ze swoją dziewczyną, od razu udałem się do domu. Zostawiłem samochód na podjeździe. Poszedłem na spacer do parku, gdzie dawniej spędzałem sporo czasu ze swoją byłą dziewczyną. Szybko skierowałem swoje kroki w stronę mojego ulubionego miejsca, o którego istnieniu wiedziało niewiele osób.

Położyłem się na trawie i spoglądałem w niebo. Spokój i cisza w tym miejscu pomagał mi w rozmyślaniu. Nie było tutaj żadnych szmerów związanych z cywilizacją. Dookoła rozciągał się las. Śpiew ptaków uspokajał moje myśli, a krajobraz wspomagał w oddaniu się marzeniom. Byłem tak pogrążony w użalaniu się nas swoim życiem, że nie usłyszałem kroków, które zbliżały się w moją stronę.

- Justin? — usłyszałem za sobą głos, za którym tak bardzo tęskniłem.

Gwałtownie odwróciłem się w stronę, z której słyszałem wołanie. Wstałem na równe nogi i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Miałem wrażenie, że widziałem ducha. Jednak kiedy blondynka wbiegła w moje ramiona, byłem pewien, że to nie sen.

Odsunąłem się lekko od dziewczyny, aby przyjrzeć się jej uważnie. Przez ten rok w ogóle się nie zmieniła. Może z jednym wyjątkiem. Spojrzenie brązowookiej było przygaszone. Nagle wszystkie moje zmartwienia i troski odeszły na dalszy plan. Teraz liczyła się tylko ona. Wtedy już wiedziałem, że to będą najlepsze wakacje mojego życia.

- Hailey tak bardzo tęskniłem — wyszeptałem, gdy znów przyciągnąłem kobietę do swojego ciała.

Wtedy poczułem jej łzy na swoim ramieniu. Wiedziałem, że wyjazd mojej księżniczki nie był bezpodstawny. Mark skrzywdził nie tylko moją obecną dziewczynę, ale również moją byłą, która opuściła mnie z dnia na dzień.

- Justin tak bardzo mi przykro. Nie chciałam wyjeżdżać bez ciebie — powiedziała ze łzami w oczach.

Odsunąłem kobietę od swojego ciała. Otarłem delikatnie słony płyn z twarzy Hailey. Splotłem nasze dłonie w jedność i skierowałem swoje kroki w stronę domu. Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko, widząc, gdzie szliśmy. Kiedy otworzyłem drzwi, Jazzy z Jaxonem od razu rzucili się na mnie. Moja dawna ukochana nie mogła powstrzymać śmiechu, gdy dzieci prawie mnie przewróciły.

- Hailey! — krzyknęła dziewczynka. - Dawno mnie nie odwiedziałaś — dodała z przygnębieniem w głosie.

- Kochanie nie mogłam. Musiałam wyjechać na pewien czas — powiedziała, przytulając i pocieszając moją młodszą siostrę.

Wiedziałem, że obie mogłyby rozmawiać ze sobą przez pół dnia. Jednak ja miałem nieco inne plany. Nie widziałem swojej księżniczki przez rok, więc chciałem to wykorzystać, jak najlepiej potrafiłem. Złapałem za nadgarstek Hailey i zabrałem dziewczynę do swojego pokoju. Zamknąłem drzwi na klucz i włączyłem laptopa, kiedy położyłem się obok dziewczyny.

~ Selena ~

- Selix! — usłyszałam za sobą krzyk. Gwałtownie odwróciłam się w stronę tak dobrze znanego mi głosu.

Z daleka widziałam, jak dwóch chłopaków przepychało się wśród tłumu, aby dostać się do mnie. W zbliżających się postaciach od razu rozpoznałam swoich przyjaciół. Gdy tylko mężczyźni znaleźli się na tyle blisko, padłam w ramiona Oscara. Kiedy poczułam, jak jego ręce zacisnęły się wokół mojej talii, dałam upust swoim emocjom.

Czując ciepło, które biło od szatyna, rozpłakałam się na dobre. Tak bardzo za nim tęskniłam. Po jego wyjeździe moje życie rozsypało się na miliony małych kawałków. Nie chciałam teraz stracić go ponownie. Jego obecność wiele zmieniła w moim życiu, a gdy wyjechał z Atlanty, nie miałam już sensu życia, które szybko zostało zmieszane z błotem.

Delikatnie odsunęłam się od niego, aby dobrze przyjrzeć się chłopakowi, który stał przede mną. Jego rysy twarzy znacznie się wyostrzyły przez te kilka lat. Natomiast włosy miał sporo dłuższe i jaśniejsze niż zapamiętałam. Jedyne co zostało bez zmian w jego wyglądzie, to przenikliwe niebieskie oczy. Jedno spojrzenie Oscara wystarczało, abym zapomniała o problemach i otaczającej mnie rzeczywistości.

- A ja stałem się niewidzialny? — przerwał nam Niall. On zawsze wiedział, jak zepsuć nastrój. Przewróciłam oczami i odwróciłam się w stronę przyjaciela.

Blondyn od razu zamknął mnie w szczelnym ścisku. Kiedy skończyliśmy przytulać się, zaczęłam lustrować chłopaka wzrokiem. Nialler rozjaśnił swoje włosy do jasnego blondu i zaczął nosić postawione je na żelu. Nie ukrywam, że nadal wyglądał uroczo w tym wydaniu, jednak od zawsze byłam bliżej z Oscarem. Muszę przyznać, że przez te trzy lata obaj bardzo się zmienili.

- Selena na czułości z chłopakami będziesz miała cały rok, a teraz musimy iść do samolotu, bo inaczej nie dotrzemy na twój pierwszy koncert podczas trasy. Poza tym słońce nie zapominaj, że w Atlancie został twój chłopak — upomniał mnie Chaz.

Westchnęłam, bo mój przyjaciel miał racje. Myślałam o sobie, nie zastanawiając się, co mógł czuć Justin w tej sytuacji. Gdy odwróciłam się w stronę Oscara, widziałam ból i smutek w jego oczach. Nie wiedziałam, co takiego wprawiło go w taki nastrój. Nagle podbiegło do nas kilku innych chłopaków. Część z nich stanęła wokół Nialla, a druga wokół Oscara. Szybko domyśliłam się, że to są właśnie zespoły grające podczas mojej trasy.

- Selena poznaj One Direction i The Fooo Conspiracy — powiedział pan Somers. — To są Niall, Harry, Louis i Liam z 1D, a to Felix, Oscar, Omar i drugi Oscar zwany Og lub Olly z The Fooo — dodał, wskazując kolejno członków zespołu. Zaśmiałam się, kiedy mężczyzna przedstawiał mi moich przyjaciół. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że przecież nikt z nich nie wiedział o naszych relacjach.

Tata Chaza podszedł do każdego z nas i podał nam bilet do odprawy. Po przejściu przez bramki zaczęłam kłócić się ze swoim przyjacielem, że nie usiądę z nim i Caitlin. Wiedziałam, że dziewczynie mogło być przykro, ale miałam dwa ważne powody, dlaczego nie mogłam z nimi usiąść w samolocie. Pierwszy — nie mogłam patrzeć, jak się całowali, bo od razu tęskniłam za Justinem. Drugi — chciałam spędzić trochę czasu ze swoimi przyjaciółmi, z którymi zerwałam kontakt dwa lata temu.

- Chaz skończ już. Powiedziałam, że będę siedziała z Osheem i Niallerem! — wykrzyczałam mu prosto w twarz. Miałam już dość tego, że był tak cholernie uparty. Zaczęłam podziwiać Cait, że wytrzymała tyle czasu w związku z tym człowiekiem. Przy nim człowiek uczył się anielskiej cierpliwości.

- Widzę, że rodzi nam się nowa diva — zaśmiał się chłopak z czerwonymi pasemkami we włosach. Szczerze mówiąc bardzo przypominał Azjatę. Wtedy postanowiłam, że zapytam o to Oscara w samolocie.

- Omar, Selix nie jest divą tylko królową — zwrócił się do przyjaciela. — Kochanie, wiesz, że tylko tak na mnie mówisz? Poza tym Oshee to taki napój w Europie — zaśmiał się Oscar, który szybkim krokiem pokonał dzielącą nas odległość.
_________________________________________________________________________________
Po przeczytaniu skomentuj :)

Hej kochani :)

Chciałam Wam przedstawiać takie krótkie wprowadzenie postaci.

Jak już pewnie zauważyliście. Opowiadanie będzie pisane z punktu widzenia 3 głównych bohaterów (Seleny, Justina i Oscara).

Piosenka, którą znajdziecie przed rozdziałem tak w skrócie miała wam przybliżyć opis postaci Hailey. Mam nadzieję, że trochę was ta piosenka naprowadziła, jeśli nie to każdą postać będziecie poznawać wraz z kolejnymi rozdziałami.

Ci co czytali pierwszą część, pewnie zauważyli, że pojawiło się kilka nowych postaci, a co za tym idzie? Będzie się działo dużo więcej niż w pierwszej części. Mam nadzieję, że nie zanudzę was początkowymi rozdziałami, gdzie będziecie poznawać nowych bohaterów i liczę na to, że druga część "Z czasem wszystko się zmienia - Nawet ludzie", czyli "No Control" przypadnie wam do gustu.

Czy rozłąka Justina i Seleny zmieni coś w ich związku?

Jaki wpływ na ich relację będą mieli Hailey i Oscar?

Czy Justin od początku był szczery ze swoją dziewczyną?

Czy miłość na odległość jest możliwa?