Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 lipca 2017

Dodatek



~ Narrator ~

Oscar był naprawdę szczęśliwy, kiedy jego dziewczyna była w pobliżu. Od czasu pamiętnego wyjazdu do biologicznej rodziny Seleny, tworzyli naprawdę zgraną i szczęśliwą parę. Oczywiście kłócili się czasem o różne błahe sprawy, jednak zawsze potrafili dojść do porozumienia. Trzy lata ich związku minęło szybciej, niż wszyscy by się spodziewali. Para w każdej wolnej chwili odwiedzała bliskich Seleny z Nowego Jorku, a w czasie dłuższych przerw latali do Szwecji lub Australii, żeby spotkać się z rodziną jej chłopaka lub jej kuzynem.

Jednak wszystko się zmieniło podczas jednego krótkiego ich pobytu w Atlancie. Brunetka ze swoim partnerem szykowała się do najważniejszego dnia w swoim życiu. Niestety nie wszystko było takie proste. Chociaż minęło trzy lata od ostatniego spotkania Seleny i jej byłego już chłopaka. Selena czasem zastanawiała się, jakby wyglądało jej życie, gdyby Justin Bieber nigdy nie stanął na jej drodze.

Podczas wspólnych zakupów z Oscarem, Selena spotkała dziewczynę, z która przyczyniła się do rozpadu jej poprzedniego związku. Para była zdziwiona, kiedy zauważyła, że blondynka stała wtulona w jednego z chłopaków, którego piosenkarka znała ze szkoły, lecz jego imienia nie zapamiętała.

Hailey zmierzyła nienawistnym wzrokiem brunetkę, która w ciągu tych kilku lat osiągnęła wielki sukces. Przez krótki moment Selena była przestraszona, ponieważ nie wiedziała, czego mogła się spodziewać po swojej dawnej konkurentce. Mimo wszystko czuła się bezpieczna w objęciach Oscara, więc wszelkie obawy na krótki moment odeszły w zapomnienie. Nagle blondynka pojawiła się tuż przy zakochanej parze.

– Zapłacisz mi za wszystko. Przez ciebie straciłam miłość swojego życia. Niedługo ty poczujesz ten sam ból – powiedziała Hailey i od razu odeszła.

Selena nie wiedziała, co miała myśleć na temat dziwnego zachowania dziewczyny. Bała się, że ktoś mógłby zrobić krzywdę jej partnerowi, z którym za nie cały miesiąc miała stanąć na ślubnym kobiercu. Nie wyobrażała sobie, że mogłaby stracić Oscara. Już raz przeżyła jego odejście, więc kolejny raz nie chciała przechodzić przez to samo. Chociaż nie miała pojęcia, co mogły oznaczać słowa dziewczyny, to naprawdę zaczęła bać się o życie swojego narzeczonego.

Po niespodziewanym spotkaniu w centrum handlowym para wróciła do domu, w którym mieszkała opiekunka prawna dziewczyny. Narzeczeni od razu usiedli w salonie, gdzie próbowali zająć się czymś pożytecznym, żeby dłużej nie myśleć o nieprzyjemnym spotkaniu. Oscar i Selena zaczęli na kartce rozpisywać układ stołów i miejsca, które chcieli przypisać poszczególnym gościom w domu weselnym. W końcu to miał być najszczęśliwszy dzień w ich życiu, więc chcieli, aby wszystko było idealnie zaplanowane.

Chociaż ciągle w ich głowach rodziły się drobne obawy i ciemne scenariusze, które były związane z groźbą Hailey, to starali się żyć chwilą. Nikt z nich nie chciał myśleć, że mógłby stracić osobę, którą kochał całym swoim sercem. Selena doskonale wiedziała, że po tym, co razem przeszli, to nie przeżyłaby dnia bez swojego narzeczonego. Oscar natomiast zdawał sobie sprawę, że nie poradziłby sobie, gdyby w jego życiu zabrakło dziewczyny, z którą chciał związać swoją przyszłość. Oboje chcieli dożyć spokojnej starości, w której mogliby opowiadać wnuczętom o wspólnej przeszłości.

Selena oparła się o ramię swojego partnera, kiedy skończyli pracę nad ustaleniem wszystkich miejsc siedzących na ich weselu. Oscar objął swoją narzeczoną w pasie i włączył telewizor. Chłopak miał nadzieję, że seriale pomogą im chociaż na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.

– Obiecaj, że nigdy mnie nie zostawisz – powiedziała dziewczyna, kierując twarz chłopaka w swoją stronę.

Mężczyzna przez chwilę zastanawiał się, co jego partnerka mogła mieć na myśli. Jednak nie musiał długo zastanawiać się nad odpowiedzią. Oscar doskonale wiedział, że nie potrafiłby zostawić tej drobnej kobiety.

– Obiecuję kochanie. Ta blondynka ani nikt inny nas nie rozdzieli. Kocham cię i nie wyobrażam sobie życia bez ciebie u mojego boku. Jesteś dla mnie najważniejsza – odpowiedział, patrząc swojej wybrance prosto w oczy.

Farbowany blondyn uśmiechnął się szeroko, kiedy zobaczył ulgę w oczach swojej partnerki. Wiedział, że jego narzeczona cały czas analizowała słowa dziewczyny, którą przez przypadek spotkali w centrum handlowym. Sam zastanawiał się, czego mogła od nich chcieć, ponieważ wypowiedź blondynki cały czas, jak echo, krążyła w jego głowie.

Czasem zastanawiał się, jakby jego życie wyglądało, gdyby nie ruszył w trasę koncertową jako support swojej obecnej dziewczyny. Nie raz myślał o tym, czy spotkałby znowu miłość swojego życia, jeśli nadal mieszkałby w Sztokholmie. Jednak Oscar był pewien jednej rzeczy. Kochał Selenę całym swoim sercem i oddałby za nią życie. Brunetka była dla niego całym jego światem i nie wyobrażał sobie życia bez niej. Wiedział, że sam wolałby umrzeć, niż pozwoliłby odejść swojej narzeczonej.

– Cait się pyta, czy spotkamy się z nią dzisiaj w klubie? Moglibyśmy chociaż na chwilę odetchnąć od tych wszystkich przygotowań do ślubu – powiedziała Selena odwracając swój wzrok od telefonu, który trzymała w dłoni i przeniosła spojrzenie na Oscara.

Mężczyzna nie musiałam zastanawiać się długo nad odpowiedzią. Chciał uszczęśliwić swoją partnerkę, więc szybko zgodził się na propozycję jej przyjaciółki, której długo nie widziała. Dziewczyna od razu pobiegła do swojego pokoju i zaczęła przygotowania do wyjścia. Blondyn w tym czasie postanowił na spokojnie wyłączyć telewizor, bo przecież nigdzie im się nie spieszyło.

Po chwili Oscar dołączył do swojej narzeczonej i sam zaczął przygotowywać się do wyjścia. Kiedy oboje byli już gotowi, zamówili taksówkę, aby szybciej dostać się do klubu.

Para w końcu dotarła pod umówione miejsce, lecz między nimi dało się wyczuć napiętą atmosferę. Każde z nich było pogrążone w swoich myślach, lecz starali się uśmiechać, żeby nie sprawić przykrości swoim przyjaciołom. Nie chcieli zamartwiać ich swoimi problemami, więc próbowali udawać, że nie stało się nic nadzwyczajnego.

Cała sala, w której siedzieli zakochani, była przepełniona ludźmi. To był cud, że udało im się znaleźć wolny stolik. Chociaż stał on dość daleko od miejsca, gdzie grał DJ, to muzyka w tym miejscu była naprawdę głośna. Drżenia, które wywoływały basy w głośnikach, dało się odczuć na własnym ciele. Wszystko dookoła wibrowało i nic nie zapowiadało, żeby miało przestać.

W pewnym momencie Oscar postanowił pójść po jakieś drinki i inne alkohole. Chciał po prostu dać chwilę swojej partnerce na rozmowę z przyjaciółmi. W pewnym momencie głośne piski i dźwięk wystrzału przytłumiły piosenkę, która leciała w tle.

Selena miała złe przeczucia, jednak nie odezwała się słowem do Caitlin i Chaza. Dziewczyna chciała pójść zobaczyć, czy jej narzeczony był bezpieczny. Niestety jej przyjaciółka uniemożliwiła brunetce próbę odejścia od stolika.

W klubie nikt nie wyglądał na zmartwionego nagłym wystrzałem. Jednak Selenie udało się namówić Chaza, aby poszedł sprawdzić, czy Oscarowi nic się nie stało. Chłopak niechętnie wykonał prośbę swojej przyjaciółki, lecz takiego widoku się nie spodziewał.

Partner Seleny leżał nieprzytomny na podłodze, a wokół niego była kałuża krwi, która z każdą chwilą robiła się coraz większa. Chaz szybko ściągnął swoją koszulę i przyłożył nią do rany na brzuchu przyjaciela. Mężczyzna widział, że Oscar jeszcze żył, ponieważ jego klatka piersiowa nadal unosiła się podczas oddychania, jednak tracił dużo krwi, co naprawdę go martwiło.

Nikt nie zwracał uwagi na pół nagiego chłopaka. Po chwili jeden z ochroniarzy, który chodził między tańczącymi parami, podszedł do chłopaka, który próbował uratować swojego przyjaciela. Starszy mężczyzna od razu wezwał pogotowie i swoich kolegów z pracy, aby pomogli mu ewakuować pomieszczenie, żeby ułatwić służbom ratunkowymdostęp do poszkodowanego chłopaka.

Kiedy sala taneczna opustoszała, Selena ujrzała swojego narzeczonego. Dziewczyna od razu podbiegła do chłopaków i ze łzami w oczach klęknęła nad bezwładnym ciałem Oscara. Ochroniarze musieli siłą wyprowadzić brunetkę z budynku, aby móc uratować jej partnera. Dziewczyna przez dłuższy czas szarpała się z jednym z nich, kłócąc się, że musi być przy swoim narzeczonym. Jednak po kilku minutach odpuściła i posłusznie została na zewnątrz szukając Caitlin. Po chwili piosenkarka stała na chodniku wtulona w swoją przyjaciółkę i próbowała nie myśleć o najgorszym. Chciała, żeby jej narzeczony szybko do siebie, ponieważ nie wyobrażała sobie, że mogłaby w takim momencie stracić swojego ukochanego.

Nagle do Seleny podeszła Hailey i uśmiechnęła się do niej sztucznie. Blondynka oparła się o ścianę budynku przy którym stały. Dziewczyna z satysfakcją obserwowała, jakkaretka odjeżdżała na sygnale, zabierając ze sobą poszkodowanego chłopaka.

– Mam nadzieję, że twój kochaś umrze i poczujesz to samo, co ja po śmierci Justina, bo on nie żyje przez ciebie – powiedziała złowrogim tonem i po prostu odeszła, zostawiając zdezorientowaną Selenę.

Piosenkarka odwróciła się w stronę swojego przyjaciela i spojrzała na niego wyczekująco. Chciała wiedzieć, co znaczyły słowa jej dawnej rywalki. Chaz dopiero wtedy postanowił powiedzieć dziewczynie o śmierci swojego przyjaciela, dla którego nie znalazł się dawca szpiku. W drodze do szpitala, gdzie Oscar miał być operowany, opowiedział jej cały przebieg choroby Justina i reakcji jego rodziców na wieść o chorym planie ich syna, który chciał wykorzystać niewinne dziecko tylko po to, żeby uratować sobie życie, choć wcześniej się nim nie interesował.

Selena nie potrafiła zrozumieć, o co Hailey miała do niej żal. Chciała, żeby blondynka odpowiedziała za to, co spotkało jej narzeczonego. Według Seleny śmierć Justina nie mogła tłumaczyć jej zachowania. Przecież od tego czasu minęło trzy lata i widziała dziewczynę z jej nowym partnerem, więc nie potrafiła zrozumieć, dlaczego chciała, żeby Oscar umarł. Brunetka wiedziała, że musi zgłosić to wszystko na policji, ale w tym momencie marzyła tylko o tym, aby być przy swoim partnerze.

Po dotarciu na miejsce Selena od razu próbowała dowiedzieć się, gdzie może znaleźć swojego ukochanego. Pielęgniarka, która była na recepcji nie była chętna do udzielenia jej informacji. Kiedy usłyszała, że Selena i poszkodowany pacjent są parą, dopiero wskazała im drogę pod salę operacyjną.

Trójka przyjaciół od razu udała się we wskazanym kierunku. Wszyscy usiedli na plastikowych krzesłach i czekali, aż wyjdzie lekarz i będą mogli się czegoś dowiedzieć na temat stanu zdrowia Oscara. Czas dłużył się wszystkim bez wyjątku, a w ich głowach rodziły się same czarne scenariusze. W końcu po bliżej nieokreślonym czasie otworzyły się drzwi od bloku operacyjnego. Selena od razu zerwała się na równe nogi i podeszła do starszego mężczyzny, żeby usłyszeć jakiekolwiek wieści na temat swojego partnera.

– Pani jest kimś z rodziny? – spytał doktor, uważnie przyglądając się młodej kobiecie.

– Jestem narzeczoną Oscara. Za nie cały miesiąc mamy się pobrać. Może mi pan powiedzieć, co z nim? – spytała z nadzieją w głosie.

– Pozbyliśmy kuli z jego organizmu i zatamowaliśmy krwotok. Chłopak stracił dużo krwi, więc przez najbliższy czas będziemy zmuszeni podawać mu krew dożylnie. Jednak najbliższa noc będzie decydująca. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli i pacjent rano się obudzi to w ciągu kilku dni wykonamy potrzebne badania i będzie mógł wrócić do domu – wyjaśnił lekarz i po prostu odszedł, nie dając szansy dziewczynie zadać dodatkowych pytań.

Selena odetchnęła z ulgą i po chwili zobaczyła, jak na łóżku wieźli jej partnera. Dziewczyna i jej przyjaciele od razu poszli za pielęgniarkami, chcąc trafić do sali, gdzie miał leżeć Oscar. Po drodze Chaz kilka razy zdążył się zapytać, czy ma wezwać dodatkową taksówkę, która odwiozłaby jego przyjaciółkę do domu. Niestety brunetka odmawiała za każdym razem. Tłumaczyła, że teraz szczególnie musi być blisko swojego narzeczonego.

W tym momencie słowa przysięgi małżeńskiej, które za kilka tygodni mieli wypowiedzieć, stały się dla niej autentyczne. W zdrowiu? W chorobie? W bogactwie? Czy w biedzie? Nie ważne dla niej było, co przyniesie im przyszłość. Liczyło się tylko, żeby przez to wszystko przeszli razem.

Selena miała zamiar całą noc czuwać nad swoim ukochanym. Udało jej się wybłagać jedną z pielegniarek, żeby pozwoliła jej zostać przy chłopaku. Kiedy koło południa chłopak się obudził, wiedziała, że już na zawsze będą razem.




środa, 5 kwietnia 2017

Rozdział XXVII - Pocałunek



~ Oscar ~

Spojrzałem na śpiącą brunetkę. Dziewczyna nieświadomie wtulała się w moje ciało. Uśmiechnąłem się delikatnie, widząc, jak niesforne kosmyki włosów opadały na jej twarz. Selena wtuliła się mocniej w moją klatkę piersiową, a ja wiedziałem, że właśnie się obudziła.

– Jesteś niewiarygodnie wygodny – odparła pogodnym tonem.

Byłem szczęśliwy, ponieważ miałem nadzieję, że moja przyjaciółka w końcu zacznie widzieć we mnie kogoś więcej. Sel podniosła się na ramionach i spojrzała w moje oczy. W jej spojrzeniu ujrzałem coś, czego nigdy wcześniej nie potrafiłem dostrzec, jednak nie mogłem tego zidentyfikować.

Trwaliśmy w zawieszeniu przez dłuższy czas. Głośne chrząknięcie sprowadziło nas z powrotem do rzeczywistości. Oboje spojrzeliśmy w kierunku pojawiającego się dźwięku. Naszym oczom ukazał się rozpromieniony Niall, któremu uśmiech nie schodził z twarzy.

– Wy naprawdę uroczo razem wyglądacie – usłyszałem, jego głos.

Uśmiechnąłem się szeroko na jego słowa, ponieważ brunetka zarumieniła się i ukryła swoją twarz w moim nagim torsie. Po kilku minutach Selena wyplątała się z mojego uścisku i zaczęła się przebierać ze swojej piżamy. Sam wyszedłem z łóżka i założyłem na siebie czystą koszulkę i spodnie, które wyciągnąłem ze swojej torby podróżnej. Kiedy odwróciłem się w stronę swoich przyjaciół, byłe zaskoczony, ponieważ oboje byli już ubrani.

Razem opuściliśmy pokój w pogodnych nastrojach. Sel przez całą drogę do salonu wygłupiała się z Niellem. Dziewczyna za wszelką cenę próbowała przewrócić blondyna, który nie reagował na jej zaczepki. Próbowałem nie parsknąć śmiechem, widząc ich razem.

W salonie był już kuzyn mojej przyjaciółki wraz ze swoim zespołem. Biologiczny dziadek Seleny siedział na tarasie i pił kawę. Natomiast nigdzie nie było widać jej babci. Dopiero po chwili starsza kobieta zjawiła się w pomieszczeniu z talerzem pełnym naleśników, który postawiła na drewnianym stole. Australijczycy od razu zaczęli nakładać sobie pierwszy posiłek, jednak Selix zaczęła się dziwnie zachowywać. Dziewczyna spięła się sama z niewiadomego powodu. Szybko podszedłem do niej i mocno objąłem jej ciało.

– Nie martw się kochanie. Nie prędko zobaczysz Justina. Kazałam mu wczoraj wrócić do Atlanty, a wieczorem rozmawiałam z jego tatą. Jeremy nie był zadowolony z jego poczynań. Wiem, że jego tata po takim czasie nie pozwoli mu skontaktować się z Tobbym. Przykro mi, że wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. Myślałam, że uda nam się spędzić czas razem, bo nie wiedziałam, że rozstałaś się z Justinem. Przykro mi, bo naprawdę dużo przeszłaś, a ja ci dołożyłam zmartwień – powiedziała babcia mojej przyjaciółki.

Selena wyrwała się z mojego uścisku. Byłem zaskoczony jej zachowaniem, ponieważ zawsze lubiła, kiedy nią przytulałem. Zrozumiałem wszystko, dopiero kiedy zauważyłem, jak obejmowała starszą kobietę swoimi ramionami.

– To nie twoja wina babciu. Chciałaś dobrze, a mój związek z Justinem prawdopodobnie nigdy nie miał przyszłości. Skoro mnie zdradził i cały czas miał przede mną tajemnicę, to wcale nie zależało mu na nas – odparła moja przyjaciółka, pocieszając siwą kobietę.

Zdziwiłem się, że mojej przyjaciółce udało się przełamać. Widziałem, że przez te dwa dni naprawdę zżyła się z tymi ludźmi i zaczęła ich traktować jak rodzinę. Po chwili dziewczyna wtuliła się w mój bok, a w jej oczach ujrzałem radość, której nie było widać od początku naszej wspólnej trasy koncertowej.

– Oscar, opiekuj się moją kuzynką – powiedział w pewnym momencie Michael, który bacznie nas obserwował.

Zaśmiałem się cicho na jego słowa. Choć bardzo chciałem stworzyć prawdziwy związek ze swoją przyjaciółką, to nadal nie potrafiłem wyjawić jej swoich uczuć. Mimo wszystko szczęście Seleny było dla mnie priorytetem. Nie chciałem jej stracić po raz kolejny.

Brunetka wyrwała się z mojego uścisku, mówiąc, że musi skorzystać z łazienki. Sam zająłem miejsce między Michaelem i Niellem i zacząłem rozmyślać, nad sensem jego słów.

– Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym zaopiekować się Seleną. Dla mnie ona jest kimś więcej niż przyjaciółką, ale boję się, że nią stracę przez swoje wyznanie – odparłem, mówiąc bardziej do siebie.

Mike poklepał mnie po ramieniu, przez co zwrócił moją uwagę i odwróciłem się w jego stronę. Chłopak wyglądał na bardzo szczęśliwego, widząc moją wewnętrzną walkę.

– Nie martw się. Myślę, że powinieneś z nią porozmawiać w samotności. Przecież widzę, że ty dla niej też jesteś kimś więcej niż tylko przyjacielem – powiedział Michael.

Słysząc jego słowa, postanowiłem od razu zastosować się do jego rady. Kiedy tylko Selena wróciła do salonu, podbiegłem do niej i poprowadziłem brunetkę w stronę ogrodu. Widziałem, że dziewczyna była zmieszana moim zachowaniem. Złapałem dłoń Seleny, kierując się w stronę drewnianej ławki, która stała w lekkim cieniu, ponieważ budynek częściowo zasłaniał dostęp słońca w to miejsce.

Usiadłem na ławce i przyciągnąłem dziewczynę tak, że usiadła na moich kolanach. Sel uśmiechnęła się delikatnie i zarzuciła swoje ręce na moją szyję.

– Powiesz mi, czemu zabrałeś mnie do ogrodu? – spytała z nadzieją w głosie.

– Chciałem z tobą porozmawiać. Wiem kochanie, że to trochę za wcześnie po twoim zerwaniu z Justinem, ale ja już dłużej nie potrafię tego tłumić w sobie. Zakochałem się w tobie. Próbowałem z tym walczyć przed wyjazdem do Szwecji. W Sztokholmie chciałem znaleźć sobie dziewczynę, ale żadna z nich nie mogła równać się z tobą, więc żaden mój związek nie przetrwał próby czasu. Zawsze byłaś dla mnie najważniejsza. Nie chcę znów ciebie zostawiać. Chciałbym sprawiać uśmiech na twoich ustach każdego dnia. Selena ja cię kocham. – Chciałem powiedzieć coś jeszcze, ale dziewczyna przerwała mi czułym pocałunkiem.

Byłem oszołomiony. Nie wierzyłem, że to się właśnie działo. Jej usta były klejące od truskawkowej pomadki, którą smakowały. Po chwili Sel odsunęła się ode mnie z uśmiechem na twarzy.

– Nie mów tyle. Ja sama dopiero kilka dni temu zrozumiałam, że zawsze byłeś dla mnie kimś więcej. Nigdy nie przestaniesz być moim kotkiem, który sprawia, że nawet w najgorszych momentach mojego życia potrafię się uśmiechać. Ja ciebie też kocham Oscar – odparła, a ja poczułem, że w końcu wszystko jest na dobrej drodze do naszego wspólnego szczęścia.




środa, 15 lutego 2017

Rozdział XXIV - Michael



~ Selena ~

Byłam zdenerwowana wylotem do Nowego Jorku. Chociaż z chłopakami miałam ustalony cały plan działania, to bałam się, że coś mogło pójść nie tak. Bałam się, że Justin mógłby nie uwierzyć w moją i Oscara grę aktorską.

Pogrążona we własnych myślach nie usłyszałam komunikatu stewardessy, że podchodzimy do lądowania. Dopiero Oscar, który zapinał moje pasy, mi to uświadomił. Szeroko uśmiechnęłam się do swojego przyjaciela i poczułam jego dłoń na swoim kolanie.

Kiedy wylądowaliśmy, od razu zaczęliśmy szukać swoich bagaży. Dużo przy tym żartowaliśmy i się popychaliśmy. Wyglądaliśmy przy tym, jak grupa nastolatków, która wyjeżdża pierwszy raz na wspólne wakacje, a w rzeczywistości przez prawie rok mieliśmy razem podróżować.

Po kilku minutach byliśmy w drodze do wyjścia z lotniska. Przy drzwiach spotkałam starszą kobietę, którą kilka miesięcy wcześniej spotkałam na cmentarzu, kiedy przyleciałam do Nowego Jorku z Justinem. W jej towarzystwie zobaczyłam mężczyznę mniej więcej w jej wieku. Oboje uśmiechnęli się w moją stronę, a pani Maria przytuliła mnie mocno. Z początku byłam trochę zdezorientowana, ale po chwili oddałam uścisk.

W końcu kobieta odsunęła się ode mnie i poprowadziła mnie w kierunku swojego męża. Na twarzach swoich przyjaciół widziałam szerokie uśmiechy. Cieszyłam się, że byli przy mnie w tym momencie. Sama bardzo bym się stresowała poznaniem swojej biologicznej rodziny. Choć nadal miałam pewne obawy, to obecność Oscara i Nialla bardzo podnosiła mnie na duchu.

Starsza pani przedstawiła mi mojego biologicznego dziadka, a ja jej moich przyjaciół. Zaznaczyłam przy tym, że Oscar jest moim chłopakiem. Skoro Justin miał w to uwierzyć, to musieliśmy zacząć przedstawienie właśnie w tamtym momencie.

Moi przyjaciele schowali nasze torby do bagażnika samochodu. Małżeństwo usiadło z przodu, a ja z Oscarem i Niallem z tyłu. Zajęłam miejsce na środku pojazdu między dwoma chłopakami. Enis położył swoją dłoń na moim kolanie, a kiedy przeniosłam swój wzrok na niego, uśmiechnął się szeroko w moją stronę.

Wjeżdżając na plac przed domem, w którym mieszkała moja biologiczna rodzina, ujrzałam czterech chłopaków. Jeden siedział na dachu, drugi zajmował fotel na biegunach stojący na werandzie przed drzwiami i trzymał w dłoniach gitarę. Trzeci z nich siedział na balustradzie, a czwarty siedział na schodach. W pierwszym momencie przestraszyłam się, że chłopak o długich włosach mógłby sobie zrobić krzywdę, gdyby spadł z tego dachu. Jednak słysząc cichy śmiech starszej pani, uspokoiłam się trochę.

– Oni zawsze tak siedzą, jak tylko wyjdę z twoim dziadkiem – wytłumaczyła kobieta.

Kiedy samochód zatrzymał się na podjeździe, chłopak z dachu wszedł do budynku, a pozostała trójka podbiegła do nas. Widziałam szeroki uśmiech na twarzy Horana, kiedy zobaczył osoby, które biegły w naszą stronę. Cała ta sytuacja wydawała mi się bardzo dziwna. Nie miałam pojęcia, skąd on mógłby ich znać. W końcu przez telefon pani Maria mówiła, że jej wnuk mieszka w Australii, a mój przyjaciel wyprowadził się Europy.

Po opuszczeniu pojazdu, od razu zostałam porwana do mocnego uścisku przez chłopaka w czarnych włosach i kolczykiem w brwi. Lekko zaskoczona również przytuliłam wyższego od siebie mężczyznę. Zaczęłam się zastanawiać, czy w tej rodzinie wszyscy mieli we krwi przytulanie się do każdego. W końcu sama to uwielbiałam, ale dziwnie było mi ściskać w taki sposób osoby, które teoretycznie były dla mnie rodziną, a praktycznie widziałam je pierwszy raz na oczy.

– Dobrze cię w końcu poznać. Jestem Michael. Twój kuzyn. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jaki to musiał być dla ciebie szok, kiedy poznałaś prawdę po tylu latach – powiedział, kiedy w końcu wypuścił mnie ze swoich objęć.

W odpowiedzi tylko skinęłam głową i złapałam dłoń Oscara. Szybko zauważyłam samochód z wypożyczalni. Zastanawiałam się, czy to chłopcy wynajęli auto, czy może mój były chłopak zjawił się w tym miejscu. Ścisnęłam mocniej dłoń swojego przyjaciela, a on przysunął się bliżej mnie i delikatnie zebrał moje włosy na jedną stronę.

– Spokojnie kochanie. Pamiętaj, że zawsze będę blisko ciebie – wyszeptał do mojego ucha, a ja poczułam się trochę pewniej.

Weszliśmy do budynku, gdzie poznałam przyjaciół swojego kuzyna, którzy z nim przyjechali. Wtedy dowiedziałam się, że chłopak z dachu miał na imię Ashton, ten siedzący na schodach to Luke, a ostatni z nich nazywał się Calum.

Nagle z jednego pokoju wyszedł Justin w towarzystwie swojej blond dziewczyny. W jednej chwili poczułam, jak łzy zbierały się pod moimi powiekami. Ten widok nadal łamał moje serce, ale obiecałam coś sobie. Musiałam zrobić wszystko, aby zobaczył, że bez niego jest mi lepiej.

– Pani Mario moglibyśmy pójść do pokoju, żeby się przebrać? – spytałam, chcąc w spokoju opanować swoje emocje.

– Oczywiście. Mike was zaprowadzi. Poza tym kochanie nie mów do mnie pani tylko babciu – poprosiła kobieta.

W odpowiedzi skinęłam głową i obiecałam, że postaram się to zmienić. Mój kuzyn zaprowadził nas do pokoju. Po drodze pytał się nas kilka razy, czy na pewno chcemy spać w jednym pokoju. Oczywiście zgodnie podaliśmy mu twierdzącą odpowiedź. Chłopak zaprowadził nas do pomieszczenia, gdzie było jedno duże łóżko i rozkładana kanapa. Cieszyłam się, że było ono stosunkowo daleko od pokoju, który zajmował mój były partner. Nie przeszkadzało mi to, że łóżko będę dzielić z jednym z przyjaciół. W końcu nie jeden raz spaliśmy już w taki sposób. Poza tym to był dobry sposób, aby wszyscy uwierzyli, że mnie i Oscara naprawdę coś łączyło.

Kiedy Mike opuścił mój pokój, zaczęłam się przebierać. Nie miałam problemu, aby robić to przy dwóch blondynach. W końcu znaliśmy się od najmłodszych lat i dość często widzieli mnie w samej bieliźnie, kiedy miałam problem ze znalezieniem odpowiednich ubrań.

– Czemu mam wrażenie, że znasz Michaela i resztę jego przyjaciół? – zadałam pytania Niallowi, kiedy byłam już przebrana.

Miałam wtedy na sobie białe szorty ze skórzanym paskiem oraz bluzkę na krótki rękaw w tym samym kolorze z naklejonym srebrnym znakiem pokoju. Do tego założyłam złoty długi łańcuszek, który kilka lat wcześniej otrzymałam od Oscara na urodziny.

– Michael i jego przyjaciele mają zespół. Kiedy miałem z One Direction trasę koncertową po Europie, oni grali jako nasz support. Jednak tutaj w Stanach są mniej znani – odparł Horan po chwili namysłu.

Skinęłam głową i razem wróciliśmy do salonu. Wiedziałam, że zastanę tam Justina, ale to nie miało najmniejszego już dla mnie znaczenia. W końcu musiałam stawić mu czoła i wcielić plan Oscara w życie.