Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2016

Rozdział XIX - Prawda



~ Oscar ~


Ten dzień nie zaczął się najlepiej, chociaż były to urodziny najważniejszej dla mnie osoby. Gdy tylko obudziłem się w pokoju willi, którą wynajął menadżer Seleny dla naszej grupy, usłyszałem rozmowę Olly'ego z Felixem. Szybko zorientowałem się, o czym rozmawiali, a ja nie mogłem w to uwierzyć. Mój przyjaciel chciał odejść z zespołu tuż po zakończeniu trasy. Nie potrafiłem poradzić sobie z tą świadomością. Po prawie czterech latach chciał tak po prostu opuścić nasz zespół, a ja nie mogłem nic z tym zrobić. Czułem się bezsilny. Chciałem mieć wszystkich przyjaciół już zawsze przy sobie.

Cały dzień przeżywałem decyzję swojego przyjaciela, przez co bez powodu pokłóciłem się z Niallem, który tak naprawdę chciał tylko rozluźnić ciężką atmosferę między moim zespołem. Dodatkowo wszystko działo się na oczach Justina i jego blond kochanki. Razem z Niallerem wiedzieliśmy, że te kilka dni w ich towarzystwie nie mogło się dobrze skończyć.

Kiedy widziałem, w jaki Justin witał się z moją przyjaciółką, postanowiłem zastosować się do jej rady i porozmawiać ze swoim zespołem. Udaliśmy się do pokoju, w którym tymczasowo mieszkaliśmy i każdy z nas usiadł na łóżku. Przez długi czas żaden z nas nie odezwał się słowem. Wiedziałem, że będzie mi bardzo brakowało Olly'ego. To on znał sekrety, o których bałem się powiedzieć młodszym kolegom.

– To już jest nieodwracalna decyzja? – usłyszałem głos Felixa, który przerwał krępującą ciszę.

Og powoli skinął głową i odwrócił się w moją stronę, jakby szukał we mnie wsparcia. Głośno westchnąłem, po czym wstałem ze swojego miejsca i podszedłem do niego. Zająłem miejsce obok Oscara i przez chwilę mierzyłem ich wszystkich wzrokiem.

– Będzie nam ciebie strasznie brakować, ale żaden z nas nie ma zamiaru cię zatrzymywać na siłę – powiedziałem, starając się nie pokazać, jak bardzo łamał się mój głos.

Długo siedzieliśmy i wspominaliśmy każdy szczegół z naszej relacji. Gdy przyleciałem do Szwecji, zawsze mogłem na nim polegać. Jak na zawołanie Felix i Omar znaleźli się przy nas. Zanim ktokolwiek zdążył się odezwać nasi młodsi przyjaciele, zamknęli nas w grupowym uścisku.

Spojrzałem na zegarek i przeraziłem się, widząc na nim cyfry. Zostało niewiele czasu do imprezy urodzinowej mojej księżniczki, a żaden z nas jeszcze nie był gotowy. Szybko podbiegłem do swojej torby z bagażem i wyjąłem z niej koszulę w paski. Kiedy wróciłem z łazienki, okazało się, że Felix miał na sobie czarną koszulę w białe kropki, która oczywiście należała do mnie.

Nie chciałem już się odzywać na ten temat, bo i tak często pożyczaliśmy sobie ubrania. Kiedy zobaczyłem, że wszyscy byli już gotowi, wyszliśmy z pokoju. Z daleka dało się usłyszeć muzykę, która płynęła z głośników. W salonie ujrzałem cały zespół One Directon, Justina z przyklejoną do niego blondynką oraz Selenę, która siedziała sama w kącie pomieszczenia. Bez zastanowienia podszedłem do swojej przyjaciółki i mocno przytuliłem do swojego ciała. Widziałem łzy w jej oczach, więc wzmocniłem swój uścisk wokół jej ciała.

– Nie płacz. Kochanie dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Powinnaś się uśmiechać. Wiem. Sam zepsułem ci humor, ale obiecuję. Teraz sprawię, że teraz zrobię wszystko, abyś była szczęśliwa – powiedziałem jej do ucha, tak aby mnie usłyszała przy głośnych dźwiękach piosenki.

Dziewczyna skinęła głową, ale kiedy spojrzała w stronę swojego chłopaka, po raz kolejny jej oczy straciły radosny blask. Westchnąłem i zaproponowałem swoje rozwiązanie, choć wiedziałem, że było to robione tylko po to, aby wzbudzić zazdrość w szatynie.

Selix szybko zgodziła się zatańczyć nasz układ kizomby, bo w końcu kroki i figury w tym tańcu potrafiły doprowadzić każdego faceta do ataku zazdrości.

Poprosiłem Nialla, aby włączył piosenkę z mojego i Seleny występu na krótko przed moim wyjazdem do Europy. Stanąłem na środku salonu, a moja przyjaciółka zajęła miejsce na jednym z końców pomieszczenia. Od razu poczułem na sobie zaciekawiony wzrok Justina, na co szeroko się uśmiechnąłem. Może Sel nie była mu tak obojętna, jak sądziłem z Nialllem na samym początku. W końcu każdy może się zmienić. Jednak wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak bardzo się myliłem, ani jakie konsekwencje miały przynieść jego odwiedziny.

Kiedy popłynęły pierwsze nuty naszej piosenki, moja przyjaciółka zaczęła się zbliżać do mnie i poruszać biodrami w ruch muzyki. Szeroko uśmiechnąłem się, bo byłem pewien, że chłopak Seleny w tym momencie dostawał ataku zazdrości. Długo na jego reakcję nie musiałem czekać. Tuż po występie moim i Sel, Justin złapał swoją kochankę za rękę i wybiegł z nią do kuchni. Byłem pewien, że musiał odreagować, a jego dziewczyna powinna poznać w końcu prawdę.

~ Selena ~

Po niezwykłym tańcu z Oscarem postanowiłam pójść po coś do picia. Było mi smutno, że Justin przez cały czas mnie ignorował, choć przyjechał na moje urodziny. Cały czas w jego ramionach była jego blond przyjaciółka. W tym momencie przypomniały mi się wszystkie wiadomości tajemniczego D, który pisał, o zdradzie mojego chłopaka. Miałam wrażenie, że kobieta, z którą zjawił się w Dallas, była tą samą, co na zdjęciach od tajemniczego chłopaka. Zaczęłam się zastanawiać, czy to mogła być prawda.

– Masz tupet Bieber. Przyjeżdżasz ze swoją kochanką na urodziny mojej przyjaciółki i jeszcze masz pretensje, że tańczy z Oscarem. A może powiesz jej w końcu, co łączyło cię z Amy? Może powiesz swojej dziewczynie, że jej przyjaciółka odebrała sobie życie, bo przyłapała cię z tą blond dziwką w jednoznacznej sytuacji, kiedy chciała cię poinformować o ciąży. Nawet jaj nie miałeś, żeby dowiedzieć się, co u twojego dziecka – usłyszałam krzyk Nialla.

Stanęłam, jak wryta i nie wiedziałam, co powinnam zrobić w tym momencie. Poczułam, jak łzy zaczęły zbierać się pod moimi powiekami, ale mimo wszystko postanowiłam wejść do kuchni. Niestety to był mój błąd. Przed oczami miałam swojego chłopaka, całującego się z inną kobietą. W tym momencie moje serce roztrzaskało się na milion małych kawałków.

– Teraz polecisz do Seleny i jej powiesz, że całowałem Hails? Śmieszny jesteś. Myślisz, że komu ona uwierzy? Facetowi, który nią zostawił, kiedy potrzebowała wsparcia, czy swojemu chłopakowi? Poza tym muszę podziękować Markowi, że włamał się wtedy na maila Seleny, kiedy wysłała temu Enestadowi zdjęcia z sesji. Dzięki temu, że zmieniłem hasło, nie była w stanie się już z wami kontaktować. Poza tym sądzisz, że interesuje mnie ten bachor? Tyle razy powtarzałem Amy, żeby brała tabletki, to była mądrzejsza. W końcu dostała to, czego sama chciała – powiedział Justin.

Nie mogłam dłużej tego słuchać. Podbiegłam do niego i wymierzyłam mu porządny cios w policzek, powstrzymując swoje łzy. Wykrzyczałam mu tylko, że między nami koniec i pobiegłam do swojego tymczasowego pokoju. Trzasnęłam drzwiami i udałam się do łazienki, która była połączona z sypialnią.

Usiadłam na zimnych kafelkach, a ze swojej kosmetyczki wyjęłam żyletkę, której od dłuższego czasu nie dotykałam. Przez chwilę wpatrywałam się w ostrze i po chwili namysłu przeciągnęłam nim po skórze na nadgarstku. Krew zaczęła spływać, a ja poczułam ulgę. Ból psychiczny odszedł na chwilę na drugi plan, bo zastąpił go ból fizyczny. Z moich oczu cały czas płynęły słone łzy, kiedy zorientowałam się, że to były najgorsze urodziny podczas całego mojego życia.
________________________________________________________________________________

Hej :) Chciałabym was serdecznie zaprosić do mojego nowego opowiadania pt.: "Where are you daddy?". Znajdziecie tam już kilka rozdziałów. Opowiadanie jest o 5 Second of Summer, The Fooo Conspiracy oraz Zarze Larsson w roli Melanie. Mam nadzieję, że opowiadanie przypadnie wam do gustu.










wtorek, 16 sierpnia 2016

Rozdział XI - SMS



~ Selena ~

Wczoraj spędziłam cały dzień spędziłam na próbie w towarzystwie Caitlin, Chaza i reszty zespołu. Wieczorem wróciłam zmęczona do swojego pokoju, w którym czekał na mnie Oscar. Podbiegłam do swojego przyjaciela i mocno wtuliłam się w jego ciało. Właśnie tego mi brakowało przez tyle czasu. Blondyn objął mnie swoimi ramionami i złożył delikatny pocałunek na czubku mojej głowy. Zawsze tak robił, gdy chciał poprawić mi humor.

Po wielu godzinach rozmów w końcu poszlak pod prysznic. Przebrałam się w piżamę i położyłam na łóżku. Oshee zajął miejsce obok mnie i zaczął mi śpiewać Drop in the ocean. Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam w jego towarzystwie.
Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Niechętnie podniosłam urządzenie, które leżało na szafce nocnej. Zaczęłam się rozglądać za swoim przyjacielem, którego nigdzie nie było. Szybko się zorientowałam, że chłopak opuścił mój pokój, gdy tylko zauważył, że spalam.
Odblokowałam swój telefon i zaczęłam czytać wiadomość od nieznanego numeru.
Nieznany:
Mówiłem księżniczko, że twój chłopak nie jest z tobą szczery. Może te zdjęcie otworzy ci oczy. Pamiętaj kochanie, że Chaz ci nie pomoże, bo ja i tak się zemszczę się na Justinie. Damon.
Nie potrafiłam w to uwierzyć. Miałam rację. Chaz znał tą osobę, która do mnie pisała. Tylko dlaczego ukrywał to przede mną? Dlaczego Damon chciał się zemścić na Justinie? Kim była dla mojego chłopaka ta blondynka ze zdjęcia? Co ich łączyło? Czemu ona się do niego kleiła?
Miałam więcej pytań niż odpowiedzi. Wiedziałam, że nie mogłam liczyć na Chaza, który ostatnio zachowywał się co najmniej dziwnie.
Wtedy wszystko zaczęło nabierać sensu. Tajemniczy "D", który do mnie pisał w dniu wyjazdu, musiał być Damonem. Teraz już nie dziwiła mnie reakcja mojego przyjaciela. Z tej wiadomości wnioskowałam, że obaj mężczyźni się znali. Nie wiedziałam, w jak bliskiej żyli relacji, ale byłam pewna, że nie mogłam już na niego liczyć.
Gdy kolejny raz spojrzałam na zdjęcie, rozpoznałam na nim blondynkę ze swojego snu z samolotu. Zastanawiałam się, dlaczego ona tuliła się do mojego chłopaka.
Wybiegłam zdenerwowana ze swojego pokoju i udałam się na poszukiwania Nialla i Oscara. Przeszukałam całe piętro, ale nigdzie ich nie widziałam. Postanowiłam wejść do apartamentu, w którym byli zameldowani przyjaciele Osheego.
Zapukałam do drzwi, a po chwili otworzył mi brunet z czerwonymi końcówkami. Długo myślałam nad jego imieniem i dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że to był Omar.
- Nie wiesz, gdzie znajdę Oscara? - spytałam i czułam jak mój głos drżał. Nie chciałam, żeby mój związek się rozpadł w ten sposób. Potrzebowałam teraz obecności swojego przyjaciela, który mógłby mnie wesprzeć.
- Jeszcze śpi. Felix i Olly próbują go obudzić, ale im to nie wychodzi. Może ty znasz jakiś sposób na to? - spytał z uśmiechem, ukazując swoje zęby, które kontrastowały z jego ciemną karnacją.
W odpowiedzi uśmiechnęłam się do niego i skinęłam głową. Chłopak bez zastanowienia wpuścił mnie do środka i skierował do pomieszczenia, gdzie spał blondyn. Po wejściu do pokoju od razu zauważyłam dwóch chłopaków, którzy próbowali ściągnąć kołdrę z jego łóżka i krzyczeli jego imię. Zaśmiałam się, przez co zwróciłam na siebie uwagę Oggego i Felixa.
Bez słowa minęłam chłopaków i podeszłam do Oscara, który nadal smacznie sobie spał. Nachyliłam się nad chłopakiem i zaczęłam go łaskotać. Enis rzucał się w łóżku i zanosił się śmiechem. Kilka sekund później usiadł na łóżku i mocno objął mnie swoimi ramionami, przez co wtuliłam się w jego nagi tors. Właśnie tego potrzebowałam w tej chwili najbardziej.
~ Oscar ~

Obudziły mnie łaskotki, które zafundowała mi moja przyjaciółka. Skąd o tym wiedziałem? Jej dłonie poznałbym wszędzie, a tylko ona i moja rodzina, wiedzieli w jako sposób najlepiej mnie obudzić. Gdy tylko się rozbudziłem, usiadłem na łóżku i mocno przytuliłem do siebie dziewczynę. Selena nie potrzebowała nic więcej, aby wtulić się w moje ciało.

Zacząłem gładzić jej długie ciemne włosy, lecz w pewnym momencie poczułem ciepłą ciecz na swoim ramieniu. Brunetka zaczęła nieregularnie oddychać, a ja już wiedziałem, że płakała. Wyprosiłem chłopaków ze swojego pokoju i odsunąłem się od Selix. Spojrzałem w jej czerwone i zaszklone oczy, w których zobaczyłem ból i smutek. Nie miałem pojęcia, co się stało. Już chciałem otworzyć usta i coś powiedzieć, jednak dziewczyna mnie wyprzedziła.
Selena wyjęła telefon kieszeni i podała mi go. Moim oczom ukazał się sms, a ja miałem wrażenie, że to było jakieś deja vu. Na zdjęciu w treści wiadomości zobaczyłem blondynkę. Dokładnie tą samą, która odebrała ojca małemu Tobby'emu i matkę, która krótko po porodzie odebrała sobie życie. Zacisnąłem usta w wąską linie, aby nie powiedzieć jednego słowa za dużo.
Wyszedłem z łóżka i podciągnąłem swoje spodnie dresowe, które przez noc zjechały do połowy moich pośladków. Podszedłem do swojej torby i założyłem na siebie koszulkę. Chciałem jakoś pocieszyć swoją przyjaciółkę, ale niestety nic nie przychodziło mi do głowy. Wiedziałem jedno. Musiałem porozmawiać z Niallem i wymyślić jakiś plan, aby dziewczyna poznała prawdę o swoim chłopku, a przy tym nas nie znienawidziła.
- Kochanie nie martw się. Będzie dobrze. Obiecuje ci to księżniczko. Z Horanem zajmiemy się wszystkim. A teraz idź się przygotować. W końcu nie możesz się pokazać zapłakana na scenie - powiedziałem i mocno przytuliłem Selenę na pocieszenie.
Dziewczyna skinęła głową i wyswobodziła się z mojego uścisku, po czym wróciła do swojego pokoju. Ja w tym czasie wziąłem prysznic, a do głowy wpadł mi genialny pomysł. Gdy tylko ubrałem się, pobiegłem do pokoju Chaza. Zapukałem do drzwi, które po chwili otworzyła przede mną jego dziewczyna Caitlin. Kiedy zobaczyła moją minę, od razu przepuściła mnie i skierowała w stronę, gdzie siedział syn naszego producenta muzycznego.
- Co się stało? - spytał przerażony.
W odpowiedzi uśmiechnąłem się do niego w pocieszający sposób. Nie chciałem mu zdradzać całego planu, bo wiedziałem, że zrobiłby wszystko, aby mi go uniemożliwić. Jednak moja księżniczka musiała poznać prawdę o swoim chłopaku.
- Nic. Przyszedłem do ciebie z pewnym pomysłem. Selix ma za dwa tygodnie urodziny. W tym czasie wszyscy będziemy w Dallas, więc pomyślałem, że mógłbyś zadzwonić do jej chłopaka, żeby przyjechał tam i zrobilibyśmy jej imprezę niespodziankę - powiedziałem z nadzieją w głosie.
Chłopak dość długo mierzył mnie wzrokiem i wiedziałem, że nie do końca uwierzył w moje słowa. Chaz wstał z fotela i podszedł do mnie i spojrzał mnie w taki sposób, jakby chciał mnie zabić. Jednak ja nie dałem się sprowokować.
- Dlaczego to robisz? Przecież wiem, że nie podoba ci się to z kim ona jest? Co kombinujesz, żeby ich rozdzielić? - spytał z nieodgadnionym wyrazem twarzy.


- Nic nie kombinuję. Wiem, że Selenie na nim zależy i coś do niego czuje, więc chce jej szczęścia. Dlatego chciałbym, żeby spędził urodziny swojej dziewczyny razem z nią. Chcę też z nim na spokojnie porozmawiać i dowiedzieć się, w jaki sposób traktuje moją przyjaciółkę - skłamałem. Oczywiście chciałem, żeby przyjechał, ale wiedziałem, że na pewno przyciągnie za sobą tą blond idiotkę.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Rozdział X - Suitcase


~ Oscar ~

Byłem w szoku. Nie zrozumiałem, jak to się stało, że w tak krótkim czasie jedna osoba mogła tyle wycierpieć. Współczułem Selenie. Była dla mnie wyjątkową osobą, bo do żadnej innej kobiety nie żywiłem tak silnego uczucia. Z tego powodu nie mogłem się pogodzić z faktem, że nie miałem okazji wspierać jej podczas śmierci ojca, poznania jego kochanki, czy w momencie, kiedy dowiedziała o adopcji, bo jej biologicznie rodzice zginęli w wypadku.

Chciałem spędzić z nią więcej. Niestety mój zespół miał dla mnie inne plany. Tego dnia mieliśmy nagrać teledysk do jednej z naszych piosenek. Niechętnie opuściłem pokój brunetki i udałem się do siebie. Tam czekał już na mnie Felix, który rzucił w moją stronę koszulkę w paski.

Głośno westchnąłem i nałożyłem na siebie T-shirt. Podszedłem do lustra i poprawiłem swoje włosy, żeby były jeszcze bardziej zmierzwione.

Kilka minut później wyszedłem na korytarz i musiałem zagryźć wargi, aby nie wybuchnąć śmiechem. Gdy zobaczyłem Omara, miałem ochotę śmiać się wniebogłosy. Nie dość, że jego loki żyły własnym i tworzyły burzę na głowie chłopaka, to w tych spodniach wyglądał jak małe dziecko z pampersem. Brunet miał na sobie spodnie w panterkę, które w łydkach były zwężane, a krok miał na wysokości kolan.

- Gotowi? Nagramy ten teledysk w kilku miejscach, które mi się spodobały kilka lat temu podczas wakacji tutaj - odparłem z uśmiechem.

Chłopcy zgodzili się bez żadnych problemów, ci mnie bardzo zdziwiło. Zawsze krytykowali każdy mój pomysł, a tym razem Nie usłyszałem słów protestów z ich strony.

Felix i Olly przestępowali z nogi na nogę, bo wiedziałem, że żaden z nich nie mógł się doczekać, aż wyjdziemy na miasto.

Po chwili przyszedł nasz kamerzysta, który ciągnął za sobą przenośny głośnik. Kiedy byliśmy już w komplecie, wyszliśmy na parking, gdzie czekał na nas wypożyczony kabriolet, który też miał wystąpić w naszym klipie.

Wszyscy od razu zajęliśmy miejsca w samochodzie. Omar zaczął się wygłupiać, kiedy usłyszał muzykę, a my wybuchliśmy śmiechem, widząc jego zachowanie. Wtedy doszedłem do wniosku, że nie służyło mu amerykańskie powietrze, bo takiej głupawki jeszcze nigdy nie widziałem w jego wykonaniu.

Po kilku minutach drogi w towarzystwie rozbrykanego Wenezuelczyka doprowadziło nas na miejsce pierwszego pokazu naszej choreografii.

Wysiedliśmy z pojazdu, a Felix połączył swojego iPhona z głośnikiem, po czy zaczęliśmy nagrywać teledysk od mojej solówki na początku piosenki oraz wejścia chłopaków wraz z układem tanecznym.

Chwilę później znów byliśmy w drodze. Tym razem już na pieszo. Oczywiście wygłupialiśmy się w czasie drogi, a także w sklepie, do którego weszliśmy.

Muszę przyznać, że to był najbardziej przyjemny dzień w towarzystwie mojego zespołu, odkąd wylądowaliśmy w Stanach. Po raz pierwszy od tego czasu nie kłóciliśmy się o moje tajemnice z przeszłości. Nie chciałem, żeby wszyscy wiedzieli, co czułem do Seleny, więc wolałem ukrywać to nawet przed swoimi przyjaciółmi, zwłaszcza że ona miała chłopaka.


~ Justin ~
Po powrocie od lekarza od razu wybrałem numer od Hailey. Przez te dwa dni strasznie stęskniłem się za blondynką, więc chciałem, jak najlepiej spędzić z nią cały dzień, a może i noc.

- Idziemy dzisiaj do kina? - spytałem, gdy tylko usłyszałem, że dziewczyna odebrała połączenie.

- Przyjedź po mnie o szesnastej - odparła pogodnie, chciałem coś jeszcze dodać, ale usłyszałem dźwięk zakończonej rozmowy.

Z uśmiechem na twarzy pobiegłem do domu. Tam wziąłem ciepły prysznic, po czym zacząłem się przebierać.

Gdy byłem gotowy, przejrzałem się w lustrze. Poprawiłem swoje włosy po raz ostatni i wróciłem do swojego pokoju. Zabrałem portfel, który leżał na biurku, po czym sprawdziłem swoje fundusze.

Zbiegłem na dół i wziąłem kluczyki z szafki. Pożegnałem się z mamą, wychodząc z domu. Wsiadłem do samochodu i bez zastanowienia ruszyłem pod dom blondynki.

Ledwo znalazłem się pod jej domem, a ona już wsiadała do mojego auta. Dziewczyna od razu nachyliła się w moją stronę i złożyła delikatny pocałunek na moim policzku.

Bez zbędnych słów skierowałem się w stronę umówionego miejsca. Odwróciłem twarz w kierunku swojej towarzyszki. Chciałem się jej dokładnie przyjrzeć. Niestety nie było mi to dane.

- Patrz na drogę idioto, bo nas zabijesz - krzyknęła, a ja momentalnie spojrzałem na drogę. Przeraziłem się, kiedy zobaczyłem, że na nas jechała ciężarówka. Zrobiłem ostry skręt kierownicą i zjechałem na pobocze.

Musiałem ochłonąć. Po raz kolejny w tak krótkim czasie otarłem się o śmierć. Położyłem głowę na kierownicy i zacząłem gwałtownie oddychać. W tym samym momencie poczułem ciepłą dłoń na swoich ramionach.

- Justin wszystko w porządku? - spytała z troską w głosie.

Wyprostowałem się i skinąłem głową w odpowiedzi. Nagle odechciało mi się jechać do kina. Wokalem ten czas wykorzystać inaczej. Spojrzałem na Hailey z zadziornym uśmiechem wypisanym na twarzy.

- A twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko? - odparła na moje nieme pytanie.

Wzruszyłem ramionami i położyłem dłoń na kolanie blondynki. Powoli kierowałem swoją rękę w górę jej uda. Nachyliłem się nad nią i lekko przygryzłem płatek ucha dziewczyny.

- Teraz mnie to nie interesuje - wyszeptałem do jej ucha.

Odsunąłem się od niej i odpaliłem silnik. Zawróciłem i nie zważając na ograniczenia prędkości, jechałem w kierunku swojego domu. Wtedy wiedziałem, że nikogo nie będzie na miejscu, bo mama była u koleżanki poza miastem i miała wrócić rano, moje rodzeństwo dopiero za tydzień miało wrócić z wakacji u babci, a tata pojechał na kilka dni z jakimś ważnym zleceniem.

Nawet nie zorientowałem się, kiedy zatrzymałem się pod własnym domem. Blondynka wybiegła z mojego samochodu, a ja poszedłem za nią.

Otworzyłem drzwi i na sam wejściu zacząłem nią namiętnie całować, prowadząc schodami w kierunku swojego pokoju. Po drodze rozrzucałem jej ubrania. Od początku uwielbiałem, jak chodziła zdenerwowana i po całym budynku szukała swoich ciuchów.

__________________________________________________________________________________________________________________

Czy Justin naprawdę zdradzi swoją dziewczynę?

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?

Jak Selena zareaguje na wieść o zachowaniu Justina?

Czy Oscar kiedyś wyzna prawdę swojej przyjaciółce na temat uczuć skierowanych w jej stronę?