Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lotnisko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lotnisko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2016

Rozdział IV - Demon

~ Selena ~

Gdy weszliśmy na pokład samolotu, od razu zajęłam miejsce między Niallem i Oscarem. Byłam szczęśliwa, że znów miałam przy sobie swoich najlepszych przyjaciół. Owszem w ostatnim czasie zbliżyłam się do Chaza i Caitlin, jednak oni nie byli w stanie zastąpić mojej relacji z chłopakami. To oni byli przy mnie podczas wszystkich ciężkich chwil. Od najmłodszych lat wiedziałam, że miałam w nich oparcie. Każdy z nas był inny, ale to nas właśnie połączyło. Mogłam szukać innych przyjaciół, ale nikt nie mógł zastąpić dwóch najwspanialszych mężczyzn, z którymi spędziłam najlepsze lata swojego życia.

Odpięłam pasy bezpieczeństwa, kiedy znaleźliśmy się na bezpiecznej wysokości. Wtuliłam się w ramię Oscara, a nogi ułożyłam w wygodnej pozycji na kolanach Irlandczyka. Chłopak spojrzał na mnie zdziwiony, ale posłałam mu szeroki uśmiech, przez co zignorował moje zachowanie. Szybko zasnęłam wtulona w ciało jednego z blondynów.

Szłam ulicą. Z jednej strony szedł uśmiechnięty Justin, który czule obejmował mnie w pasie. Po drugiej stronie ruchliwej drogi widziałam dwie dobrze znane mi postaci. Bez problemu rozpoznałam Oscara. Oshee miał na sobie bluzę, którą kupił podczas naszego ostatniego wyjazdu na wakacje. Był bardzo widoczny przez zielono-różowo-żółte paski na ramionach czarnej wiatrówki. Wyrwałam się z uścisku swojego chłopaka i przebiegłam na drugą stronę i rzuciłam się w ramiona przyjaciela. Niestety w jego oczach błękitnych oczach nie widziałam tego blasku, który zawsze towarzyszył naszym spotkaniom. Tym razem jego spojrzenie było puste i smutne, a kolor tęczówek był siwy, prawie niezauważalny. Byłam w szoku, gdy chłopak nie odwzajemnił mojego uścisku. Przeniosłam swój wzrok na Nialla, ale on również stał bez ruchu. Miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu. Irlandczyk zachowywał się, jakby nikogo nie było wokół.

Po drugiej strony ulicy widziałam, jak pewna blondynka podbiegła do Justina. Chłopak przytulił dziewczynę do swojego ciała, a ja poczułam nieprzyjemne pieczenie pod powiekami. W ich relacji było coś, co pokazało mi, że byłam głupia, jeśli myślałam, że taki mężczyzna jak on mógł spojrzeć na dziewczynę mojego pokroju.

Zaczęłam biec przed siebie. Nie zwracałam uwagi na otoczenie. Słyszałam cichy stłumiony głos Oscara za sobą, jednak jego ton był wyprany z jakichkolwiek emocji.

– Selena! 
– krzyk Marka przeciął głuchą ciszę, która rozciągała się wokół mnie.

Zamarłam.

Nagle zmieniła się cała sceneria. Znów stałam w szkolnym korytarzu, a Mark zbliżał się do mnie. Próbowałam wydobyć z siebie jakikolwiek dźwięk, jednak przez ściśnięte gardło nie byłam w stanie.


– Selena nie krzycz. Teraz będziesz bezpieczna. Mark nie zrobi ci już krzywdy. Ujrzysz go tylko na rozprawie, a później długie lata będzie siedział we więzieniu. Uwierz mi, mała on ma już za dużo za uszami, żeby mu to uszło na sucho. Uspokój się, nikt z nas nie pozwoli cię skrzywdzić. Pamiętaj, że twój chłopak i ja dopilnujemy wszystkiego, aby nie zbliżył się do ciebie – powiedział Chaz, a jego głos uświadomił mi, że to był tylko sen.

Otworzyłam oczy. Od razu ujrzałam zmartwioną twarz Oscara. Nie mówiąc nic, wtuliłam się mocniej w blondyna i zaczęłam płakać.

Miałam dość demonów przeszłości, które od kilku dni znów nawiedzały mój umysł. Chciałam raz na zawsze zapomnieć o krzywdzie, jaką wyrządził mi Mark. Gdy tylko próbowałam zasnąć, od razu moja podświadomość ukazywała mi sceny gwałtu.

– Selena powiesz mi, co się stało? – spytał Oscar, gdy w końcu udało mi się osuszyć łzy. – Mała tyle czasu nie dawałaś znaku życia, chyba należą mi się wyjaśnienia – zaczął mnie przekonywać.

– Oshee nie teraz. Wszystko ci wytłumaczę, ale dopiero w hotelu. Za dużo mam wrażeń na jeden dzień. Proszę cię, nie naciskaj – odparłam i usiadłam prosto na fotelu.

Widziałam, że blondyn nie był zadowolony z mojej odpowiedzi, ale potrzebowałam czasu. Nie mogłam tak po prostu przy tych wszystkich ludziach powiedzieć mu całej historii.

– Selena mam dla ciebie niespodziankę – powiedział podekscytowany Chaz.

Nie rozumiałam jego nagłej zmiany humoru. Przed chwilą przecież chłopak był zmartwiony, a teraz tryskał radością. Chociaż miałam dziwne przeczucie, że domyślałam, kto spowodował w nim taką zmianę.

– Jutro przyjeżdża twój chłopak. The Fooo występuje na rozdaniu nagród, na którym jesteś nominowana i tacie bardzo zależy, żebyś się tam pokazała z miłością swojego życia. Z Jusem już rozmawiałem i jutro po południu będzie na miejscu – kontynuował mój przyjaciel.

Chaz nadal coś tłumaczył, jednak mój umysł się wyłączył. Poczułam wibrację mojego telefonu. Nie zastanawiając się długo, wyjęłam urządzenie z kieszeni. Przeraziłam się, kiedy zobaczyłam treść SMSa.

Od: Nieznany

Twój chłopak poznał całą prawdę, ale nie martw się, on też nie jest taki święty. Myślisz, że tęskni za tobą? Mylisz się. On już znalazł pocieszenie w ramionach innej. Poza tym przede mną nigdzie się nie ukryjesz. Znam każdy twój ruch mała. Do zobaczenia niebawem. Twój D.


Upuściłam telefon na kolana Oscara. Czułam, jak moje mięśnie zwiotczały. Nie mogłam się ruszyć. Przerażenie wzięło nade mną górę. Nie rozumiałam, kto mógł pisać do mnie takie rzeczy. Przecież Mark siedział w areszcie, więc to nie był on. Zastanawiałam się, komu jeszcze zależało nad tym, aby uprzykrzyć mi życie.

– Kim jest D? – spytał Oshee, który odwrócił telefon w moją stronę.

– Nie wiem. Chaz wytłumaczysz mi to? – Podałam chłopakowi telefon. Na jego twarzy widziałam szok.

– Mała nie wiem, o co chodzi. Nie myśl o tym. Nikt z naszej ekipy nie pozwoli, aby stała ci się krzywda i porozmawiam z tatą, żeby zwiększyć ochronę twoich koncertów. Nie martw się. Będzie dobrze – odparł w wymijający sposób.

Chłopak szybko wrócił na swoje miejsce. Znałam go na tyle, że wiedziałam, dlaczego uciekł. Chaz w widoczny sposób, chciał uniknąć rozmowy na ten trudny temat. Jednak ja chciałam poznać w końcu odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Byłam pewna, że on coś wiedział i nie chciał mi wyznać prawdy.

Chwilę później wylądowaliśmy na lotnisku. Wyszłam z samolotu w otoczeniu najbliższych przyjaciół. Dwóch blondynów szło ze mną krok w krok. Byłam szczęśliwa, że obaj znów miałam ich przy sobie. Dopiero w tym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakowało mi tych dwóch wariatów.

Gdy dotarliśmy do hotelu, byłam bardzo zawiedziona. Pan Somers wysłał Oscara i resztę jego zespołu na występ do jakiegoś programu telewizyjnego. Mój przyjaciel długo marudził, że już nigdzie beze mnie się nie ruszy. W końcu po wielu moich namowach zgodził się na propozycję naszego producenta.

Zamknęłam się w swoim pokoju hotelowym i zaczęłam pisać SMSa do Justina. Chciałam wiedzieć, jak minął mu dzień. Niestety nie otrzymałam żadnej wiadomości od niego. Zaczęłam się zastanawiać, czy tajemniczy „D” mógł mieć racje. Jeśli tak to chciałam wiedzieć, kim była ta dziewczyna. Czy mój chłopak naprawdę mógł tak szybko znaleźć pocieszenie w ramionach innej?

Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Znów powróciłam myślami do swojego snu. Miałam wrażenie, że nigdy nie zdołam zapomnieć o tym wydarzeniu. Mark musiał odpowiedzieć za to, co zrobił. Jednak nie byłam pewna, czy to mogło w jakikolwiek sposób pomóc mi zapomnieć.

Łzy zmieszane z resztą tuszu, która została na moich rzęsach, wtapiały się w poduszkę. Cała poszewka była czarna, mokra i słona od płynu sączącego się z moich oczu.

Nagle usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Wypuściłam z siebie stłumione „proszę”, a po chwili poczułam uginający się materac łóżka pod ciężarem drugiej osoby.

– Mała nie płacz. Wszystko się wyjaśni. Już nigdy z Oscarem cię nie zostawimy. A teraz osusz swoje łzy i zobaczymy występ chłopaków, co ty na to – usłyszałam zatroskany głos Nialla.

Szybko wstałam z łóżka i usiadłam obok swojego przyjaciela. Otarłam łzy i wtuliłam się w ciało blondyna. Nadal nie potrafiłam przyzwyczaić się, że Irlandczyk rozjaśnił swoje włosy. Poza tym jego nowa fryzura bardzo różniła od obrazu słodkiego, przyjacielskiego i pomocnego chłopaka, którego zapamiętałam przed tyk, jak wyjechał. Miałam tylko nadzieję, że zarówno Nialler, jak i Oshee poza swoim wyglądem nie zmienili swoich charakterów.

Mój przyjaciel sięgnął po pilot leżący na szafce po mojej stronie łóżka i posłał mi szeroki uśmiech. Szybko uświadomiłam sobie, że ten gest u niego nigdy nie ulegnie zmianie. Jego oczy wtedy zawsze błyszczały w niezwykły sposób.

Niall oparł się o ścianę, a ja położyłam głowę na jego ramieniu, jak za dawnych czasów. Mężczyzna włączył telewizor i wyszukał odpowiedni program. Po chwili prowadząca zapowiedziała The Fooo Conspiracy.

Chłopcy wbiegli na scenę i zaczęli się ustawiać. Nawet gdy kamera była daleko, widziałam posturę Oscara. Byłam dumna z mojego przyjaciela, że po wyjeździe do Szwecji nadal realizował swoje pasje. Słyszałam rytmiczny krzyk blondyna, jednak nic nie rozumiałam. Domyślałam się, że liczył, aby wszyscy zaczęli występ w tym samym czasie. Miałam rację, bo kilka chwil później zaczęli śpiewać i tańczyć. Gdy usłyszałam, jak Oshee śpiewał swoją solówkę, miałam łzy w oczach. Powróciły wszystkie wspomnienia. Nagle coś sobie przypomniałam.

– Niall, co u Amandy? – spytałam po występie zespołu.

Przeniosłam wzrok na chłopaka, który siedział obok mnie. Jego oczy stały się zaszklone i straciły swój blask. Wiedziałam, że nie mógł mieć dla mnie dobrych wieści.

– Urodziła syna. Tobby'ego adoptował Greg i postanowili, że od początku będą mu mówić o jego biologicznej mamie, która nie żyje. – Miałam wrażenie, że się przesłyszałam. Moja najlepsza przyjaciółka zmarła, a ja o niczym nie wiedziałam. – Ona zabiła się zaraz po porodzie – dokończył.

Po raz kolejny mój świat się zawalił. Nie wiedziałam, co myśleć o tym wszystkim. Znów nienawidziłam chłopaka, który w taki sposób skrzywdził Amandę. To przez niego moja przyjaciółka odebrała sobie życie. Chciałabym, aby ten mężczyzna zgnił w piekle, za to wszystko, co zrobił.
_________________________________________________________________________________
Hej :)
Chciałam odpowiedzieć na pytania, które zostało mi zadane pod ostatnim postem.
Agnieszka odpowiadając na twoje pytanie. Nie jestem w stanie określić ile rozdziałów będzie. Na pewno nie będzie to krótka historia, bo mam na nią za dużo pomysłów.
Jedyne co jest pewne to fakt, że będzie się dużo działo. To na pewno nie jest szablonowa historia, której zakończenie z góry da się przewidzieć, a na rozwinięcie tej akcji potrzeba czasu.

Kim jest tajemniczy "D"? 
Kim jest chłopak, który przyłożył się do śmierci Amandy i co to ma wspólnego z Seleną?
Kim jest dziewczyna ze snu Seleny?
Czego tajemniczy "D" chce od Seleny?
Czy Selena dowie się o tym, co Justin robi z Hailey za jej plecami?
Czy Justin dotrze na rozdanie nagród, w którym nominowana jest jego dziewczyna?
A może będzie wolał ten czas spędzić z piękną blondynką?

piątek, 13 maja 2016

Rozdział III - Rozmowa

~ Oscar ~

Gdy widziałem, jak Selena kłóciła się z przyjaciółmi, mimowolnie zacząłem się uśmiechać. Widok dziewczyny w takim stanie, przywoływał ciepłe wspomnienia. Brunetka szybko postawiła na swoim, jak miała to w zwyczaju.

- Selena tylko nie zapomnij, że zostawiasz tutaj chłopaka — powiedział syn naszego producenta muzycznego.

Słysząc te słowa, poczułem, jak uleciał ze mnie cały sens życia. Moja księżniczka miała chłopaka, a ja o niczym nie wiedziałem. Nie miałem pojęcia, jak teraz powinienem się zachować. Do tej pory sądziłem, że będziemy razem. Jednak byłem w wielkim błędzie.

Czułem się, jakby moje serce rozsypało się na milion małych kawałków. Nie mogłem dłużej tego słuchać. Odwróciłem się na pięcie i szybkim krokiem skierowałem się do łazienki. Zignorowałem krzyki Felixa, Omara i Nialla. Chciałem przez chwilę pobyć w samotności.

Zatrzasnąłem za sobą drzwi. Stanąłem nad umywalką i spojrzałem w lustro. Zastanawiałem się, co miał w sobie chłopak Seleny, a czego mi brakowało. Nagle otworzyły się drzwi. Kątem oka ujrzałem w nich Felixa i Nialla.

- Oscar wszystko w porządku — spytał blondyn.

- Wiedziałeś o wszystkim? To z jego powodu przestała się do mnie odzywać? Dlaczego ona mi to robi? Co on ma w sobie, że woli jego — wyrzucałem z siebie pytania, jakby to on był wszystkiemu winny.

Widziałem niepokój wymalowany na twarzy blondyna. Tylko on wiedział, że w takim stanie byłem nieobliczalny, zwłaszcza jeśli chodziło o Selenę. Żaden z moich nowych przyjaciół nie poznał mnie od tej ciemnej strony.

Każdy z nich miał mnie za romantycznego faceta, który wiecznie chodził z głową w chmurach. Jednak nikt nie znał prawdziwego powodu. Oczywiście tylko Niall wiedział, dlaczego zachowywałem się tak, a nie inaczej.

- Enestad ty się w ogóle słyszysz? Ona przez ostatnie dwa lata nie odzywała się do żadnego z nas. Sam przed wyjazdem też nie wyjawiłeś jej swoich uczuć. Sądzisz, że ona była gotowa czekać, aż pojawisz się łaskawie? A teraz kurwa zbierz swoje cztery litery i udawaj, że nic się nie stało, bo w tym jesteś najlepszy. Wiem, że to dla ciebie ciężki temat, ale sam jesteś sobie winien tego cierpienia. Poza tym dla niej wszystko wytrzymasz — wybuchł Niall. Wiedziałem, że mówił w taki sposób, aby Felix nie zrozumiał zbyt wiele. Sam musiałem przyznać się chłopakom, a po moim dzisiejszym zachowaniu miało to nastąpić dużo wcześniej.

Niechętnie skinąłem głową. Byłem pewien, że samolot nie będzie na mnie czekać. Ostatni raz spojrzałem w lustro. Głęboko odetchnąłem i skierowałem swoje kroki w stronę reszty naszej grupy. Gdy ujrzałem Selenę moje zabiło mocniej. Dziewczyna odwróciła się, a na jej twarzy ujrzałem wymalowaną troskę.

- Czemu tak nagle uciekłeś? — spytała. Widziałem w jej pięknych oczach, że martwiła się o mnie. Zawsze tak było, że musiałem mówić jej o wszystkim. Inaczej ona odchodziła od zmysłów. Jednak sama tłumiła w sobie wszystkie swoje problemy. Tylko przede mną potrafiła się otworzyć, ale potrzebowała na to sporo czasu, aby w pełni mi zaufać.

- Musiałem pójść do łazienki. Nie czułem się najlepiej — skłamałem. Nie chciałem, aby dziewczyna poznała prawdziwy powód mojej ucieczki. Skoro miała chłopaka, musiałem dalej ukrywać swoje uczucia. Nagle moim oczom ukazał się Niall, który stał za Seleną razem ze swoim zespołem. Chłopak, słysząc moje słowa, prawie wybuchnął śmiechem. Szybko posłałem mu znaczące spojrzenie, więc od razu stanął w mojej obronie.

- Selix to nic takiego. Wiesz dla Oscara to trochę za dużo wrażeń na jeden dzień, poza tym znasz go. On od zawsze był bardzo wrażliwy. Po prostu od nadmiaru emocji źle się poczuł, ale wszystko jest już dobrze — dodał blondyn.

Dziewczyna od razu rzuciła się na mnie, przez co prawie upadłem na ziemię. Oboje zaczęliśmy się śmiać. Cała grupa patrzyła na nas z rozbawieniem. Tylko spojrzenia Chaza i Felixa różniły się od reszty. Ten pierwszy spoglądał na nas z pewnym dystansem. Miałem dziwne wrażenie, że musi mieć coś wspólnego z chłopakiem Seleny, bo inaczej nie miałby nic do naszej relacji. Natomiast Sandi zanosił się śmiechem, który słyszało co najmniej pół lotniska.

W tym samym momencie przez głośniki rozszedł się głos informacji, że można wchodzić na pokład naszego samolotu. Brunetka od razu złapała mnie i Nialla pod ramię i z wielkim uśmiechem na twarzy ruszyła przed siebie, ciągnąc nas za sobą.

Zanim się zorientowałem, byliśmy już w samolocie. Według życzenia mojej przyjaciółki usiadłem z nią i Niallerem. Zająłem miejsce przy oknie, Selena na środku, a blondyn usiadł tuż przy przejściu.

Gdy znaleźliśmy się na bezpiecznej wysokości, dziewczyna odpięła swoje pasy bezpieczeństwa. Chwilę później położyła głowę na moim ramieniu, a nogi ułożyła na kolanach Irlandczyka. Kilka minut później moja księżniczka zapadła w głęboki sen.

- Powiecie nam w końcu, o co chodzi? Przecież widzimy, że skrywacie jakąś tajemnicę — powiedział Felix, który odwrócił się na fotelu, aby mieć lepszy na nas widok.

Omar i Og poszli w jego ślady, a Harry, Louis i Liam usiedli bliżej naszego rzędu, aby wyraźniej słyszeć moją opowieść. Spojrzałem na śpiącą dziewczynę i uśmiechnąłem się sam do siebie. Dłonią przeczesałem swoje długie rozjaśniane włosy i przeniosłem swój wzrok na przyjaciół.

- Selenę i Nialla znam nie od dziś. Obaj wychowaliśmy się w Atlancie i mieszkaliśmy niedaleko siebie. Wszyscy poznaliśmy się w przedszkolu. Praktycznie od samego początku nie dało nas się rozdzielić. Zawsze byliśmy ze sobą zgrani, bo dzieliliśmy ze sobą pasję. To z nią zacząłem tańczyć, a dzięki blondynowi nauczyłem się grać na gitarze. Jednak nasze szczęście nie trwało zbyt długo. Myślałem, że najgorszym dniem dla mnie był wyjazd ze Stanów. Sądziłem, że już gorzej być nie mogło. Niestety myliłem się. Problemy Seleny łamały mi serce, zwłaszcza te, które miała, po zmianie szkoły. Nie potrafiłem sobie wybaczyć, że już nie mogłem bronić swojej księżniczki przed przykrościami. Jednak pewnego dnia przestała się odzywać. Myślałem, że odwróciła się od nas, ale jej dzisiejsza reakcja mówiła sama za siebie. Wiem, że musiało stać się coś złego, skoro nie dawała znaku życia — powiedziałem i okryłem jej ciało swoją bluzą, na ten gest brunetka wtuliła się w moje ramie.

Niestety w ciągu jednej sekundy wszystko się zmieniło. Pomieszczenie dla pierwszej klasy przeciął przeraźliwy krzyk. Szybko zorientowałem się, że należał on do Seleny.

- Selena nie krzycz. Teraz będziesz bezpieczna. Mark nie zrobi ci już krzywdy. Ujrzysz go tylko na rozprawie, a później długie lata będzie siedział we więzieniu. Uwierz mi, mała on ma już za dużo za uszami, żeby mu to uszło na sucho. Uspokój się, nikt z nas nie pozwoli cię skrzywdzić. Pamiętaj, że twój chłopak i ja dopilnujemy wszystkiego, aby nie zbliżył się do ciebie — powiedział Chaz, który w ułamku sekundy zjawił się przy nas. Kolejny raz poczułem, jak moje zamarło na moment. Nie radziłem sobie z myślą, że dziewczyna, która była całym moim życiem, spotykała się z innym mężczyzną.

Dziewczyna otworzyła oczy i zaczęła płakać. Selena wtuliła się w moje ciało, a ja czułem słony płyn, który spływał po moim ramieniu. Wtedy wiedziałem, że nie mogłem pozwolić jej na dalsze cierpienia. Musiałem dowiedzieć się, co takiego stało się podczas mojego pobytu w Europie.

_________________________________________________________________________________
Hej kochani :)

Na szczęście jestem już po maturach, więc częściej będę do was wracać z rozdziałami. Mam nadzieję, że wybaczycie mi taki krótki rozdział, bo chciałam go dodać jak najszybciej.

Czy Oscar wyjawi przed Seleną swoje uczucia?
A może ktoś to zrobi za niego?
Czy związek Seleny i Justina przetrwa rozłąkę?

sobota, 16 kwietnia 2016

Rozdział I - Spotkanie


~ Oscar ~

Przed chwilą wraz z chłopakami wylądowaliśmy w Atlancie. Lada moment mieliśmy poznać resztę ekipy, z którą powinniśmy spędzić najbliższy rok. Wiedziałem, że dla mnie miał być to najlepszy czas w życiu. Znów miałem ujrzeć swoją księżniczkę. Żaden z moich nowych przyjaciół nie miał pojęcia, że przed wyjazdem do Szwecji, byłem blisko z Seleną, przed którą mieliśmy grać jako support podczas jej trasy.

- Oscar! — usłyszałem za sobą głos Nialla. Gwałtownie odwróciłem się w jego stronę, zostawiając zdezorientowanych chłopców. Blondyn zamknął mnie w niedźwiedziem uścisku, a ja zacząłem przypominać sobie wszystkie chwile spędzone z nim w Stanach. Odciągnąłem mężczyznę na drugą stronę lotniska. Nikt z mojego zespołu, nie miał pojęcia, że przyjaźniłem się z jednym z ich idoli. Tak, znałem Nialla Horana od dziecka, lecz po naszym wyjeździe do Europy każdy z nas zajął się swoimi sprawami, obaj byliśmy sławni w naszych krajach. Członkowie mojego zespołu byli wielkimi fanami One Direction, w którym grał mój przyjaciel z dzieciństwa. Nie chciałem, aby moi przyjaciele wiedzieli o tym, bo nie miałbym wtedy spokoju. Omar z Felixem i Oscarem zrobiliby wszystko, aby ich poznać.

Wprawdzie widywaliśmy się czasem, jednak nasze kontakty utrzymywaliśmy w tajemnicy. Nie mogliśmy pozwolić na to, aby ktoś poznał naszą tajemnicę przed spotkaniem z moją księżniczką.

- Zmieniło się coś? Rozmawiałeś z Seleną? Od dwóch lat nie dostałem od niej żadnej wiadomości, a teraz mamy jechać z nią w trasę i nie wiem, jak powinienem się zachować — powiedziałem, gdy zostaliśmy sami. Nie chciałem, aby ktoś z naszych zespołów, wiedział o naszej przyjaźni.

Chłopak spojrzał na mnie z żalem w oczach. Wtedy już wiedziałem, że moja księżniczka z nim też nie rozmawiała. Nie powiem, zabolało, bo ta dziewczyna była niezwykle ważna w moim życiu.

- Oscar, tak bardzo mi przykro. Selena nie odezwała się do mnie od dwóch lat. Myślałem, że chociaż ty wiesz coś na jej temat — powiedział zrezygnowany.

Już miałem odejść i porozmawiać z chłopakami z zespołu, ale wtedy w drzwiach ujrzałem swoją piękność. Zacząłem przepychać się między tłumem ludzi, aby dostać się do Seleny. Szybko zdałem sobie, że dziewczyna w taki sposób mnie nie zauważy.

- Selix! — krzyknąłem, a u mojego boku pojawił się Niall. Dziewczyna odwróciła się w naszą stronę, a ja znów ujrzałem te śliczne oczy, za którymi szalałem od dawna.

~ Justin ~

Po pożegnaniu się ze swoją dziewczyną, od razu udałem się do domu. Zostawiłem samochód na podjeździe. Poszedłem na spacer do parku, gdzie dawniej spędzałem sporo czasu ze swoją byłą dziewczyną. Szybko skierowałem swoje kroki w stronę mojego ulubionego miejsca, o którego istnieniu wiedziało niewiele osób.

Położyłem się na trawie i spoglądałem w niebo. Spokój i cisza w tym miejscu pomagał mi w rozmyślaniu. Nie było tutaj żadnych szmerów związanych z cywilizacją. Dookoła rozciągał się las. Śpiew ptaków uspokajał moje myśli, a krajobraz wspomagał w oddaniu się marzeniom. Byłem tak pogrążony w użalaniu się nas swoim życiem, że nie usłyszałem kroków, które zbliżały się w moją stronę.

- Justin? — usłyszałem za sobą głos, za którym tak bardzo tęskniłem.

Gwałtownie odwróciłem się w stronę, z której słyszałem wołanie. Wstałem na równe nogi i nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Miałem wrażenie, że widziałem ducha. Jednak kiedy blondynka wbiegła w moje ramiona, byłem pewien, że to nie sen.

Odsunąłem się lekko od dziewczyny, aby przyjrzeć się jej uważnie. Przez ten rok w ogóle się nie zmieniła. Może z jednym wyjątkiem. Spojrzenie brązowookiej było przygaszone. Nagle wszystkie moje zmartwienia i troski odeszły na dalszy plan. Teraz liczyła się tylko ona. Wtedy już wiedziałem, że to będą najlepsze wakacje mojego życia.

- Hailey tak bardzo tęskniłem — wyszeptałem, gdy znów przyciągnąłem kobietę do swojego ciała.

Wtedy poczułem jej łzy na swoim ramieniu. Wiedziałem, że wyjazd mojej księżniczki nie był bezpodstawny. Mark skrzywdził nie tylko moją obecną dziewczynę, ale również moją byłą, która opuściła mnie z dnia na dzień.

- Justin tak bardzo mi przykro. Nie chciałam wyjeżdżać bez ciebie — powiedziała ze łzami w oczach.

Odsunąłem kobietę od swojego ciała. Otarłem delikatnie słony płyn z twarzy Hailey. Splotłem nasze dłonie w jedność i skierowałem swoje kroki w stronę domu. Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko, widząc, gdzie szliśmy. Kiedy otworzyłem drzwi, Jazzy z Jaxonem od razu rzucili się na mnie. Moja dawna ukochana nie mogła powstrzymać śmiechu, gdy dzieci prawie mnie przewróciły.

- Hailey! — krzyknęła dziewczynka. - Dawno mnie nie odwiedziałaś — dodała z przygnębieniem w głosie.

- Kochanie nie mogłam. Musiałam wyjechać na pewien czas — powiedziała, przytulając i pocieszając moją młodszą siostrę.

Wiedziałem, że obie mogłyby rozmawiać ze sobą przez pół dnia. Jednak ja miałem nieco inne plany. Nie widziałem swojej księżniczki przez rok, więc chciałem to wykorzystać, jak najlepiej potrafiłem. Złapałem za nadgarstek Hailey i zabrałem dziewczynę do swojego pokoju. Zamknąłem drzwi na klucz i włączyłem laptopa, kiedy położyłem się obok dziewczyny.

~ Selena ~

- Selix! — usłyszałam za sobą krzyk. Gwałtownie odwróciłam się w stronę tak dobrze znanego mi głosu.

Z daleka widziałam, jak dwóch chłopaków przepychało się wśród tłumu, aby dostać się do mnie. W zbliżających się postaciach od razu rozpoznałam swoich przyjaciół. Gdy tylko mężczyźni znaleźli się na tyle blisko, padłam w ramiona Oscara. Kiedy poczułam, jak jego ręce zacisnęły się wokół mojej talii, dałam upust swoim emocjom.

Czując ciepło, które biło od szatyna, rozpłakałam się na dobre. Tak bardzo za nim tęskniłam. Po jego wyjeździe moje życie rozsypało się na miliony małych kawałków. Nie chciałam teraz stracić go ponownie. Jego obecność wiele zmieniła w moim życiu, a gdy wyjechał z Atlanty, nie miałam już sensu życia, które szybko zostało zmieszane z błotem.

Delikatnie odsunęłam się od niego, aby dobrze przyjrzeć się chłopakowi, który stał przede mną. Jego rysy twarzy znacznie się wyostrzyły przez te kilka lat. Natomiast włosy miał sporo dłuższe i jaśniejsze niż zapamiętałam. Jedyne co zostało bez zmian w jego wyglądzie, to przenikliwe niebieskie oczy. Jedno spojrzenie Oscara wystarczało, abym zapomniała o problemach i otaczającej mnie rzeczywistości.

- A ja stałem się niewidzialny? — przerwał nam Niall. On zawsze wiedział, jak zepsuć nastrój. Przewróciłam oczami i odwróciłam się w stronę przyjaciela.

Blondyn od razu zamknął mnie w szczelnym ścisku. Kiedy skończyliśmy przytulać się, zaczęłam lustrować chłopaka wzrokiem. Nialler rozjaśnił swoje włosy do jasnego blondu i zaczął nosić postawione je na żelu. Nie ukrywam, że nadal wyglądał uroczo w tym wydaniu, jednak od zawsze byłam bliżej z Oscarem. Muszę przyznać, że przez te trzy lata obaj bardzo się zmienili.

- Selena na czułości z chłopakami będziesz miała cały rok, a teraz musimy iść do samolotu, bo inaczej nie dotrzemy na twój pierwszy koncert podczas trasy. Poza tym słońce nie zapominaj, że w Atlancie został twój chłopak — upomniał mnie Chaz.

Westchnęłam, bo mój przyjaciel miał racje. Myślałam o sobie, nie zastanawiając się, co mógł czuć Justin w tej sytuacji. Gdy odwróciłam się w stronę Oscara, widziałam ból i smutek w jego oczach. Nie wiedziałam, co takiego wprawiło go w taki nastrój. Nagle podbiegło do nas kilku innych chłopaków. Część z nich stanęła wokół Nialla, a druga wokół Oscara. Szybko domyśliłam się, że to są właśnie zespoły grające podczas mojej trasy.

- Selena poznaj One Direction i The Fooo Conspiracy — powiedział pan Somers. — To są Niall, Harry, Louis i Liam z 1D, a to Felix, Oscar, Omar i drugi Oscar zwany Og lub Olly z The Fooo — dodał, wskazując kolejno członków zespołu. Zaśmiałam się, kiedy mężczyzna przedstawiał mi moich przyjaciół. Jednak szybko zdałam sobie sprawę, że przecież nikt z nich nie wiedział o naszych relacjach.

Tata Chaza podszedł do każdego z nas i podał nam bilet do odprawy. Po przejściu przez bramki zaczęłam kłócić się ze swoim przyjacielem, że nie usiądę z nim i Caitlin. Wiedziałam, że dziewczynie mogło być przykro, ale miałam dwa ważne powody, dlaczego nie mogłam z nimi usiąść w samolocie. Pierwszy — nie mogłam patrzeć, jak się całowali, bo od razu tęskniłam za Justinem. Drugi — chciałam spędzić trochę czasu ze swoimi przyjaciółmi, z którymi zerwałam kontakt dwa lata temu.

- Chaz skończ już. Powiedziałam, że będę siedziała z Osheem i Niallerem! — wykrzyczałam mu prosto w twarz. Miałam już dość tego, że był tak cholernie uparty. Zaczęłam podziwiać Cait, że wytrzymała tyle czasu w związku z tym człowiekiem. Przy nim człowiek uczył się anielskiej cierpliwości.

- Widzę, że rodzi nam się nowa diva — zaśmiał się chłopak z czerwonymi pasemkami we włosach. Szczerze mówiąc bardzo przypominał Azjatę. Wtedy postanowiłam, że zapytam o to Oscara w samolocie.

- Omar, Selix nie jest divą tylko królową — zwrócił się do przyjaciela. — Kochanie, wiesz, że tylko tak na mnie mówisz? Poza tym Oshee to taki napój w Europie — zaśmiał się Oscar, który szybkim krokiem pokonał dzielącą nas odległość.
_________________________________________________________________________________
Po przeczytaniu skomentuj :)

Hej kochani :)

Chciałam Wam przedstawiać takie krótkie wprowadzenie postaci.

Jak już pewnie zauważyliście. Opowiadanie będzie pisane z punktu widzenia 3 głównych bohaterów (Seleny, Justina i Oscara).

Piosenka, którą znajdziecie przed rozdziałem tak w skrócie miała wam przybliżyć opis postaci Hailey. Mam nadzieję, że trochę was ta piosenka naprowadziła, jeśli nie to każdą postać będziecie poznawać wraz z kolejnymi rozdziałami.

Ci co czytali pierwszą część, pewnie zauważyli, że pojawiło się kilka nowych postaci, a co za tym idzie? Będzie się działo dużo więcej niż w pierwszej części. Mam nadzieję, że nie zanudzę was początkowymi rozdziałami, gdzie będziecie poznawać nowych bohaterów i liczę na to, że druga część "Z czasem wszystko się zmienia - Nawet ludzie", czyli "No Control" przypadnie wam do gustu.

Czy rozłąka Justina i Seleny zmieni coś w ich związku?

Jaki wpływ na ich relację będą mieli Hailey i Oscar?

Czy Justin od początku był szczery ze swoją dziewczyną?

Czy miłość na odległość jest możliwa?

środa, 6 kwietnia 2016

Prolog


~ Justin ~


To był dla mnie ciężki dzień. Rano obudziłem się w podłym nastroju. Wyjąłem z szafy pierwsze lepsze ubrania i przebrałem się najszybciej, jak potrafiłem. Zbiegłem na dół do kuchni. Wyjąłem z lodówki smażone piersi z kurczaka oraz sparzonego pomidora. Po chwili ściągnąłem z niego skórę. Gdy miałem już naszykowane wszystkie przedmioty, zacząłem robić sobie kanapki. W wolnym czasie zaparzyłem kawę.

Z gotowym śniadaniem udałem się do salonu. Usiadłem na kanapie i włączyłem telewizor. Oglądałem wiadomości, lecz przeraziłem się, kiedy spojrzałem na zegarek. Szybko się zebrałem i udałem się w stronę domu Chaza.

Chciałem pożegnać się ze swoją dziewczyną, zanim wyjedzie na rok w trasę z nie wiadomo jakimi ludźmi. Bałem się, że po takim czasie rozłąki, przestanie mnie kochać.

Wsiadłem do swojego Lamborghini i z piaskiem opon ruszyłem z miejsca. Gdy wchodziłem do domu przyjaciela, słyszałem śmiech swojej księżniczki. W salonie zastałem Chaza z Caitlin, która siedziała na jego kolanach. Selena stała pod oknem i rozmawiała z kimś przez telefon. Byłem zazdrosny, kiedy słyszałem, jak dziewczyna śmiała się dzięki innej osobie.

- Emma obaczymy się na lotnisku. Teraz chcę spędzić z kimś trochę czasu, zanim wyjadę na rok - powiedziała do telefonu, a ja byłem najszczęśliwszym mężczyzną na ziemi, bo rozmawiała ze swoją tancerką. W tym momencie odetchnąłem z ulgą, a dziewczyna zakończyła rozmowę.

Selena wbiegła w moje ramiona i zaczęła płakać. Nie mogłem uwierzyć, że tak długo będę musiał żyć bez niej. Nie byłem pewien, czy potrafiłem poradzić z tym sobie po raz kolejny.

Najpierw straciłem dziewczynę przez Marka, ponieważ wyjechała bez żadnych wyjaśnień, zanim Selena pojawiła się w naszej szkole. Chciałem spotkać jeszcze Hailey na swojej drodze, bo niewiedza zabijała mnie od środka. Do tej pory, nie miałem pojęcia, co ten facet zrobił mojej ówczesnej dziewczynie, jednak to ja spotykałem się z późniejszymi konsekwencjami jego czynów.

To ja musiałem tłumaczyć się na policji z nagłego zniknięcia Hails, a on miał z tego wspaniały ubaw. Dlatego tak bardzo chciałem chronić Selenę przed nim. Niestety, moje starania poszły na marne. Mark wykorzystał moją nieobecność, aby wcielić swój szatański plan w życie. Nigdy nie wybaczę sobie, że nie mogłem być wtedy przy niej.

- Justin, czy ty mnie w ogóle słuchasz? - spytała zirytowana dziewczyna.

- Przepraszam, kochanie. Zamyśliłem się - powiedziałem, przytulając kobietę do swojej piersi.

Selena głośno westchnęła i wtuliła się w moje ciało. Zaczęła malować dłonią wzory na moim brzuchu, a z jej oczu zaczęły płynąć łzy.

- Powinieneś już wracać, bo my musimy jechać na lotnisko. Będę za tobą cholernie tęsknić - mówiła zalana łzami. Starłem palcami słony płyn z jej twarzy i pożegnałem się z dziewczyną długim namiętnym pocałunkiem.

Wsiadłem do samochodu i wróciłem do domu. Zaparkowałem pojazd w garażu i wybrałem się na spacer. Poszedłem do parku, gdzie dawniej przesiadywałem ze swoją byłą dziewczyną. Udałem się do miejsca, o którego istnieniu wiedziało tylko kilka osób z mojego otoczenia.

Położyłem się na trawie z głową skierowaną w stronę nieba. Zacząłem rozmyślać na temat wyjazdu mojej księżniczki. Czy damy radę przetrwać taką rozłąkę? Czy nasza miłość jest wystarczająco silna?

Byłem tak pogrążony w myślach, że nie zauważyłem, kiedy zacząłem płakać. Zakryłem twarz dłońmi i dałem upust swoim emocjom. Leżałem w jednym miejscu przez pół dnia. Nagle usłyszałem zbliżające się w moją stronę kroki.

- Justin - usłyszałem za sobą tak dobrze znany mi głos.

Gwałtownie odwróciłem się w stronę zbliżającej się osoby. Stanąłem jak wryty. Miałem wrażenie, że widziałem ducha. Kiedy tajemnicza osoba padła w moje ramiona, byłem pewien, że to nie sen. Wtedy wiedziałem, że to będą najlepsze wakacje mojego życia.


~ Selena ~


Gdy mój chłopak opuścił dom Chaza, do salonu wszedł pan Somers. Stanął w drzwiach i długo przyglądał się temu, jak wylewałam swoje łzy.

- Selena, chcesz wiedzieć, kto zagra jako twój support? - spytał, gdy usiadł na fotelu w rogu pokoju.

Automatycznie opanowałam swoje emocje i entuzjastycznie pokiwałam głową, dając mu znać, że byłam tego naprawdę ciekawa.

- W takim razie są to dwa męskie zespoły, które mają podpisane kontrakty z moją wytwórnią na terenie Europy. The Fooo Conspiracy pochodzą ze Szwecji, a One Direction z Wielkiej Brytanii i Irlandii, skąd pochodzi jeden z chłopców - powiedział, a mi przez głowę przeleciała jedna myśl.

Czy to mogła być prawda? Czy miałam jakieś szanse, aby znów ujrzeć moich przyjaciół? Ostatni raz widziałam ich w wakacje przed tym, jak zostałam przeniesiona do szkoły prywatnej. Później obaj wyjechali do Europy. Jednak przecież szanse na to, że ich spotkań były strasznie marne. Przecież w Europie mieszkało pełno ludzi, a szanse na to, że to mogli być oni, były strasznie marne.

Do tej pory nie potrafiłam pogodzić się ze stratą przyjaciół. Miałam niby Chaza, Caitlin, czy Justina. Jednak nikt z nich nie był w stanie zastąpić mi dwóch wariatów, których znałam od przedszkola. Brakowało mi kłótni i wygłupów tych dwóch chłopaków.

Z zamyślenia wyrwał mnie dźwięk słów Cait. Szybko wstałam z kanapy i założyłam na siebie płaszczyk. Wszyscy wsiedliśmy do samochodów i ruszyliśmy na lotnisko, gdzie mieliśmy poznać resztę naszej ekipy, z którą mieliśmy spędzić rok w trasie.

- Selix! - usłyszałam za sobą głosy chłopców, które poznałabym nawet na drugim końcu świata.

Bez zastanowienia odwróciłam się w ich stronę. Moim oczom ukazało się dwóch oszołomów. Przez tyle czasu obaj prawie nic się nie zmienili. Nie wierzyłam, że naprawdę znów ich widziałam.

___________________________________________________________________

Po przeczytaniu skomentuj :)

Druga część opowiadania "Z czasem wszystko się zmienia - Nawet ludzie".
Mam nadzieję, że spodoba Wam się nowe opowiadanie.
W tej części postaram się odpowiedzieć na następujące pytania:

Kogo Justin spotkał w parku?
Czy związek Justina i Seleny ma szansę przetrwać?
Co stanie się z Markiem?
Co stanie się podczas trasy koncertowej?