Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oscar Molander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oscar Molander. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 maja 2017

Rozdział XXIX - My Girl



~ Oscar ~

Po weekendzie spędzonym w miłym towarzystwie biologicznej rodziny Seleny musieliśmy wrócić do przerwanej trasy koncertowej. Na szczęście koncert mieliśmy w Nowym Jorku, więc moja dziewczyna postanowiła zabrać na niego swoich bliskich. Osobiście podzielałem jej entuzjazm, ponieważ przez te kilka dni zaprzyjaźniłem się z jej kuzynem. Gdyby nie jego zachęta, pewnie do tej pory nie powiedziałbym dziewczynie o swoich uczuciach.

Razem ze swoimi przyjaciółmi przygotowywałem się garderobie do naszego występu. Chłopcy przebierali się w swoje stroje, a ja siedziałem przed lustrem i układałem swoje włosy. Chciałem, aby były jak najbardziej zmierzwione. Nie potrafiłem skupić na tym, co mówili do mnie przyjaciele. Przez cały czas miałem w głowie tylko nasz występ. Marzyłem tylko o tym, aby wszystko wyszło tak, jak ćwiczyliśmy to na próbach. Z drugiej strony chciałem wypaść jak najlepiej dla swojej dziewczyny. W końcu musiałem udowodnić fanom brunetki, że jestem najlepszym kandydatem na partnera życiowego ich idolki.

– Słuchasz mnie w ogóle? – spytał poddenerwowany Felix.

Każdemu z nas udzielał się jego nastrój. Lada moment mieliśmy wystąpić przed naprawdę liczną publicznością. To było dla nas oczywiste, że podczas trasy z Seleną będzie nas oglądać znacznie więcej osób niż podczas naszych koncertów w Szwecji. Dodatkowo zdawałem sobie sprawę, że w taki sposób mogłem stracić dobry kontakt ze swoimi przyjaciółmi, a tego naprawdę nie chciałem.

– Przepraszam Felix. Zamyśliłem się trochę. Boję się naszego występu, a chcę dobrze wypaść przed swoją dziewczyną – odparłem niepewnie.

Omar i Olly szybko dołączyli do nas, zaciekawieni najnowszymi informacjami. Mój rozmówca spojrzał na mnie spod przymrużonych powiek, jakby próbował cokolwiek wyczytać z mojej twarzy. Uśmiechnąłem się szeroko i zacząłem im opowiadać o weekendzie, który spędziłem w towarzystwie Nialla i Seleny w Nowym Jorku. Pominąłem jedynie część o krótkiej wizycie Justina, która sprawiła więcej problemów niż przyjemności biologicznej babci mojej dziewczyny.

Przebrałem się we wcześniej naszykowany strój cały, przez cały czas opowiadałem chłopakom o swoich przeżyciach z kilku ostatnich dni. Nagle usłyszałem pukanie do drzwi naszej garderoby, jednak żaden z nas się nie odezwał. Po chwili stukanie ustało, jednak ktoś otworzył drewnianą płytę. Wtedy do pomieszczenia wszedł kuzyn Seleny razem ze swoimi przyjaciółmi oraz Niallem. Ujrzałem szeroki uśmiech na twarzy Michaela, dzięki czemu na moich ustach również pojawił się radosny grymas. Chłopak przytulił mnie mocno na powitanie, przez co czułem na sobie palące spojrzenie pewnego wysokiego farbowanego blondyna. Chwilę później Mike odsunął się ode mnie, a Luke znów zachowywał się tak, jakby nic się nie stało. Miałem wrażenie, że ta dwójka była ze sobą bliżej, niż każdy z nas chciał się przyznać w towarzystwie.

– Daj z siebie wszystko. Będziemy oglądać twój występ razem z Seleną – powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy Niall.

Skinąłem delikatnie głową na słowa swojego przyjaciela z dzieciństwa i odwróciłem się w stronę swojego zespołu. Chłopcy spoglądali na nas z zaciekawieniem, jednak żaden z nich nie skomentował sceny, która rozgrywała się na ich oczach.

Kilka minut później wybiegliśmy na scenę. Zaczęliśmy swój występ od piosenki Summer Love. Była to nasza najnowsza piosenka, więc już wcześniej ustaliliśmy, że zaczniemy właśnie od niej. Później zaśpiewaliśmy Roller Coaser, Kangaroos, Build a Girl oraz Run With Us. Na sam koniec wystąpiliśmy z piosenką My Girl w hiszpańskiej wersji językowej, którą mieliśmy wydać dopiero za kilka dni.

Cały czas w moich myślach była tylko moja Selena. Kiedy śpiewałem swoją solówkę, mimowolnie spoglądałem w stronę wejścia za kulisy, gdzie stała moja dziewczyna. Każde słowo, które wypowiadałem, było skierowane do mojej księżniczki. Nadal nie potrafiłem uwierzyć, że mogłem w ten sposób nazywać swoją przyjaciółkę, która już dawno zawładnęła moim sercem.

Jest coś w widoku wstecznym.
Nie mogę powiedzieć, jak bardzo cię kocham.
Ciągle trzymając głowę wysoko,
Kiedy stoję na krawędzi.
Nie mogę pozbyć się tego uczucia.
Nie mogę przestać o tobie myśleć.

W każdym zdaniu widziałem relację swoją i Seleny. Zdawałem sobie sprawę, że tak naprawdę nigdy nie będę w stanie pokazać jej, jak bardzo zależy mi na naszej miłości.

Po skończonym utworze pożegnaliśmy się z fanami mojej dziewczyny i wróciliśmy za kulisy. Tam zobaczyłem brunetkę, która zawładnęła całym moim światem. Muszę przyznać, że wyglądała bardzo pięknie, a zarazem naturalnie. Nie miała za bardzo wyszukanego stroju, a wręcz przeciwnie. Miałem wrażenie, że była ubrana tak, jak chodziła na co dzień. Miała na sobie białą koszulę na krótki rękaw, którą związała w pasie oraz czarne szorty. Jedynie od rana w jej wizerunku zmieniły się tylko usta, które były pomalowane ciemniejszą szminką, szeroka kolia na szyi mojej dziewczyny oraz błyszczący mikrofon w jej drobnej ręce.

– Daj z siebie wszystko – wyszeptałem do ucha swojej partnerki.

Odsunąłem się od niej delikatnie, aby móc zobaczyć reakcję swojej dziewczyny. Na jej ustach widziałem szeroki uśmiech, więc mocno przytuliłem kobietę do swojego torsu. W tym samym czasie Chaz zaczął odliczać do momentu wejścia na scenę. Wykorzystałem sytuację i w tych ostatnich sekundach przed jej występem po prostu złączyłem nasze usta w krótkim, ale bardzo namiętnym pełnym uczuć pocałunku.
________________________________________________________________________

Hej kochani <3

Chciałam wam podziękować, że przez tak długi czas byliście tutaj. Niestety to jest już ostatni rozdział tego opowiadania. Przed nami jeszcze tylko epilog i One Shot, który będzie dodatkiem do tego opowiadania, a zarazem będzie opowiadał on dalsze losy części bohaterów.




piątek, 2 grudnia 2016

Rozdział XVIII - Dziwne zachowanie


~ Justin ~


Bardzo denerwowałem się podczas drogi do Dallas. Choć miałem przy sobie Hailey, myślami byłem całkiem oddalony od niej. Siedziałem z głową opartą o szybę samochodu, którym kierował Chaz, który odbierał nas z lotniska. Miałem nadzieję, że Selena jeszcze nie poznała prawdy i szybko się to nie stanie. Nie bardzo wiedziałem, na co mogłem liczyć ze strony Nialla. W końcu umawiałem się z jego kuzynka, która zaszła ze mną w ciążę. Szczerze mówiąc, nie przejmowałem się śmiercią Amandy. Tak samo nie interesował mnie los naszego wspólnego dziecka, bo nie czułem z nim żadnej więzi.

W pewnym momencie poczułem delikatną dłoń blondynki na swoim ramieniu, co wyrwało mnie z zamyślenia. Powoli odwróciłem swoją twarz w jej stronę i szeroko uśmiechnąłem się do kobiety. Widziałem niezadowolenie wypisane na jej twarzy. Niestety doskonale zdawałem sobie sprawę, z jakiego powodu, była w takim humorze. Byłem pewien, że mojej partnerce nie będzie się podobał pobyt w towarzystwie Seleny, która nadal uważała mnie za swojego chłopaka, a ja nie wiedziałem, czy chciałem zmieniać to nastawienie. Tak po prostu było łatwiej. Sel miała spędzić kilka miesięcy w trasie, a ja miałem wolną rękę, bo przez telefon nie była w stanie mnie sprawdzić, czy nie mam przy sobie innej kobiety. Poza tym w kontaktach ze swoją dziewczyną utrzymywałem, że Hailey była tylko i wyłącznie moją przyjaciółką. Wolałem, aby brunetka nie wiedziała o moich bliższych stosunkach z Hails.

Oparłem swoją głowę na ramieniu blondynki, a po chwili poczułem, jak jej dłonie zatopiły się w moich włosach. Nie ukrywam, że to było cudowne uczucie. Znaliśmy się tyle czasu, że każde z nas wiedziało, co sprawiało przyjemność drugiej osobie. Sprawdziłem jeszcze raz dobrze kieszeń swojej marynarki, aby zobaczyć, czy podczas wsiadania do samochodu nie zgubiłem prezentu urodzinowego.

– Justin tylko przy Selenie się pilnuj – usłyszałem upomnienie swojego przyjaciela. W odpowiedzi delikatnie skinąłem głową, bo bałem się, że przy Hailey nie byłbym w stanie opanować swoich popędów.

Zastanawiałem się, czy jego dziewczyna wiedziała o wszystkim, bo przez cały czas bacznie obserwowała nas przez wsteczne lusterko. Kiedy w końcu odwróciła się w naszą stronę, z jej twarzy mogłem wyczytać dezaprobatę dla mojego zachowania. Nie bardzo rozumiałem, o co jej chodziło. W końcu to było moje życie i miałem z niego prawo korzystać w taki sposób, jaki mi się tylko podobał.

W tym samym momencie samochód zatrzymał się pod jednym z ceglanych domów. Byłem w szoku, bo ostatnim razem Selena zatrzymała się w hotelu.

Chaz opuścił samochód i zaczął wyciągać nasze bagaże. Chwilę nam zajęło, zanim razem z blondynką się otrząsnęliśmy z zamyślenia. Pomogłem wyjść dziewczynie z pojazdu i razem udaliśmy się do środka.

Z daleka słyszałem podniesione głosy mężczyzn. Kiedy mój przyjaciel wprowadził nas do salonu, ujrzałem zamyśloną brunetkę w rogu kanapy. Siedziała z podkulonymi kolanami, które obejmowała swoimi ramionami. Dwóch tlenionych blondynów zacięcie dyskutowało, mocno przy tym gestykulując. Nie bardzo przysłuchiwałem się ich kłótni, bo wiedziałem, że nie byłem wśród nich mile widzianym gościem.

Moją uwagę przykuła całkiem inna postać. Mianowicie był to chłopak. W jego otoczeniu widziałem dwie inne postacie. Wszyscy mieli posępne miny, a ja zacząłem się zastanawiać, czy ktoś tutaj umarł.

– Oscar przestań. To jest decyzja Olly'ego, a ty musisz to uszanować. Możecie usiąść całym zespołem i porozmawiać na spokojnie? Tylko przestań się już kłócić z Niallem, bo to akurat nie jest jego wina, że twój przyjaciel podjął taką decyzję – poprosiła Selena, która do tej pory nie zauważyła mojej obecności.

Dopiero po chwili, kiedy podniosła wzrok na dwóch chłopaków, nasze spojrzenia się skrzyżowały. Dziewczyna zrzuciła koc z ramion i podbiegła do mnie. Obaj blondyni w tym samym czasie przenieśli na mnie swój wzrok i zobaczyłem coś, czego od początku się spodziewałem. Mianowicie była to pogarda, bo za moimi plecami widać było Hails, do której obaj byli uprzedzeni.

Chcąc zrobić na złość Oscarowi, z którym ostatnio pobiłem się w klubie, przyciągnąłem bliżej siebie brunetkę i namiętnie wpiłem się w jej usta. Byłem pewien, że Hailey odwróciła się w tym czasie tyłem, ale w końcu przed wyjazdem tutaj dość długo rozmawialiśmy na ten temat.

Moja dziewczyna dopiero po chwili oddała pieszczotę, jakby nadal nie mogła uwierzyć, że byłem z nią w tej chwili. W końcu to właśnie dzisiaj miała swoje urodziny.

– Wszystkiego najlepszego kochanie – powiedziałem, podkreślając ostatnie słowo, aby nie uszło one uwadze kolegom brunetki.

Z kieszeni wyjąłem wąskie podłużne pudełko owinięte czerwoną wstążką i podałem je swojej partnerce. Tak jak sądziłem, Selena od razu otworzyła prezent, a jej oczy zabłyszczały ze szczęścia, kiedy zobaczyła złoty naszyjnik z wisiorkiem w kształcie serca, na którym były wygrawerowane nasze inicjały.

Szczerze mówiąc to był Hailey pomysł na prezent, aby brunetka nie zaczęła podejrzewać, że nasz związek praktycznie był fikcją, a ja tylko skorzystałem z jej podpowiedzi. Widząc reakcję dziewczyny, od razu doszedłem do wniosku, że czasem lepiej jest zataić prawdę.

Oscar nachylił się w stronę Nialla i zaczął mu coś szeptać, do ucha. Nie ukrywam, ale w tym momencie byłem bardzo ciekaw, o czym obaj rozmawiali. Niestety moja ciekawość została, zbyt szybko zaspokojona.

– Kim jest ta blondynka za tobą? – spytał Horan, choć byłem pewien, że od Amandy zdążył już poznać całą historię.

Odsunąłem się od swojej partnerki i podszedłem do blondynki, która nadal stała tyłem do zebranych. Położyłem swoje dłonie na jej biodrach i powoli odwróciłem Hails w swoją stronę. Na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech, ale w oczach dziewczyny widziałem ból, po ostatnich zdarzeniach, których była świadkiem. Wyszeptałem swojej kochance, że podczas imprezy zajmę się nią w odpowiedni sposób. Wtedy w jej oczach pojawił się prawdziwy błysk, który tak naprawdę pokochałem w jej osobie już podczas naszego pierwszego spotkania.

– To jest Hailey. Moja przyjaciółka, która wyjechała kilka tygodni po tobie Horan, ale o tym chyba powinieneś wiedzieć najlepiej – odparłem, dając do zrozumienia swojej dziewczynie, że jej przyjaciel nie jest z nią do końca szczery.

W tym momencie byłem w stanie zrobić wszystko, aby odciągnąć od siebie podejrzenia. Zdawałem sobie sprawę, że skoro Damon wysyłał wiadomości do mnie, to Selena również je dostawała. Tylko nie miałem pojęcia, co zawierał w smsach do niej.

Widziałem, jak spojrzenie brunetki lawirowało między mną a farbowanym blondynem. Jednak wiedziałem, że żaden z nas nie miał zamiaru wyjawiać tej tajemnicy. Chciałem jeszcze w jakiś sposób pokazać Oscarowi wyższość nad nim w relacjach z Seleną. Niestety okazało się, że chłopak opuścił salon, jak się domyśliłem z resztą swojego zespołu, bo zabrakło również trzech przyjaciół, którzy siedzieli pod ścianą.




poniedziałek, 18 lipca 2016

Rozdział X - Suitcase


~ Oscar ~

Byłem w szoku. Nie zrozumiałem, jak to się stało, że w tak krótkim czasie jedna osoba mogła tyle wycierpieć. Współczułem Selenie. Była dla mnie wyjątkową osobą, bo do żadnej innej kobiety nie żywiłem tak silnego uczucia. Z tego powodu nie mogłem się pogodzić z faktem, że nie miałem okazji wspierać jej podczas śmierci ojca, poznania jego kochanki, czy w momencie, kiedy dowiedziała o adopcji, bo jej biologicznie rodzice zginęli w wypadku.

Chciałem spędzić z nią więcej. Niestety mój zespół miał dla mnie inne plany. Tego dnia mieliśmy nagrać teledysk do jednej z naszych piosenek. Niechętnie opuściłem pokój brunetki i udałem się do siebie. Tam czekał już na mnie Felix, który rzucił w moją stronę koszulkę w paski.

Głośno westchnąłem i nałożyłem na siebie T-shirt. Podszedłem do lustra i poprawiłem swoje włosy, żeby były jeszcze bardziej zmierzwione.

Kilka minut później wyszedłem na korytarz i musiałem zagryźć wargi, aby nie wybuchnąć śmiechem. Gdy zobaczyłem Omara, miałem ochotę śmiać się wniebogłosy. Nie dość, że jego loki żyły własnym i tworzyły burzę na głowie chłopaka, to w tych spodniach wyglądał jak małe dziecko z pampersem. Brunet miał na sobie spodnie w panterkę, które w łydkach były zwężane, a krok miał na wysokości kolan.

- Gotowi? Nagramy ten teledysk w kilku miejscach, które mi się spodobały kilka lat temu podczas wakacji tutaj - odparłem z uśmiechem.

Chłopcy zgodzili się bez żadnych problemów, ci mnie bardzo zdziwiło. Zawsze krytykowali każdy mój pomysł, a tym razem Nie usłyszałem słów protestów z ich strony.

Felix i Olly przestępowali z nogi na nogę, bo wiedziałem, że żaden z nich nie mógł się doczekać, aż wyjdziemy na miasto.

Po chwili przyszedł nasz kamerzysta, który ciągnął za sobą przenośny głośnik. Kiedy byliśmy już w komplecie, wyszliśmy na parking, gdzie czekał na nas wypożyczony kabriolet, który też miał wystąpić w naszym klipie.

Wszyscy od razu zajęliśmy miejsca w samochodzie. Omar zaczął się wygłupiać, kiedy usłyszał muzykę, a my wybuchliśmy śmiechem, widząc jego zachowanie. Wtedy doszedłem do wniosku, że nie służyło mu amerykańskie powietrze, bo takiej głupawki jeszcze nigdy nie widziałem w jego wykonaniu.

Po kilku minutach drogi w towarzystwie rozbrykanego Wenezuelczyka doprowadziło nas na miejsce pierwszego pokazu naszej choreografii.

Wysiedliśmy z pojazdu, a Felix połączył swojego iPhona z głośnikiem, po czy zaczęliśmy nagrywać teledysk od mojej solówki na początku piosenki oraz wejścia chłopaków wraz z układem tanecznym.

Chwilę później znów byliśmy w drodze. Tym razem już na pieszo. Oczywiście wygłupialiśmy się w czasie drogi, a także w sklepie, do którego weszliśmy.

Muszę przyznać, że to był najbardziej przyjemny dzień w towarzystwie mojego zespołu, odkąd wylądowaliśmy w Stanach. Po raz pierwszy od tego czasu nie kłóciliśmy się o moje tajemnice z przeszłości. Nie chciałem, żeby wszyscy wiedzieli, co czułem do Seleny, więc wolałem ukrywać to nawet przed swoimi przyjaciółmi, zwłaszcza że ona miała chłopaka.


~ Justin ~
Po powrocie od lekarza od razu wybrałem numer od Hailey. Przez te dwa dni strasznie stęskniłem się za blondynką, więc chciałem, jak najlepiej spędzić z nią cały dzień, a może i noc.

- Idziemy dzisiaj do kina? - spytałem, gdy tylko usłyszałem, że dziewczyna odebrała połączenie.

- Przyjedź po mnie o szesnastej - odparła pogodnie, chciałem coś jeszcze dodać, ale usłyszałem dźwięk zakończonej rozmowy.

Z uśmiechem na twarzy pobiegłem do domu. Tam wziąłem ciepły prysznic, po czym zacząłem się przebierać.

Gdy byłem gotowy, przejrzałem się w lustrze. Poprawiłem swoje włosy po raz ostatni i wróciłem do swojego pokoju. Zabrałem portfel, który leżał na biurku, po czym sprawdziłem swoje fundusze.

Zbiegłem na dół i wziąłem kluczyki z szafki. Pożegnałem się z mamą, wychodząc z domu. Wsiadłem do samochodu i bez zastanowienia ruszyłem pod dom blondynki.

Ledwo znalazłem się pod jej domem, a ona już wsiadała do mojego auta. Dziewczyna od razu nachyliła się w moją stronę i złożyła delikatny pocałunek na moim policzku.

Bez zbędnych słów skierowałem się w stronę umówionego miejsca. Odwróciłem twarz w kierunku swojej towarzyszki. Chciałem się jej dokładnie przyjrzeć. Niestety nie było mi to dane.

- Patrz na drogę idioto, bo nas zabijesz - krzyknęła, a ja momentalnie spojrzałem na drogę. Przeraziłem się, kiedy zobaczyłem, że na nas jechała ciężarówka. Zrobiłem ostry skręt kierownicą i zjechałem na pobocze.

Musiałem ochłonąć. Po raz kolejny w tak krótkim czasie otarłem się o śmierć. Położyłem głowę na kierownicy i zacząłem gwałtownie oddychać. W tym samym momencie poczułem ciepłą dłoń na swoich ramionach.

- Justin wszystko w porządku? - spytała z troską w głosie.

Wyprostowałem się i skinąłem głową w odpowiedzi. Nagle odechciało mi się jechać do kina. Wokalem ten czas wykorzystać inaczej. Spojrzałem na Hailey z zadziornym uśmiechem wypisanym na twarzy.

- A twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko? - odparła na moje nieme pytanie.

Wzruszyłem ramionami i położyłem dłoń na kolanie blondynki. Powoli kierowałem swoją rękę w górę jej uda. Nachyliłem się nad nią i lekko przygryzłem płatek ucha dziewczyny.

- Teraz mnie to nie interesuje - wyszeptałem do jej ucha.

Odsunąłem się od niej i odpaliłem silnik. Zawróciłem i nie zważając na ograniczenia prędkości, jechałem w kierunku swojego domu. Wtedy wiedziałem, że nikogo nie będzie na miejscu, bo mama była u koleżanki poza miastem i miała wrócić rano, moje rodzeństwo dopiero za tydzień miało wrócić z wakacji u babci, a tata pojechał na kilka dni z jakimś ważnym zleceniem.

Nawet nie zorientowałem się, kiedy zatrzymałem się pod własnym domem. Blondynka wybiegła z mojego samochodu, a ja poszedłem za nią.

Otworzyłem drzwi i na sam wejściu zacząłem nią namiętnie całować, prowadząc schodami w kierunku swojego pokoju. Po drodze rozrzucałem jej ubrania. Od początku uwielbiałem, jak chodziła zdenerwowana i po całym budynku szukała swoich ciuchów.

__________________________________________________________________________________________________________________

Czy Justin naprawdę zdradzi swoją dziewczynę?

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?

Jak Selena zareaguje na wieść o zachowaniu Justina?

Czy Oscar kiedyś wyzna prawdę swojej przyjaciółce na temat uczuć skierowanych w jej stronę?





wtorek, 7 czerwca 2016

Rozdział VII - Tango


~ Oscar ~

Nie ukrywam. Bardzo spodobał mi się fakt, że po naszym występie Selena poświęcała więcej czasu mojej osobie niż swojemu chłopakowi. Widziałem, jak próbował zabić mnie wzrokiem, ale nie przejmowałem się tym. Najważniejsze było to, że miałem znów swoją przyjaciółkę blisko siebie.

Byłem pewien, że nigdy nie będę w stanie pogodzić się z rolą przyjaciela Seleny. Jednak przerażała mnie wizja życia bez jej słodkiego uśmiechu. Wiedziałem, że ona zawsze będzie wyjątkową kobietą, która sprawiła, że byłem taki, a nie inny.

Wychodząc z gali, dostaliśmy wszyscy zaproszenia na jedno z after party. Niestety towarzysz mojej przyjaciółki znów był zbyt blisko niej. Mimo wszystko byłem bardzo dumny z Selix. Wiedziałem, że ta dziewczyna była ucieleśnieniem talentu. Jednak nigdy bym nie przypuszczał, że w tak krótkim czasie może zyskać rzeszę fanów.

W limuzynie miałem wrażenie, że jestem otoczony. Chociaż Selena siedziała tuż przy mnie, to była zajęta całkiem kimś innym.

Gdy dotarliśmy na miejsce imprezy, zajęliśmy wspólny stolik. Justin wyciągnął swoją dziewczynę do tańca, choć tego nie można było tak nazwać. Bardziej wyglądało to jak kołysanie się. Chłopak nie czuł w ogóle rytmu, a ja zastanawiałem się, jak mogło jej to odpowiadać. Przecież ona tańczyła od najmłodszych lat. Zajmowała najwyższe miejsca w konkursach tanecznych, więc rytm miała we krwi.

Odwróciłem się w stronę parkietu. Widziałem, jak moja przyjaciółka przynajmniej w swoich ruchach próbowała pokazać mu rytm, ale on niczego nie zauważał. W tym momencie w mojej głowie zrodził się genialny plan.

Podszedłem do DJa i poprosiłem o zagranie jednej piosenki. Mężczyzna podał mi godzinę, o której zacznie grać mój utwór, więc wróciłem do stolika. Tam siedziała już Selena. Byłem w szoku, gdy nie zastałem przy niej chłopaka, z którym przyszła. Jednak szybko znalazłem go przy barze. Zastanawiałem się tylko, czy znała całą prawdę o swoim wybranku, czy oszukiwał moją przyjaciółkę tak samo, jak zrobił to z Amandą. Jeśli udało mu się wszystko zataić, to byłem ciekaw, jak ona zareaguje, gdy w końcu pozna całą prawdę, że Tobby jest synem mężczyzny, z którym się związała.

Spojrzałem na zegarek w swoim telefonie. Zbliżała się umówiona godzina, w której miała zabrzmieć piosenka, którą zamówiłem specjalnie dla swojej przyjaciółki. Jej chłopak do tej pory nie ruszył się spod baru, więc miałem okazję wcielić swój plan w życie.

– Księżniczko, zatańczymy? – spytałem z nadzieją w głosie.

Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i wyciągnęła swoją drobną dłoń w moją stronę. Szybko pobiegłem do Seleny i złapałem jej rękę, po czym pomogłem jej wstać.

– Pamiętasz układ „Roxanne”? – wyszeptałem do jej ucha. Dziewczyna skinęła entuzjastycznie głową i zajęła swoje miejsce tuż przy swoim chłopaku.

Skinąłem w stronę mężczyzny, który obsługiwał muzykę. Kiedy usłyszałem znajome dźwięki, ujrzałem pełne gracji kroki swojej przyjaciółki. Gdy dziewczyna stanęła na środku parkietu, zacząłem się do niej zbliżać.

Złapałem mocno za nadgarstek swojej przyjaciółki i jednym ruchem pokierowałem dziewczynę przed siebie. Selena chwyciła za zatrzaski mojej koszuli i pociągnęła za nie, rozpinając do połowy moje ubranie. Po chwili odsunęła się i zgięła w uroczy sposób. Zrobiła to tak samo, jak podczas naszego występu w konkursie.

Pomogłem jej zrobić piruet i stanąłem tuż za nią. Złapałem dłonie Seleny i zacząłem kierować jej ciałem. Swoją twarz wtuliłem w zagłębienie szyi przyjaciółki i wdychałem słodki zapach perfum, który został zmieszany z brzoskwiniowym szamponem do włosów. Nie ukrywam, była to mieszanka idealna.

Nagle odepchnąłem dziewczynę gwałtownie od siebie. Jednak cały czas jedną dłonią prowadziłem nasz układ. Zaczęliśmy tańczyć choreografię, która kilka lat temu zaprowadziła nas na sam szczyt.

Tańcząc z najważniejszą dla mnie kobietą, co jakiś czas zerkałem na jej chłopaka. W jego oczach widziałem żądzę mordu i zniszczenia. Wiedziałem, że był bardzo zazdrosny o swoją dziewczynę. W końcu chyba nie było mężczyzny, który dałby odejść tak wspaniałej osobie, jaką miałem w swoich ramionach.

Kiedy skończyliśmy swój układ objąłem Selenę ramieniem i udaliśmy się do baru. Zamówiłem dwie szklanki zimnej coli z cytryną, z czego jedną podałem swojej przyjaciółce.

Widziałem, w jaki sposób Justin mierzył mnie wzrokiem. Byłem pewien, że nie podobało mu się, jak tańczyłem z jego dziewczyną. Sam byłem facetem i jestem pewien, że też zabiłbym każdego, kto tańczyłby w tak intymny i namiętny sposób z moją dziewczyną. Choć sam wiedziałem, że jeśli nie mogłem być z jedyną kobietą, która pokochałem, to nie byłem w stanie związać się z żadną inną.

– Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Selena jest moją dziewczyną – powiedział Justin, kładąc mocny nacisk na ostatnie słowa.

Przewróciłem oczami i odwróciłem się od niego. Moja przyjaciółka od razu uśmiechnęła się do mnie w pocieszający sposób. Mimo wszystko poczułem się trochę lepiej. Wiedziałem, że on lada dzień wyjedzie, a ja ten rok spędzę przy swojej księżniczce.

– Stary ja przecież nic nie zrobiłem. To nie moja wina, że dziewczyna z muzyką w żyłach potrzebuje zgranego z sobą partnera do tańca. To właśnie dzięki tej choreografii Selena zastała mistrzynią tańca w wieku zaledwie szesnastu lat. No fakt. Skąd mogłeś o tym wiedzieć, skoro wiecznie byłeś zajęty tylko sobą? Myślisz, że nie wiem, jak traktowałeś przez ten czas? Uwierz, że wiem więcej na twój temat, niż ci się wydaje. Sądzisz, że długo możesz uciekać przed przeszłością? Ona w końcu i tak pozna prawdę. Jeśli nie teraz to za kilka miesięcy a ty lepiej dobrze to wszystko przemyśl – wygarnąłem mu wszystko, z czym starałem się zmierzyć od początku dnia.

Niestety chyba nie wszystko przemyślałem. W oczach mężczyzny widziałem furię. Nie zdążyłem zareagować. Justin zjawił się u tuż przy mnie, a ja poczułem ostry ból i ciepłą ciesz sączącą się z mojego nosa. W tym samym momencie usłyszałem przeraźliwy pisk Seleny.

– Jeszcze raz zobaczę cię w jej pobliżu, a oberwiesz mocniej – powiedział, mocno ściskając jej nadgarstek.

Mężczyzna, nie zważając na protesty dziewczyny, zaczął ciągnąć nią w stronę wyjścia. Próbowałem jakoś zareagować. Chciałem zatarasować mu drogę, jednak przez krwotok z nosa nie byłem w stanie.

Kiedy pozbierałem się Omar, Felix i Oscar pomogli mi dojść do łazienki. Tam doprowadziłem się do porządku, czyli zmyłem krew z twarzy i napisałem SMSa do Nialla, żeby sprawdził, czy u Seleny wszystko w porządku, gdy tylko wróci do hotelu.

Zapiąłem koszulę i razem z resztą zespołu udałem się w stronę powrotną. Złapaliśmy pierwszą lepszą taksówkę. Kiedy dotarliśmy do hotelu, wbiegłem do pokoju i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Nie miałem ochoty z nikim rozmawiać. Miałem do siebie wielki żal. Jak mogłem być takim kretynem, żeby pozwolić jej odejść samej z tym pijanym psychopatą?
_________________________________________________________________________________
Ten rozdział dedykuję Patrycji Lewandowskiej za pomoc w wyborze układu do tego rozdziału, która jest moją najlepszą przyjaciółką :*. Druga dedykacja jest dla Beliberka ❤ za to, że dzięki tobie poznałam tak wspaniały zespół, jakim jest The Fooo Conspiracy, bo bez Ciebie nie powstałaby ta część w taki składzie bohaterów. Specjalnie dla Ciebie pod pytaniami Felix niespodzianka. Mam nadzieję, że rozdział wszystkim przypadł do gustu. Przepraszam, że taki krótki, ale nie chciałam całej akcji opisać w jednym rozdziale, a mogę powiedzieć, że będzie się jeszcze dużo działo, zanim dotrzemy do końca drugiej części.

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?
Jak zareaguje na wieść, że Justin jest ojcem?
O jakiej prawdzie mówił Oscar?
Czy Justinowi przejdzie złość podczas spaceru powrotnego do hotelu?
A może będzie potrzebna interwencja Nialla?

środa, 25 maja 2016

Rozdział V - Buzzkill


~ Oscar ~

Wchodziłem z chłopakami do wielkiego budynku, w którym mieściło się studio telewizyjne. Felix i Omar wygłupiali się przez całą drogę. Każdy z nich próbował przedrzeźniać moje zachowanie wobec Seleny. Dlaczego to ich wszystkich tak bardzo szokowało? Przecież miałem prawo mieć przyjaciół przed wyjazdem do Szwecji.

W garderobie zostałem sam z Ollym. Mężczyzna przyglądał mi się przez bardzo długi czas. W końcu podszedł do mnie, gdy byliśmy już ubrani w odpowiednie stroje. Spojrzałem na niego zdezorientowany, bo nie wiedziałem, czego mogłem się spodziewać.

– Między tobą a Seleną na pewno nie ma tylko przyjaźni – powiedział, przyglądając się mojej reakcji.

Nie miałem pojęcia, jak zareagować. Czułem ciepło, które nagle pojawiło się na mojej twarzy. Wiedziałem już, że moje policzki przybrały czerwonego koloru. Nie lubiłem takich momentów. Szybko odwróciłem się tyłem do przyjaciela i próbowałem zakryć się dłońmi. Niestety nie wszystko było takie proste. Og nigdy nie odpuszczał. On zawsze musiał wiedzieć wszystko. Tak było i tym razem.

Mężczyzna stanął za mną i szarpnął za moje ramie, przez co odwróciłem się przodem do niego. Jego wyraz twarzy był wyprany z jakichkolwiek emocji. To była jego maska. Zawsze, gdy chciał wyciągnąć od kogoś informacji, próbował grać twardziela. Nie na wszystkich ludzi działało takie zachowanie Oscara Molandera, ale większość pod wpływem strachu mówiła mu wszystko, co chciał wiedzieć.

– Dla niej zawsze byłem tylko przyjacielem. Ona dla mnie była, jest i zawsze będzie księżniczką. Na krótko przed wyjazdem do Szwecji zrozumiałem, że się w niej zakochałem. Do tej pory o moich uczuciach wiedział tylko Niall, bo później nie chciałem rozdrapywać starych ran. Niestety nie udało mi się to na długo. Gdy tylko ujrzałem Selenę na lotnisku, wszystko powróciło ze zdwojoną siłą. Wiem, że nie mam na co liczyć z jej strony. Selix ma chłopaka, który jutro rano się tutaj zjawi. Nie wiem, jak mam się przy niej zachować – powiedziałem, unikając jego wzroku. Nie potrafiłem spojrzeć mu w oczy. W końcu byliśmy przyjaciółmi, a ja ukrywałem przed nimi najważniejsze fakty z mojego życia.

Olly chciał coś powiedzieć, ale nie było mu to dane. Do pomieszczenia wbiegł Felix, a zaraz za nim Omar. Chłopakom jak zwykle dopisywał humor. Gdy widziałem uśmiechy na ich twarzach, sam się rozpogodziłem.

W jednej chwili odeszły wszystkie problemy i zmartwienia. Na początku myślałem, że nigdy nie dojdę z chłopakami do porozumienia. Owszem odkąd pamiętam, rodzice mówili w domu po szwedzku, więc po przeprowadzce do Sztokholmu z językiem nie miałem większych problemów. Czym innym był fakt, że zostałem odgrodzony od jedynych przyjaciół, jakich miałem w Atlancie. Gdy pierwszy raz wszedłem do nowej szkoły, bałem się zbliżyć do kogokolwiek. Miałem wrażenie, że jeśli i w tym miejscu bym zaprzyjaźnił się z kimś, to znów bym się przeprowadził. Z tego powodu nie chciałem iść na pierwsze zajęcia taneczne z nimi. Jednak mailowej korespondencji z Seleną zdecydowałem się podjąć decyzję. To właśnie dzięki jej namowie stałem się członkiem The Fooo Conspiracy, który założyliśmy już po kilku wspólnych spotkaniach.

– Co tak stoicie? Na oklaski czekacie? Za dwie minuty wychodzimy na scenę – krzyknął podekscytowany Felek.

Podziwiałem go. Zawsze miał w sobie pełno energii. Chłopak nie potrafił usiedzieć nawet minuty spokojnie. Felix nawet podczas nagrań czy występów. On poza ustaloną choreografią musiał robić coś ponadto. Jednak dzięki jego zachowaniu nigdy nie było nudno w naszym zespole.

Za namową Sandiego wyszliśmy z garderoby. Gdy doszliśmy do wejścia, gdzie był nagrywany Amerykański Idol, usłyszeliśmy zapowiedź naszego występu. Od razu weszliśmy na przygotowaną dla nas scenę. Ustawiliśmy się w odpowiednich miejscach, a w tle zaczął lecieć podkład piosenki. Zacząłem odliczać po szwedzku, aby zmotywować chłopaków. Wiedziałem, że Selena miała oglądać ten występ w telewizji, więc chciałem wypaść jak najlepiej. Cały czas trzymałem się blisko z Omarem, a Felix z Oggym.

Byłem bardzo spięty, kiedy miałem zaśpiewać swoją solówkę pod koniec piosenki. Jednak myśl o przyjaciółce pomogła mi przeżyć tremę.

Nie spodziewałem się, że publiczność w Stanach przywita nas tak gorąco. Po występie z piosenką Buzzkill dostaliśmy owacje na stojąco. Sądziłem, że tylko w Szwecji mieliśmy fanów. Najwidoczniej to miał być początek czegoś nowego, skoro publiczność podziękowała nam w taki sposób.

~ Justin ~

Gdy tylko Hailey wyszła z domu moich rodziców, opuściłem posiadłość i ruszyłem na lotnisko. Podczas lotu przebrałem się w garnitur, bo wiedziałem, że nie miałem na to czasu po dotarciu do Los Angeles.

Na parkingu widziałem samochód, w którym czekał na mnie Chaz. Szybko wsiadłem do pojazdu i przywitałem się z przyjacielem.

– Stary musisz na gali pokazać jednemu facetowi, gdzie jest jego miejsce. Odkąd zobaczył twoją dziewczynę, cały czas klei się do niej. Wiem, że coś wiesz na ten temat, bo Damon pisał do mnie. Powiedz mi, co ty kurwa odpierdalasz? Nie zapominaj, że masz dziewczynę. Co zrobisz, jak Selena dowie się o tym, co wyprawiasz z Hails? Ja tu pilnuje, żeby nikt poza tobą się do niej nie zbliżał, a ty masz to gdzieś. Gdy zobaczysz się z Sel nawet nie próbuj zaczynać tego tematu – naskoczył na mnie Chaz.

Nie odezwałem się już do końca drogi. Nie powinno go interesować to, co i z kim robiłem. To była moja prywatna sprawa.

Owszem byłem z Seleną, ale coś ciągnęło mnie do Hails. Zawsze łączyło nas coś więcej, więc nie widziałem przeszkód w kontynuowaniu tej znajomości. W końcu to z nią przeżyłem najpiękniejsze chwile, a moja dziewczyna nie była w stanie dać mi większości tych rzeczy, które miałem zafundowane przez blondynkę.

Po dotarciu pod hotel od razu udałem się do pokoju wskazanego przez mojego przyjaciela. Wszedłem do pomieszczenia bez pukania. Byłem w szoku, gdy zobaczyłem, jak dwóch blondynów siedziało na łóżku Seleny. Dziewczyna była odwrócona do mnie tyłem i czegoś szukała w swojej torbie. Szybko podbiegłem do brunetki i zakryłem jej oczy.

– Oshee przestań. To nie jest śmieszne. Przestałam się w to bawić, jak wyjechałeś do Szwecji – powiedziała moja dziewczyna.

Auć. To zabolało. Czyli to była prawda. Ten mail, którego czytałem z samego rana, należał do mojej ukochanej, a jeden z blondynów musiał być tym całym Oscarem, kotem, czy jak mu tam było.

– Przepraszam cię bardzo kochanie, ale nie jestem żaden Oshee – powiedziałem z udawaną urazą i odsunąłem się do swojej księżniczki.

Dziewczyna odwróciła się w moją stronę i stanęła zszokowana. Nie miałem pojęcia, co było dziwnego w tym, że odwiedziłem swoją drugą połówkę w trasie. Przecież mieliśmy razem pójść na galę rozdania nagród.

Po chwili Selena rzuciła się na mnie i mocno objęła moją szyję. Miałem wrażenie, że lada moment mnie udusi. Jednak ja nie pozostawałem jej dłużny. Przyparłem brunetkę do ściany i zacząłem zachłannie całować jej czerwone usta. Miałem gdzieś fakt, że mieliśmy obserwatorów, ale najwidoczniej mojej partnerce to przeszkadzało. Nie wiem, skąd wzięło się w niej tyle siły, ale odepchnęła mnie od siebie i poprawiła swoje włosy. Uśmiechnęła się w stronę dwóch facetów, którzy siedzieli na jej łóżku i znów podeszła do swojego bagażu. Uparcie czegoś szukała. W końcu rzuciła trzy sukienki w stronę blondynów. Jedna wylądowała prosto na twarzy chłopaka o długich rozjaśnianych włosach.

– Którą mam ubrać? – spytała, patrząc na leżące przed nami sukienki.

Mężczyzna, który miał włosy postawione na żelu, podał Selenie długą białą sukienkę, która leżała na środku łóżka i uśmiechnął się do niej szeroko.

Przyjrzałem mu się uważnie. Miałem wrażenie, że go znałem. Jednak miałem w umyśle dziurę. Nie potrafiłem sobie przypomnieć kogo mi przypominał.

– Do tego ubierz ten biały wianek od Enestada i będzie idealnie – powiedział ten sam chłopak. W jego głosie byłem w stanie wychwycić brytyjski akcent, co jeszcze bardziej zbiło mnie z tropu.

– Ubiorę ten wianek pod jednym warunkiem. Gdy będziemy podczas trasy w Irlandii poznam Tobbyego i zabierzesz mnie na grób Amandy. Bez waszej trójki życie tutaj nie było już takie samo. Niall proszę. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy – powiedziała moja dziewczyna i mocno wtuliła się w moje ciało.

Ta krótka relacja ich zdań podziałała na mnie jak kubeł zimnej wody. Nagle wszystko stało się jasne. Po wypowiedzi blondyna zrozumiałem mail, jaki miała moja ukochana, a raczej „Księżniczka Enesta”. To nazwiska tego chłopaka musiała wymyślić taki nick.

Jednak to przemowa mojej ukochany mnie otrzeźwiła. Miałem przed sobą Nialla Horana i już wiedziałem, że to nie mogło być przyjemne spotkanie. Zastanawiałem się tylko, czy oni mówili na pewno o tej Amandzie.
_________________________________________________________________________________
Czy Selena dowie się o relacji Justina z Hailey?
Skąd Justin zna Nialla?
Dlaczego Justin sądzi, że to nie będzie przyjemne spotkanie?
Co łączy Justina z Niallem i Amandą?