poniedziałek, 18 lipca 2016

Rozdział X - Suitcase


~ Oscar ~

Byłem w szoku. Nie zrozumiałem, jak to się stało, że w tak krótkim czasie jedna osoba mogła tyle wycierpieć. Współczułem Selenie. Była dla mnie wyjątkową osobą, bo do żadnej innej kobiety nie żywiłem tak silnego uczucia. Z tego powodu nie mogłem się pogodzić z faktem, że nie miałem okazji wspierać jej podczas śmierci ojca, poznania jego kochanki, czy w momencie, kiedy dowiedziała o adopcji, bo jej biologicznie rodzice zginęli w wypadku.

Chciałem spędzić z nią więcej. Niestety mój zespół miał dla mnie inne plany. Tego dnia mieliśmy nagrać teledysk do jednej z naszych piosenek. Niechętnie opuściłem pokój brunetki i udałem się do siebie. Tam czekał już na mnie Felix, który rzucił w moją stronę koszulkę w paski.

Głośno westchnąłem i nałożyłem na siebie T-shirt. Podszedłem do lustra i poprawiłem swoje włosy, żeby były jeszcze bardziej zmierzwione.

Kilka minut później wyszedłem na korytarz i musiałem zagryźć wargi, aby nie wybuchnąć śmiechem. Gdy zobaczyłem Omara, miałem ochotę śmiać się wniebogłosy. Nie dość, że jego loki żyły własnym i tworzyły burzę na głowie chłopaka, to w tych spodniach wyglądał jak małe dziecko z pampersem. Brunet miał na sobie spodnie w panterkę, które w łydkach były zwężane, a krok miał na wysokości kolan.

- Gotowi? Nagramy ten teledysk w kilku miejscach, które mi się spodobały kilka lat temu podczas wakacji tutaj - odparłem z uśmiechem.

Chłopcy zgodzili się bez żadnych problemów, ci mnie bardzo zdziwiło. Zawsze krytykowali każdy mój pomysł, a tym razem Nie usłyszałem słów protestów z ich strony.

Felix i Olly przestępowali z nogi na nogę, bo wiedziałem, że żaden z nich nie mógł się doczekać, aż wyjdziemy na miasto.

Po chwili przyszedł nasz kamerzysta, który ciągnął za sobą przenośny głośnik. Kiedy byliśmy już w komplecie, wyszliśmy na parking, gdzie czekał na nas wypożyczony kabriolet, który też miał wystąpić w naszym klipie.

Wszyscy od razu zajęliśmy miejsca w samochodzie. Omar zaczął się wygłupiać, kiedy usłyszał muzykę, a my wybuchliśmy śmiechem, widząc jego zachowanie. Wtedy doszedłem do wniosku, że nie służyło mu amerykańskie powietrze, bo takiej głupawki jeszcze nigdy nie widziałem w jego wykonaniu.

Po kilku minutach drogi w towarzystwie rozbrykanego Wenezuelczyka doprowadziło nas na miejsce pierwszego pokazu naszej choreografii.

Wysiedliśmy z pojazdu, a Felix połączył swojego iPhona z głośnikiem, po czy zaczęliśmy nagrywać teledysk od mojej solówki na początku piosenki oraz wejścia chłopaków wraz z układem tanecznym.

Chwilę później znów byliśmy w drodze. Tym razem już na pieszo. Oczywiście wygłupialiśmy się w czasie drogi, a także w sklepie, do którego weszliśmy.

Muszę przyznać, że to był najbardziej przyjemny dzień w towarzystwie mojego zespołu, odkąd wylądowaliśmy w Stanach. Po raz pierwszy od tego czasu nie kłóciliśmy się o moje tajemnice z przeszłości. Nie chciałem, żeby wszyscy wiedzieli, co czułem do Seleny, więc wolałem ukrywać to nawet przed swoimi przyjaciółmi, zwłaszcza że ona miała chłopaka.


~ Justin ~
Po powrocie od lekarza od razu wybrałem numer od Hailey. Przez te dwa dni strasznie stęskniłem się za blondynką, więc chciałem, jak najlepiej spędzić z nią cały dzień, a może i noc.

- Idziemy dzisiaj do kina? - spytałem, gdy tylko usłyszałem, że dziewczyna odebrała połączenie.

- Przyjedź po mnie o szesnastej - odparła pogodnie, chciałem coś jeszcze dodać, ale usłyszałem dźwięk zakończonej rozmowy.

Z uśmiechem na twarzy pobiegłem do domu. Tam wziąłem ciepły prysznic, po czym zacząłem się przebierać.

Gdy byłem gotowy, przejrzałem się w lustrze. Poprawiłem swoje włosy po raz ostatni i wróciłem do swojego pokoju. Zabrałem portfel, który leżał na biurku, po czym sprawdziłem swoje fundusze.

Zbiegłem na dół i wziąłem kluczyki z szafki. Pożegnałem się z mamą, wychodząc z domu. Wsiadłem do samochodu i bez zastanowienia ruszyłem pod dom blondynki.

Ledwo znalazłem się pod jej domem, a ona już wsiadała do mojego auta. Dziewczyna od razu nachyliła się w moją stronę i złożyła delikatny pocałunek na moim policzku.

Bez zbędnych słów skierowałem się w stronę umówionego miejsca. Odwróciłem twarz w kierunku swojej towarzyszki. Chciałem się jej dokładnie przyjrzeć. Niestety nie było mi to dane.

- Patrz na drogę idioto, bo nas zabijesz - krzyknęła, a ja momentalnie spojrzałem na drogę. Przeraziłem się, kiedy zobaczyłem, że na nas jechała ciężarówka. Zrobiłem ostry skręt kierownicą i zjechałem na pobocze.

Musiałem ochłonąć. Po raz kolejny w tak krótkim czasie otarłem się o śmierć. Położyłem głowę na kierownicy i zacząłem gwałtownie oddychać. W tym samym momencie poczułem ciepłą dłoń na swoich ramionach.

- Justin wszystko w porządku? - spytała z troską w głosie.

Wyprostowałem się i skinąłem głową w odpowiedzi. Nagle odechciało mi się jechać do kina. Wokalem ten czas wykorzystać inaczej. Spojrzałem na Hailey z zadziornym uśmiechem wypisanym na twarzy.

- A twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko? - odparła na moje nieme pytanie.

Wzruszyłem ramionami i położyłem dłoń na kolanie blondynki. Powoli kierowałem swoją rękę w górę jej uda. Nachyliłem się nad nią i lekko przygryzłem płatek ucha dziewczyny.

- Teraz mnie to nie interesuje - wyszeptałem do jej ucha.

Odsunąłem się od niej i odpaliłem silnik. Zawróciłem i nie zważając na ograniczenia prędkości, jechałem w kierunku swojego domu. Wtedy wiedziałem, że nikogo nie będzie na miejscu, bo mama była u koleżanki poza miastem i miała wrócić rano, moje rodzeństwo dopiero za tydzień miało wrócić z wakacji u babci, a tata pojechał na kilka dni z jakimś ważnym zleceniem.

Nawet nie zorientowałem się, kiedy zatrzymałem się pod własnym domem. Blondynka wybiegła z mojego samochodu, a ja poszedłem za nią.

Otworzyłem drzwi i na sam wejściu zacząłem nią namiętnie całować, prowadząc schodami w kierunku swojego pokoju. Po drodze rozrzucałem jej ubrania. Od początku uwielbiałem, jak chodziła zdenerwowana i po całym budynku szukała swoich ciuchów.

__________________________________________________________________________________________________________________

Czy Justin naprawdę zdradzi swoją dziewczynę?

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?

Jak Selena zareaguje na wieść o zachowaniu Justina?

Czy Oscar kiedyś wyzna prawdę swojej przyjaciółce na temat uczuć skierowanych w jej stronę?





wtorek, 5 lipca 2016

Rozdział IX - Piosenka


~ Selena ~

Rano obudziłam się, mając nadzieję, że mój chłopak nie wyjechał bez pożegnania. Niestety nie było go w moim pokoju. Z szafki sięgnęłam swój telefon i przeraziłam się, kiedy zobaczyłam godzinę. Zegar wskazywał 12:54. Czy ja naprawdę przespałam tyle godzin?

Niechętnie wyszłam z łóżka, bo chciałam doprowadzić się do jakiegokolwiek porządku przed próbą na koncert. Podchodziłam właśnie do swojego bagażu, kiedy zauważyłam kartkę na stoliku. Skierowałam swoje kroki w tamto miejsce i chwyciłam papier w dłonie.

„Kochanie wyglądałaś tak uroczo, że nie miałem serca cię budzić. Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie z wczoraj. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Spotkamy się niebawem. Obiecuję, że nastąpi to szybciej, niż myślisz. Będę tęsknił za tobą ślicznotko. Twój J”. Uśmiechnęłam się szeroko, kiedy czytałam wiadomość, którą Justin zostawił specjalnie dla mnie.

Gdy wybrałam strój, weszłam do łazienki. Od razu weszłam pod prysznic, aby odstresować się po ostatnich wydarzeniach. Zbyt wiele informacji spadło na mnie w ostatnim czasie. Najpierw moi przyjaciele, którzy ruszyli ze mną w trasę, śmierć Amandy, która była dla mnie jak siostra oraz informacja od nieznanej mi osoby o zdradzie mojego ukochanego. Miałam nadzieję, że ktoś pomylił po prostu numery. Nie chciałam wierzyć w to, że mój ukochany mógłby posunąć się do czegoś takiego.

Nagle usłyszałam dźwięk gitary płynący z mojego pokoju. Od razu wiedziałam, kto to był. Tylko jedna osoba grała w taki sposób. Szybko wytarłam się ręcznikiem i założyłam czyste ubrania, po czym owinęłam włosy ręcznikiem. Wyszłam z łazienki, a moim oczom ukazał się zamyślony Niall, który siedział na moim łóżku i uparcie patrzył w struny, jakby czegoś w nich szukał.

– Wszystko w porządku? – spytałam, zajmując miejsce obok blondyna.

Chłopak pokręcił głową w sposób, którym nie przyznawał mi racji. Chciałam coś powiedzieć, aby pocieszyć swojego przyjaciela. Jednak nie zdążyłam nic zrobić. Mężczyzna po prostu wstał i wyszedł, zostawiając mnie zdezorientowaną. Wiedziałam, że nie opuścił tego pomieszczenia na długo. W końcu zostawił u mnie swój ulubiony instrument.

Miałam rację Nialler wrócił kilka minut w towarzystwie Oscara. Długowłosy nie wyglądał najlepiej. Miał przygaszone spojrzenie, co było u niego rzadkim widokiem. W kąciku jego ust widziałam resztki zaschniętej krwi. Szybko doszłam do wniosku, że Justin tego wieczoru dość mocno przesadził. Jak on mógł pobić mojego Enisa? Przecież on mu nic nie zrobił. Oshee tylko raz ze mną zatańczył, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że brakowało mi tego uczucia, które towarzyszyło naszym profesjonalnym układom. To nie był powód do takiego zachowania ze strony mojego chłopaka.

– Selena musimy porozmawiać – odezwał się w końcu Horan, przerywając głuchą ciszę między nami. – Czemu odwróciłaś się od nas, kiedy wyjechaliśmy ze Stanów? – zadał pytanie, którego spodziewałam się od kilku dni.

Usiadłam na łóżku w taki sposób, aby być twarzą do swoich przyjaciół. Długo wpatrywałam się w swoje dłonie, jakbym właśnie w nich miała odnaleźć odwagę, która w jednej chwili ze mnie uleciała. Niepewnie podniosłam swój wzrok na Oscara, który spoglądał na mnie z wielkim smutkiem wypisanym na twarzy. Wiedziałam, że chłopak miał do mnie żal. Z jednej strony po prostu bez słowa wycofałam się z jego życia, choć dawniej mu obiecałam całkiem coś innego. Z drugiej mój chłopak wczoraj wyładował na nim całą swoją złość, a tego przecież nie planowałam.

Gdy w końcu przeniosłam swoje spojrzenie na Nialla, powoli zaczęłam podciągać rękawy bluzki. Wiedziałam, że moje blizny były już ledwo widoczne, ale oni byli w stanie dostrzec nawet najmniejszą rysę na moim ciele i nie tylko. Nie chciałam mieć już dłużej przed nimi żadnych tajemnic.

~ Oscar ~

Siedziałem tam i wpatrywałem się w pocięte nadgarstki Seleny. Nie potrafiłem zrozumieć, jak ktokolwiek mógł być tak podłym człowiekiem, żeby skrzywdzić tą słodką i niewinną kobietę. W czasie kilku jej wypowiedzi wszystko stało się jasne. Moja przyjaciółka nie odsunęła się od nas specjalnie. Po prostu ktoś włamał się na jej e-maila, przez co później miała pełno nieprzyjemności.

Żałowałem, że nie mogłem być przy swojej przyjaciółce w tych wszystkich trudnych dla niej chwilach. Byłem potwornie wściekły na samego siebie, gdy słuchałem dalszej jej opowieści. Przez te kilka lat od naszego rozstania nie raz zawalił się jej dotychczasowy świat, a ja nie mogłem jej w tym czasie wspierać.

Czasem wydawało mi się to nie realne, żeby tak młoda kobieta w swoim życiu tyle przeszła. Jednak jej łzy mówiły same za siebie. Nie potrafiłem sobie wyobrazić tego, ile ona wycierpiała, a wiedziałem, że sytuacja w szkole jej tego nie ułatwiała.

W jednej chwili przeszła mi cała złość i żal wobec brunetki. Jednak wiedziałem, że jej chłopak nie był uczciwy z w stosunku do Seleny. Byłem ciekaw, czy przyznał się mojej przyjaciółce, że to on skrzywdził Amandę lub powiedział jej o swoim dziecku, bo przecież kuzynka Horana wykrzyczała mu to w twarz, gdy nakryła go inną. Sądząc po ostatnich wydarzeniach, bardzo w to wątpiłem. Przecież w innym przypadku nigdy nie zostałaby jego dziewczyną, bo wiedziałem, jak bardzo nienawidziła chłopaka, który zranił w tak potworny sposób bardzo młodą dziewczynę.

Nie mogłem dłużej patrzeć na jej łzy. Usiadłem bliżej dziewczyny i otworzyłem swoje ramiona, pozwalając jej wtulić się w swój bok. Moja przyjaciółka od razu wykorzystała sytuację i położyła swoją głowę na moim barku, mocno ściskając mnie w pasie. Czułem, jak moja koszulka stawała się mokra pod wpływem słonego płynu sączącego się z jej oczu. Położyłem swoje ręce na jej plecach, które delikatnie starałem się rozmasować. Zawsze to pomagało mojej księżniczce się uspokoić. Tak było i tym razem.

Chciałem odsunąć od siebie dziewczynę, ale ona mocniej wtuliła się w mój tors. Mimowolnie uśmiechnąłem się na ten gest, bo przypomniałem sobie wszystkie szczęśliwe chwile z nią spędzone.

– Kochanie usiądź prosto, bo z Niallem mamy coś dla ciebie – powiedziałem pogodnym tonem.

Brunetka jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odskoczyła ode mnie. Selena usiadła po turecku, opierając się o ścianę i patrzyła wyczekująco to na mnie, to na naszego przyjaciela.

Blondyn wziął gitarę, która leżała na ziemi i zaczął grać piosenkę, którą napisaliśmy razem podczas rozmowy na jednym z portali społecznościowych. Po pewnym czasie ten utwór znalazł się na płycie jego zespołu, jednak ze zmienionym imieniem dziewczyny, aby nikt nie połączył tego z naszą przyjaciółką. Jednak tym razem obaj chcieliśmy zaśpiewać naszej przyjaciółce oryginał, zanim usłyszałaby go na scenie.


Pamiętasz ten dzień, kiedy się poddaliśmy,
Kiedy powiedziałaś mi, że nie daję Ci wystarczająco,
I wszyscy twoi przyjaciele mówili, że Cię zostawię?
Ona leży na łóżku z moją bluzką na sobie.
Po prostu myśląc, jak popełniłem ten błąd.
To nie jest plama od czerwonego wina, krwawię z miłości. 

Proszę, uwierz mi, czy nie widzisz
tych rzeczy, których dla mnie znaczysz?
Oh kocham cię, kocham cię,
Kocham, kocham cię Selena. 

Żyję dla ciebie, tęsknię za tobą Selena.
Będę tym światłem w twoich oczach Selena.
Żyję dla ciebie, tęsknię za tobą Selena.
Nie pozwól mi odejść.
Nie pozwól mi odejść... 


Gdy z Naillem na zmianę śpiewaliśmy zwrotki, widziałem, jak łzy zbierały się w oczach dziewczyny. Podczas całego utworu wspominałem, różne sytuacje z naszego wspólnego życia.

Doskonale pamiętałem, jak Selena zawsze uwielbiała chodzić w moich bluzach, bo uważała, że były nadzwyczaj wygodne. Jedną z nich podarowałem jej tuż przed swoim wyjazdem, aby zawsze miała jakąś cząstkę mojej osoby przy sobie.

Pisząc tę piosenkę, chciałem przelać wszystkie swoje emocje do tej kobiety na kartkę. Wtedy sądziłem, że w ten sposób mogłem uwolnić się od tej miłości. Jednak to nie było takie proste. W Szwecji próbowałem stworzyć kilka związków. Niestety żaden z nich nie przetrwał próby czasu, bo nikt nie potrafił zastąpić Seleny. To ona zajmowała szczególne miejsce w moim sercu.

Czy byłem zazdrosny o nią, kiedy widziałem, jak całowała się ze swoim chłopakiem? Owszem. To bolało. Czułem, jak moje serce łamało się na miliony małych kawałków. Wiedziałem, że Justin miał jakiś cel w spotykaniu się z moją księżniczką. W końcu to nie był typ mężczyzny, który poważnie myślał o związkach. Miałem dziwne przeczucie, że ten sms, którego Selix dostała w samolocie, zawierał sporo prawdy. Jednak ja nie miałem na to żadnych dowodów. Musiałem się tego dowiedzieć w jakiś sposób i chyba wpadłem na świetny pomysł.
_________________________________________________________________________________Hej kochani :)

Chciałam Was bardzo zaprosić do mojego nowego opowiadania "Another World |TFC|", które znajdziecie już na moim profilu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Zdradzę Wam tylko tyle na jego temat, że ono poświęcone The Fooo Conspiracy oraz francuskim tancerzom, których ulubionym stylem jest dancehall.

Na jaki pomysł wpadł Oscar?
Czy Justin naprawdę zdradza Selenę?
Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?
Z kim Selena powinna być? 
Z Oscarem, który chce jej szczęścia i naprawdę nią kocha? 
A może z Justinem, który ma wiecznie przed nią tajemnice i jest bardziej przejęty swoim dobrem?

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Rozdział VIII - Ucieczka


~ Justin ~

Selena wyrywała się z mojego uścisku, kiedy wyprowadzałem dziewczynę z klubu. Jak ona mogła mi to zrobić? Tak. Byłem cholernie o nią zazdrosny. W końcu inny mężczyzna dotykał kobietę, która należała do mnie. Owszem moje zachowanie nie było fair w stosunku do brunetki, ale ona nie miała prawa w taki sposób tańczyć z tym blondynem. Może i byli przyjaciółmi. Jednak w ostatnim czasie zbyt wiele dowiedziałem się na ich temat. Nie mogłem tego tak po prostu zostawić. W końcu miał spędzić rok z Seleną w trasie, a ja musiałem zrobić coś, aby jej nie stracić.

Zanim zdążyłem się zorientować, kobieta uciekła ode mnie, a ja nie potrafiłem jej dogonić. Szukałem wszędzie Seleny, lecz po dziewczynie nie było śladu. Chodziłem po okolicznych zaułkach, myśląc, że mogła tam się schować. Niestety. Wszystkie moje starania poszły na marne. Miałem wrażenie, że kobieta wyparowała w powietrzu. Zrezygnowany udałem się w drogę powrotną do hotelu.

W oddali widziałem blond grzywkę postawioną na żelu, którą oświetlała latarnia, stojąca przy drodze. Od razu wiedziałem, że był to Horan. Zdradzał go jego niepowtarzalny styl, który towarzyszył mu już, kiedy spotykałem się z Amandą.

Mężczyzna wszedł w małą uliczkę między domami, a ja postanowiłem go śledzić. Byłem bardzo ciekawy, czego tam szukał. Szybkim krokiem poszedłem za nim. Starałem się być najciszej, jak tylko mogłem, aby się nie zorientował. Miałem szczęście, że kiedyś tata zabrał mnie na jedną ze swoich akcji detektywistycznych, więc wiedziałem, jak powinienem się w tej sytuacji zachować.

– Mała nie płacz. W takim stanie nie możesz się jutro pokazać na koncercie – usłyszałem, jak zwracał się do kogoś.

Czyżby mówił do mojej dziewczyny? Nie musiałem długo czekać na odpowiedź. Niall wziął Selenę na ręce i zaczął się z nią zbliżać w moją stronę. Szybko schowałem się za koszem na śmieci, aby żadne z nich mnie nie ujrzało.

Zobaczyłem, jak moja dziewczyna wtuliła się w jego ciało i automatycznie miałem wielką ochotę rozwalić wszystko po drodze. Wybrałem się okrężną drogą do hotelu, aby przypadkiem nie wpaść na swoją ukochaną i jej przyjaciela. Miałem dziwne przeczucie, że to dopiero początek moich problemów spowodowanych przez blondynów kręcących się przy Selenie.

Nie zdążyłem się zorientować, a byłem już pod hotelem, w którym zatrzymała się cała koncertowa ekipa mojej dziewczyny. Bez zastanowienia wszedłem po schodach na górę. Tak czekał już na mnie wściekły Chaz.

– Co ty kurwa wyprawiasz? Na oczach swojej dziewczyny bijesz jej przyjaciela? Ciebie chyba przez Hails już do reszty pojebało. Teraz to ty lepiej do niej idź i załagodź całą sprawę, bo dobrze wiesz, że ona nie może poznać całej prawdy – naskoczył na mnie Somers.

Zbyt dobrze wiedziałem, że jeśli zostawiłbym Selenę samą z Niallem to on by szybko wygadał jej, że chodziłem z jego kuzynką. Brunetka nie mogła się o tym dowiedzieć. Przecież już jedną próbę samobójczą miała, na którą razem z Markiem miałem wielki wpływ.

Dawniej przyjaźniłem się z Markiem i Damonem. Z tym pierwszym moje relacje nieco się pogorszyły, gdy Hailey wyjechała przez niego z Atlanty. Jednak z czasem odnowiliśmy naszą znajomość. Niestety po tamtych wydarzeniach już nic nie było tak samo. To właśnie Damon wpadł na pomysł, żeby przerobić zdjęcia Seleny i rozesłać je po całej szkole.

Nie myśleliśmy wtedy zbyt długo i całą trójką wzięliśmy się za zabawę w Photoshopie. Następnego dnia w szkole wszyscy mieli ubaw, kiedy brunetka tylko przekroczyła mury budynku. Niestety wtedy nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, że po tym wybryku, ona będzie próbować odebrać sobie życie. To miał być tylko jeden z głupich żartów, który Selena prawie opłaciła życiem.

Od tamtej pory unikałem Marka jak ognia. Z Damonem nadal utrzymywałem kontakt, jednak ograniczał się on do spotkań na imprezach. Nie chciałem mieć z nim więcej do czynienia, niż to było konieczne między naszymi wspólnymi znajomymi. W wielu przypadkach odgrywaliśmy sceny, jak bliskimi byliśmy przyjaciółmi. Jednak prawda od ostatniego roku była nieco inna. Zaczęliśmy się od siebie odsuwać, szczególnie w momencie, kiedy Mark został zamknięty w areszcie.

Powolnym krokiem wszedłem po schodach na piętro, gdzie był pokój mojej dziewczyny. Owszem windą byłbym szybciej, jednak panicznie bałem się małych pomieszczeń. Za każdym razem dostawałem ataku paniki.

Cicho zapukałem do drzwi, za którymi przebywała moja dziewczyna. Niestety odpowiedziała mi głucha cisza. Bez zastanowienia wszedłem do jej pokoju. Byłem w szoku.

Selena leżała na łóżku z głową schowaną pod poduszką. Widząc, jak jej ciało unosiło w nierównomierny sposób, zdałem sobie sprawę, że wylewała przeze mnie swoje łzy. Na ten widok moje serce rozsypało się w drobny mak. Zdawałem sobie sprawę, że to ja doprowadziłem swoją dziewczynę do takiego stanu.

Cicho podszedłem do dziewczyny i usiadłem na skraju materaca. Delikatnie położyłem dłoń na jej nagich plecach, przez co poczułem gęsią skórkę, która wytworzyła się pod moim dotykiem.

– Przepraszam – wyszeptałem. W tym samym momencie dziewczyna odłożyła poduszkę na bok i usiadła obok mnie. Na jej twarzy widziałem resztki rozmazanego tuszu, który został na jej policzkach oraz głęboki smutek, który wyrażały jej oczy.

~ Selena ~

Jak on mógł się tak zachować? Przecież byłam jego dziewczyną. Nie zdradziłam go, tylko zatańczyłam ze swoim przyjacielem, a to jest różnica. To nie był powód, żeby mną szarpać, a tym bardziej nie musiał bić Oscara. W końcu to ten blondyn zmienił moje życie i otworzył mnie na poznawanie nowych ludzi. Niestety, kiedy się wyprowadzał do Szwecji, zabrał ze sobą moją prawdziwą naturę.

Bałam się wracać z Justinem, bo nie miałam pojęcia, co mógł mi zrobić podczas drogi do hotelu. Kiedy uciekłam od niego, od razu napisałam do Nialla, żeby po mnie przyszedł. Na całe szczęście nie musiałam na niego zbyt długo czekać w swoim ukryciu. Jednak nie byłam w stanie samodzielnie zrobić żadnego kroku. Okazało się, że nawet na to blondyn znalazł sposób. Chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł do samego łóżka. Nie wspominając już o tym, że całą koszulkę miał mokrą i ubrudzona od moich łez. Cieszyłam się, że to właśnie on był wtedy przy mnie. Dzięki jego żartom na chwilę się uspokoiłam i nie myślałam o przykrych sytuacjach, które miały miejsce w niedalekiej przeszłości.

Kiedy Horan opuścił mój pokój i zostawił mnie samą, wszystko wezbrało na sile. Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać jak małe dziecko. Strasznie martwiłam się o Enestada, jednak nie miałam odwagi do niego napisać. Bałam się, że mój przyjaciel mógł mieć do mnie żal o to, w jaki sposób potraktował go mój chłopak.


Byłam tak pochłonięta rozmyśleniami, że nawet nie usłyszałam, kiedy otworzyły się drzwi do mojego pokoju. Zdałam sobie z tego sprawę, dopiero kiedy przeszły mnie dreszcze, gdy Justin położył dłoń na moich plecach.

– Przepraszam – usłyszałam jego szept, który był stłumiony przez poduszkę, którą miałam na głowie.

Usiadłam wygodnie na łóżku, odrzucając przedmiot na bok. Przetarłam wierzchem dłoni mokre policzki, aby pozbyć się śladu łez. Widziałam w jego oczach, że się martwił. To samo spojrzenie towarzyszyło mu, kiedy dowiedział się, co zrobił mi Mark.

– Przepraszam kochanie, po prostu boję się, że cię stracę. Rok spędzisz w trasie między praktycznie samymi mężczyznami. Do tego ten twój taniec z tym blondynem mi tego wcale nie ułatwił – powiedział, spoglądając w podłogę.

– Justin uwierz, że mi też nie jest łatwo. Nialla i Oscara nie widziałam, odkąd zaczęłam chodzić do waszej szkoły. Obaj wyprowadzili się do Europy pod koniec wakacji, zabierając ze sobą moją jedyną przyjaciółkę. Wiem, że po tej trasie nasze drogi znów się rozejdą, bo Horan będzie musiał wrócić do Irlandii, a Enestad do Szwecji. Chcę się nacieszyć swoimi przyjaciółmi, dopóki mam ich na miejscu. Owszem mój taniec z Oscarem nie był wobec ciebie w porządku, ale to z nim tańczyłam na wszelkich konkursach i ta choreografia do tanga naprawdę wiele dla mnie znaczy, o czym on dobrze wie. Nie możesz być tak bardzo zazdrosny. Jakbyś się czuł, gdybym ja ci robiła takie sceny o przyjaciółki, a dobrze wiem, że nie jedna kręci się wokół ciebie, gdy mnie nie ma w pobliżu. Musisz mi bardziej ufać – odparłam, kierując jego twarz na siebie, aby na mnie spojrzał.

Gdy w końcu udało mi się tego dokonać, chłopak szeroko uśmiechnął się do mnie i pochylił w moją stronę, aby złączyć nasze usta. Tym razem nie opierałam się jego pocałunkom. Zarzuciłam ręce na jego szyję i w pełni oddałam się tym przyjemnym chwilom.

– Obiecuję, że postaram się to zmienić, a teraz chodźmy spać, bo rano muszę jechać na lotnisko. Jutro mam kolejną wizytę kontrolną u lekarza i nie mogę się spóźnić – powiedział Justin, kiedy w końcu odsunął się od moich ust.

Jego słowa podziałały na mnie jak czarodziejska różdżka. Zeskoczyłam z łóżka i pobiegłam do łazienki, zabierając ze sobą piżamę.

Pół godziny później wróciłam i laptopa włożyłam płytę, którą Oscar nagrał w moim prywatnym studiu jeszcze przed swoim wyjazdem. Mój przyjaciel zdawał sobie sprawę, że nigdy nie byłam w stanie zasnąć bez jego głosu, który zawsze kołysankami uspokajał moje wiecznie poplątane myśli.

Justin leżał już na moim łóżku. Był przykryty do pasa i spoglądał w sufit. Położyłam się obok niego i odwrócona w drugą stronę, wsłuchałam się w spaniały głos mojego przyjaciela.

Gdy tylko zamknęłam oczy, znów widziałam, jak Oshee chodził i opowiadał całą serię Harrego Pottera. Ten chłopak zakochał się w twórczości Joanne Kathleen Rowling. Później zachwycony jej książkami, chodził za mną i opowiadał mi te opowieści. Pewnego dnia, kiedy siedzieliśmy w moim pokoju, zaczął pisać piosenkę opowiadającą całą serię. Muszę przyznać, że wyszło mu to w niesamowity sposób. Przed samym jego wyjazdem nagraliśmy ten utwór na moim strychu, który teraz już praktycznie nie istniał.

Zasnęłam, wsłuchując się w głos Oscara, który śpiewał piosenkę o Harrym. Ostatnie, co jeszcze pamiętam, to ręka Justina, która znalazła się na moim brzuchu. Nie miałam siły już się od niego odsuwać, więc zostawiłam to tym razem. Jednak czułam, jak moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, kiedy przez myśl przeleciała mi scena ze szkolnej łazienki z Markiem w roli głównej.
_________________________________________________________________________________
Hej kochani :) zacznę od takiego małego wprowadzenia.
1. Głosujcie w ankietach z boku bloga - szczególnie w tej "z kim powinna być Selena na końcu opowiadania".
2. Mam pytanie: Wolicie krótsze rozdziały pisane z punktu widzenia jednej osoby (wtedy będzie ich więcej do końca drugiej części), czy dłuższe pisane z punktu widzenia 2/3 osób (wtedy będzie ich mniej). Odpowiedź na to pytanie piszcie w komentarzach.
3. Belieberka ❤  na pocieszenie piosenka jest dedykowana tobie, bo wiem, że uwielbiasz ten utwór. Tylko wiem, że dla ciebie to takie "so sad", bo w tym akurat nie ma twojego Felixa, ale za to special gif z nim znajdziesz niżej. P.S. misia nie dołuj się. Będzie lepiej :*

Czy Justin dobrze robi okłamując swoją dziewczynę?
Czy Selena pozna smutną prawdę na temat swojego chłopka?
Czy spodziewaliście się, że to Justin z Markiem mieli największy wpływ na pierwszą próbę samobójczą Seleny?
Czy dziewczyna dowie się, co tak naprawdę Justin przed nią ukrywa?

wtorek, 7 czerwca 2016

Rozdział VII - Tango


~ Oscar ~

Nie ukrywam. Bardzo spodobał mi się fakt, że po naszym występie Selena poświęcała więcej czasu mojej osobie niż swojemu chłopakowi. Widziałem, jak próbował zabić mnie wzrokiem, ale nie przejmowałem się tym. Najważniejsze było to, że miałem znów swoją przyjaciółkę blisko siebie.

Byłem pewien, że nigdy nie będę w stanie pogodzić się z rolą przyjaciela Seleny. Jednak przerażała mnie wizja życia bez jej słodkiego uśmiechu. Wiedziałem, że ona zawsze będzie wyjątkową kobietą, która sprawiła, że byłem taki, a nie inny.

Wychodząc z gali, dostaliśmy wszyscy zaproszenia na jedno z after party. Niestety towarzysz mojej przyjaciółki znów był zbyt blisko niej. Mimo wszystko byłem bardzo dumny z Selix. Wiedziałem, że ta dziewczyna była ucieleśnieniem talentu. Jednak nigdy bym nie przypuszczał, że w tak krótkim czasie może zyskać rzeszę fanów.

W limuzynie miałem wrażenie, że jestem otoczony. Chociaż Selena siedziała tuż przy mnie, to była zajęta całkiem kimś innym.

Gdy dotarliśmy na miejsce imprezy, zajęliśmy wspólny stolik. Justin wyciągnął swoją dziewczynę do tańca, choć tego nie można było tak nazwać. Bardziej wyglądało to jak kołysanie się. Chłopak nie czuł w ogóle rytmu, a ja zastanawiałem się, jak mogło jej to odpowiadać. Przecież ona tańczyła od najmłodszych lat. Zajmowała najwyższe miejsca w konkursach tanecznych, więc rytm miała we krwi.

Odwróciłem się w stronę parkietu. Widziałem, jak moja przyjaciółka przynajmniej w swoich ruchach próbowała pokazać mu rytm, ale on niczego nie zauważał. W tym momencie w mojej głowie zrodził się genialny plan.

Podszedłem do DJa i poprosiłem o zagranie jednej piosenki. Mężczyzna podał mi godzinę, o której zacznie grać mój utwór, więc wróciłem do stolika. Tam siedziała już Selena. Byłem w szoku, gdy nie zastałem przy niej chłopaka, z którym przyszła. Jednak szybko znalazłem go przy barze. Zastanawiałem się tylko, czy znała całą prawdę o swoim wybranku, czy oszukiwał moją przyjaciółkę tak samo, jak zrobił to z Amandą. Jeśli udało mu się wszystko zataić, to byłem ciekaw, jak ona zareaguje, gdy w końcu pozna całą prawdę, że Tobby jest synem mężczyzny, z którym się związała.

Spojrzałem na zegarek w swoim telefonie. Zbliżała się umówiona godzina, w której miała zabrzmieć piosenka, którą zamówiłem specjalnie dla swojej przyjaciółki. Jej chłopak do tej pory nie ruszył się spod baru, więc miałem okazję wcielić swój plan w życie.

– Księżniczko, zatańczymy? – spytałem z nadzieją w głosie.

Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i wyciągnęła swoją drobną dłoń w moją stronę. Szybko pobiegłem do Seleny i złapałem jej rękę, po czym pomogłem jej wstać.

– Pamiętasz układ „Roxanne”? – wyszeptałem do jej ucha. Dziewczyna skinęła entuzjastycznie głową i zajęła swoje miejsce tuż przy swoim chłopaku.

Skinąłem w stronę mężczyzny, który obsługiwał muzykę. Kiedy usłyszałem znajome dźwięki, ujrzałem pełne gracji kroki swojej przyjaciółki. Gdy dziewczyna stanęła na środku parkietu, zacząłem się do niej zbliżać.

Złapałem mocno za nadgarstek swojej przyjaciółki i jednym ruchem pokierowałem dziewczynę przed siebie. Selena chwyciła za zatrzaski mojej koszuli i pociągnęła za nie, rozpinając do połowy moje ubranie. Po chwili odsunęła się i zgięła w uroczy sposób. Zrobiła to tak samo, jak podczas naszego występu w konkursie.

Pomogłem jej zrobić piruet i stanąłem tuż za nią. Złapałem dłonie Seleny i zacząłem kierować jej ciałem. Swoją twarz wtuliłem w zagłębienie szyi przyjaciółki i wdychałem słodki zapach perfum, który został zmieszany z brzoskwiniowym szamponem do włosów. Nie ukrywam, była to mieszanka idealna.

Nagle odepchnąłem dziewczynę gwałtownie od siebie. Jednak cały czas jedną dłonią prowadziłem nasz układ. Zaczęliśmy tańczyć choreografię, która kilka lat temu zaprowadziła nas na sam szczyt.

Tańcząc z najważniejszą dla mnie kobietą, co jakiś czas zerkałem na jej chłopaka. W jego oczach widziałem żądzę mordu i zniszczenia. Wiedziałem, że był bardzo zazdrosny o swoją dziewczynę. W końcu chyba nie było mężczyzny, który dałby odejść tak wspaniałej osobie, jaką miałem w swoich ramionach.

Kiedy skończyliśmy swój układ objąłem Selenę ramieniem i udaliśmy się do baru. Zamówiłem dwie szklanki zimnej coli z cytryną, z czego jedną podałem swojej przyjaciółce.

Widziałem, w jaki sposób Justin mierzył mnie wzrokiem. Byłem pewien, że nie podobało mu się, jak tańczyłem z jego dziewczyną. Sam byłem facetem i jestem pewien, że też zabiłbym każdego, kto tańczyłby w tak intymny i namiętny sposób z moją dziewczyną. Choć sam wiedziałem, że jeśli nie mogłem być z jedyną kobietą, która pokochałem, to nie byłem w stanie związać się z żadną inną.

– Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Selena jest moją dziewczyną – powiedział Justin, kładąc mocny nacisk na ostatnie słowa.

Przewróciłem oczami i odwróciłem się od niego. Moja przyjaciółka od razu uśmiechnęła się do mnie w pocieszający sposób. Mimo wszystko poczułem się trochę lepiej. Wiedziałem, że on lada dzień wyjedzie, a ja ten rok spędzę przy swojej księżniczce.

– Stary ja przecież nic nie zrobiłem. To nie moja wina, że dziewczyna z muzyką w żyłach potrzebuje zgranego z sobą partnera do tańca. To właśnie dzięki tej choreografii Selena zastała mistrzynią tańca w wieku zaledwie szesnastu lat. No fakt. Skąd mogłeś o tym wiedzieć, skoro wiecznie byłeś zajęty tylko sobą? Myślisz, że nie wiem, jak traktowałeś przez ten czas? Uwierz, że wiem więcej na twój temat, niż ci się wydaje. Sądzisz, że długo możesz uciekać przed przeszłością? Ona w końcu i tak pozna prawdę. Jeśli nie teraz to za kilka miesięcy a ty lepiej dobrze to wszystko przemyśl – wygarnąłem mu wszystko, z czym starałem się zmierzyć od początku dnia.

Niestety chyba nie wszystko przemyślałem. W oczach mężczyzny widziałem furię. Nie zdążyłem zareagować. Justin zjawił się u tuż przy mnie, a ja poczułem ostry ból i ciepłą ciesz sączącą się z mojego nosa. W tym samym momencie usłyszałem przeraźliwy pisk Seleny.

– Jeszcze raz zobaczę cię w jej pobliżu, a oberwiesz mocniej – powiedział, mocno ściskając jej nadgarstek.

Mężczyzna, nie zważając na protesty dziewczyny, zaczął ciągnąć nią w stronę wyjścia. Próbowałem jakoś zareagować. Chciałem zatarasować mu drogę, jednak przez krwotok z nosa nie byłem w stanie.

Kiedy pozbierałem się Omar, Felix i Oscar pomogli mi dojść do łazienki. Tam doprowadziłem się do porządku, czyli zmyłem krew z twarzy i napisałem SMSa do Nialla, żeby sprawdził, czy u Seleny wszystko w porządku, gdy tylko wróci do hotelu.

Zapiąłem koszulę i razem z resztą zespołu udałem się w stronę powrotną. Złapaliśmy pierwszą lepszą taksówkę. Kiedy dotarliśmy do hotelu, wbiegłem do pokoju i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Nie miałem ochoty z nikim rozmawiać. Miałem do siebie wielki żal. Jak mogłem być takim kretynem, żeby pozwolić jej odejść samej z tym pijanym psychopatą?
_________________________________________________________________________________
Ten rozdział dedykuję Patrycji Lewandowskiej za pomoc w wyborze układu do tego rozdziału, która jest moją najlepszą przyjaciółką :*. Druga dedykacja jest dla Beliberka ❤ za to, że dzięki tobie poznałam tak wspaniały zespół, jakim jest The Fooo Conspiracy, bo bez Ciebie nie powstałaby ta część w taki składzie bohaterów. Specjalnie dla Ciebie pod pytaniami Felix niespodzianka. Mam nadzieję, że rozdział wszystkim przypadł do gustu. Przepraszam, że taki krótki, ale nie chciałam całej akcji opisać w jednym rozdziale, a mogę powiedzieć, że będzie się jeszcze dużo działo, zanim dotrzemy do końca drugiej części.

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?
Jak zareaguje na wieść, że Justin jest ojcem?
O jakiej prawdzie mówił Oscar?
Czy Justinowi przejdzie złość podczas spaceru powrotnego do hotelu?
A może będzie potrzebna interwencja Nialla?

poniedziałek, 30 maja 2016

Rozdział VI - Gala


~ Justin ~

Szybko opuściłem pokój swojej dziewczyny, aby mogła w spokoju się ubrać. Poza tym wiedziałem, że dopóki Niall i ten cały Enestead, czy jak mu tam, będą przy Selenie, ja nie będę mógł spędzić z nią nawet kilku minut we własnym zakresie.

Szedłem w kierunku pokoju Chaza i Cait, kiedy jeden z blondynów przycisnął mnie do ściany.

– Ona nie żyje przez ciebie – wykrzyczał mi prosto w twarz.

Nie wiedziałem, o co mu chodziło. Przecież Selena żyła. Przed chwilą się z nią widziałem i wszystko było w porządku. Chyba że Niall mówił o Amandzie.

– Moja kuzynka zabiła się z twojego powodu. Dlatego spróbuj skrzywdzić Selene, a będziesz miał do czynienia ze mną. Ona jest dla mnie jak siostra, więc będziesz miał ze mną do czynienia, jeśli choć raz zobaczę smutek na jej twarzy – dodał, popychając mnie na ścianę.

Stanąłem jak wryty. Amanda zabiła się przeze mnie. Próbowałem sobie przypomnieć nasze ostatnie spotkanie, jednak miałem pustkę w głowie. Co takiego stało się tamtego dnia?

Z pokoju mojej dziewczyny wyszedł drugi blondyn, więc Niall odwrócił się ode mnie i posłał swojemu przyjacielowi szeroki uśmiech.

– Oscar idziemy teraz wybrać strój dla ciebie. Przecież nie możesz wyglądać gorzej od naszej księżniczki – Nialler skierował swoje słowa do długowłosego chłopaka.

Żaden z nich nie odezwał się już słowem, a ja poszedłem do Chaza. Miałem nadzieję, że on mi to wszystko wyjaśni. Miałem mętlik w głowie. Poza tym, skąd Niall znał moją dziewczynę, że od początku trasy koncertowej byli ze sobą tak blisko. Dlaczego Selena chciała odwiedzić grób Amandy? Czy moja była i obecna dziewczyna były przyjaciółkami? Sel wiedziała o mojej dawnej relacji z kuzynką Nialla?

Miałem więcej pytań niż odpowiedzi. Chciałem poznać odpowiedź na, chociaż część z nich. Wbiegłem do pokoju swojego przyjaciela. Chłopak siedział na łóżku i robił coś na telefonie. Nigdzie nie widziałem jego dziewczyny, co było bardzo dziwne. Odkąd Chaz zaczął spotykać się z Cait nie opuszczał jej na krok.

– Gdzie zgubiłeś Caitlin? – spytałem, siadając obok niego.

Mężczyzna nie wypowiedział ani słowa. Wskazał głową na drzwi od łazienki i wszystko stało się jasne. Usiadłem obok Chaza i zabrałem mu telefon, który odłożyłem na stolik.

– Somers pamiętasz, dlaczego rozstałem się z Amandą? – spytałem z nadzieją w głosie, że mógł przypomnieć mi ten dzień.

Chłopak od razu usiadł prosto. Widziałem, jak jego oczy powiększyły się od zdziwienia. W końcu minęło kilka lat, odkąd wyjechała.

– Nie pamiętasz? – W odpowiedzi skinąłem głową. – Nakryła cię w jednoznacznej sytuacji z Hailey i wyjechała razem ze swoim kuzynem. Jak się nie mylę nazywał się Niall, a dlaczego pytasz? – usłyszałem z jego ust.

Wtedy już nie potrzebowałem nic więcej. Dostałem prawie satysfakcjonującą mnie odpowiedź. Jednak nadal byłem ciekawy skąd Niall i Selena się znali. Niestety to pytanie musiałem zadać już swojej dziewczynie.

– Pytałem, bo Niall przyparł mnie do ściany, gdy wyszedłem z pokoju Seleny, żeby mogła się przebrać. Amanda nie żyje i powiedział, że zabiła się przeze mnie. Tylko nie rozumiem co z tym wszystkim wspólnego ma moja dziewczyna – odparłem.

Chaz chciał powiedzieć coś jeszcze, ale nie było mu to dane. Caitlin wyszła z łazienki i od razu mocno przytuliła swojego chłopaka. Po minie przyjaciela widziałem, że woleli zostać sami. Znałem go na tyle, że wiedziałem, co nieco o jego planach bez zbędnych słów. Pożegnałem się z przyjaciółmi i opuściłem ich pokój.

Bez namysłu wszedłem do pokoju Seleny. Wyglądała przepięknie. Sukienka wybrana przez Nialla wyglądała ślicznie w połączeniu z karnacją mojej dziewczyny. Selena właśnie kończyła zakładać wianek, który idealnie dopełniał całość stroju. Szkoda tylko, że to był prezent od jednego z chłopaków, który miał się kręcić przy niej przez całą trasę.

Podbiegłem do swojej ukochanej i mocno się do niej przytuliłem od tyłu. Kobieta odwróciła się w moją stronę i zarzuciła swoje ręce na moją szyję.

– Chodź. Wszyscy na nas czekają – odparłem i wyciągnąłem swoją dłoń w stronę dziewczyny.

~ Selena ~
Nie powiem. Zrobiło mi się przykro, gdy Justin nie skomentował mojego stroju. W końcu to dla niego chciałam wyglądać jak najlepiej.

W samochodzie siedziałam między Justinem i swoim przyjacielem. Muszę przyznać, że to było wspaniałe uczucie. Znów miałam wszystkich, na których mi zależało przy sobie. No prawie wszystkich, bo Amandy już nigdy nie będzie przy mnie. Nie rozumiałam, jak chłopak mógł zdradzić moją przyjaciółkę w takim momencie. Ona wtedy przecież najbardziej potrzebowała jego wsparcia. Niestety on zabawił się jej kosztem.

Dotarliśmy pod budynek, gdzie miało się odbyć rozdanie nagród, opuściliśmy limuzynę. Wszyscy zaczęli się ustawiać na czerwonym dywanie. Oczywiście Oshee spędzał ten czas ze swoim zespołem, a ja miałam światu oficjalnie zaprezentować swojego chłopaka. Kiedy fotoreporterzy robili nam zdjęcia, mocno przytuliłam się do Justina. W pewnym momencie mężczyzna przyciągnął mnie do siebie i zaczął namiętnie całować na oczach wszystkich. Dla mnie to było coś niecodziennego. Zawsze chciałam unikać takich sytuacji, ale tym razem mi się nie udało. Mój ukochany zawsze chciał być w centrum uwagi i to był jego dzień. Wiem, że pan Somers maczał w tym palce. Tata mojego przyjaciela zrobiłby wszystko, żeby moja kariera nabrała jeszcze większego tempa.

Po skończonych wywiadach i sesji zdjęciowej z czerwonego dywanu weszliśmy do budynku na rozpoczęcie gali. Wszyscy zajęliśmy swoje miejsca. Po raz kolejny siedziałam między dwoma najważniejszymi dla mnie mężczyznami.

Wszystko zaczęło się od gorącego powitania przez prowadzących. Pierwszą kategorią była najlepsza piosenka, do której zostałam nominowana z utworem The Heart Wants What It Wants. Byłam w wielkim szoku, gdy kobieta wyczytała moje imię i nazwisko przy wygranej. Zaskoczona wstałam z krzesła i pociągnęłam za sobą Justina, który wykorzystał okazję i po raz kolejny pocałował mnie na oczach wszystkich. Czułam ciepło i policzkach i wiedziałam, że zaczęły przybierać purpurowego koloru. Odsunęłam się od chłopaka i pobiegłam na scenę. Odebrałam nagrodę od prowadzących, a w moich oczach zaczęły się zbierać łzy.

– Chciałam wszystkim podziękować. Nie spodziewałam się, że w tak krótkim czasie zdobędę tak wielu wspaniałych fanów. Jednak chciałam też podziękować Justinowi, który robił wszystko, abym była szczęśliwa po ostatnich wydarzeniach. Nigdy też nie miałam okazji podziękować moim przyjaciołom. Dziękuję za wszystko, co dla mnie zrobiliście i nigdy nie straciliście we mnie wiary. Szczególnie ty Oscar. Wiem, że te kilka lat nie zmieniło nic w naszych stosunkach i nie chcę, żeby to się zmieniło. Dziękuję też wszystkim fanom za to, że jesteście. Nie sądziłam, że moja muzyka w tak krótkim czasie przemówi do tylu osób – mówiłam, powtarzając się co chwilę z nadmiaru emocji.

Wróciłam na swoje miejsce, a prowadzący zapowiedział występ The Fooo Conspiracy. Oshee podszedł do mnie i uśmiechnął się szeroko.

– Księżniczko potrzymasz? – spytał, podając mi swoją marynarkę.

W odpowiedzi skinęłam głową i zabrałam część garderoby, którą trzymał w dłoniach. Chwilę później chłopaka już nie było. Odwróciłam się w poszukiwaniu swojego przyjaciela. Znalazłam go na schodach kilka metrów za naszym rzędem. Reszta jego zespołu był również ustawiona w podobnych odległościach od siebie.

Gdy zaczęła grać muzyka, chłopcy zaczęli krzyczeć. Po chwili usłyszałam ich śpiew. Wszyscy razem zaczynali od refrenu, biegnąc w stronę sceny. Pierwszą zwrotkę w większości śpiewał mój przyjaciel, choć Og mu się wtrącił. Mimo wszystko byłam w wielkim szoku, kiedy pierwszy raz usłyszałam końcowe słowa zwrotki, które śpiewał mój przyjaciel: „albo jeszcze lepszym biegaczem, bo Ima przejmuje kontrolę. Pocałuj ją na szyi, jak mam na imię Casanova”.

W tym momencie nie mogłam powstrzymać śmiechu. Justin spojrzał na mnie, bo nie wiele rozumiał z mojego zachowania. Jednak ja ciągle zastanawiałam się, jak Oscar mógł się utożsamiać z Casanovą. Przecież on nigdy nie szukał dziewczyny na chwilę. Owszem flirt był jego ulubionym spędzania wolnego czasu, ale od zawsze marzył o prawdziwej miłości.

Złapałam swojego chłopaka za rękę i przeniosłam swój wzrok z powrotem na scenę. Zespół w tym momencie nic nie śpiewał. Chłopcy skakali właśnie przez moich tancerzy. Kiedy zobaczyłam salta, robione przez Oscara powróciły wszystkie wspomnienia. Nie potrafiłam zapomnieć, jak chłopak wiecznie skakał po murkach, aby nauczyć się obracać w powietrzu. Wiecznie kłóciliśmy się o to, bo zawsze bałam się, że zrobi sobie krzywdę. W końcu i tak wyszło na moje, bo Oshee złamał sobie rękę, ale nauczył się też wykonywać poprawnie wszystkie akrobacje tego typu.

Chłopcy przybiegli zaraz po występie, a mój przyjaciel mocno mnie przytulił, odciągając tym samym mojego chłopaka na dalszy plan. Wcześniej nie miałam okazji przyjrzeć się ich strojom. Dopiero wtedy zauważyłam, że Oscar w ogóle nie pasował do chłopaków. Był ubrany w elegancką koszulę i czarne spodnie. Całe szczęście, że wcześniej oddał mi marynarkę, bo by już całkiem odstawał od zespołu. Reszta członków The Fooo Cosnpiracy była ubrana w bardziej sportowy sposób.

– Podobało ci się? – spytał, kiedy udało mi się od niego odsunąć.

– Tak. Od zawsze ci powtarzałam, że masz talent – odparłam i oparłam swoją głowę na ramieniu Justina.

Rozdanie nagród i występy różnych artystów trwało, ale my byliśmy pogrążeni w rozmowie. Justin chciał wiedzieć wszystko na temat Oscara i Nialla. Przyznam, że trochę mnie to zdziwiło. Odkąd zaczęliśmy być parą, nigdy nie interesowali go moi znajomi poza Cait, która chodziła z jego przyjacielem. Nie wiedziałam, skąd brało się te nagłe zainteresowanie z jego strony.
_________________________________________________________________________________
Czy Selena dowie się, że to Justin był powodem samobójstwa jej przyjaciółki?
Dlaczego Amanada popełniła przez niego samobójstwo?
Kim jest tajemniczy Damon, który pisał do Chaza?
Kim jest "D", który pisał do Seleny?
Czy związek Justina i Seleny przetrwa jej roczny pobyt w trasie koncertowej?
Czy Niall dotrzyma słowa i zabierze Selenę na grób Amandy?
Czy Selena pozna tajemniczego Tobbyego?

środa, 25 maja 2016

Rozdział V - Buzzkill


~ Oscar ~

Wchodziłem z chłopakami do wielkiego budynku, w którym mieściło się studio telewizyjne. Felix i Omar wygłupiali się przez całą drogę. Każdy z nich próbował przedrzeźniać moje zachowanie wobec Seleny. Dlaczego to ich wszystkich tak bardzo szokowało? Przecież miałem prawo mieć przyjaciół przed wyjazdem do Szwecji.

W garderobie zostałem sam z Ollym. Mężczyzna przyglądał mi się przez bardzo długi czas. W końcu podszedł do mnie, gdy byliśmy już ubrani w odpowiednie stroje. Spojrzałem na niego zdezorientowany, bo nie wiedziałem, czego mogłem się spodziewać.

– Między tobą a Seleną na pewno nie ma tylko przyjaźni – powiedział, przyglądając się mojej reakcji.

Nie miałem pojęcia, jak zareagować. Czułem ciepło, które nagle pojawiło się na mojej twarzy. Wiedziałem już, że moje policzki przybrały czerwonego koloru. Nie lubiłem takich momentów. Szybko odwróciłem się tyłem do przyjaciela i próbowałem zakryć się dłońmi. Niestety nie wszystko było takie proste. Og nigdy nie odpuszczał. On zawsze musiał wiedzieć wszystko. Tak było i tym razem.

Mężczyzna stanął za mną i szarpnął za moje ramie, przez co odwróciłem się przodem do niego. Jego wyraz twarzy był wyprany z jakichkolwiek emocji. To była jego maska. Zawsze, gdy chciał wyciągnąć od kogoś informacji, próbował grać twardziela. Nie na wszystkich ludzi działało takie zachowanie Oscara Molandera, ale większość pod wpływem strachu mówiła mu wszystko, co chciał wiedzieć.

– Dla niej zawsze byłem tylko przyjacielem. Ona dla mnie była, jest i zawsze będzie księżniczką. Na krótko przed wyjazdem do Szwecji zrozumiałem, że się w niej zakochałem. Do tej pory o moich uczuciach wiedział tylko Niall, bo później nie chciałem rozdrapywać starych ran. Niestety nie udało mi się to na długo. Gdy tylko ujrzałem Selenę na lotnisku, wszystko powróciło ze zdwojoną siłą. Wiem, że nie mam na co liczyć z jej strony. Selix ma chłopaka, który jutro rano się tutaj zjawi. Nie wiem, jak mam się przy niej zachować – powiedziałem, unikając jego wzroku. Nie potrafiłem spojrzeć mu w oczy. W końcu byliśmy przyjaciółmi, a ja ukrywałem przed nimi najważniejsze fakty z mojego życia.

Olly chciał coś powiedzieć, ale nie było mu to dane. Do pomieszczenia wbiegł Felix, a zaraz za nim Omar. Chłopakom jak zwykle dopisywał humor. Gdy widziałem uśmiechy na ich twarzach, sam się rozpogodziłem.

W jednej chwili odeszły wszystkie problemy i zmartwienia. Na początku myślałem, że nigdy nie dojdę z chłopakami do porozumienia. Owszem odkąd pamiętam, rodzice mówili w domu po szwedzku, więc po przeprowadzce do Sztokholmu z językiem nie miałem większych problemów. Czym innym był fakt, że zostałem odgrodzony od jedynych przyjaciół, jakich miałem w Atlancie. Gdy pierwszy raz wszedłem do nowej szkoły, bałem się zbliżyć do kogokolwiek. Miałem wrażenie, że jeśli i w tym miejscu bym zaprzyjaźnił się z kimś, to znów bym się przeprowadził. Z tego powodu nie chciałem iść na pierwsze zajęcia taneczne z nimi. Jednak mailowej korespondencji z Seleną zdecydowałem się podjąć decyzję. To właśnie dzięki jej namowie stałem się członkiem The Fooo Conspiracy, który założyliśmy już po kilku wspólnych spotkaniach.

– Co tak stoicie? Na oklaski czekacie? Za dwie minuty wychodzimy na scenę – krzyknął podekscytowany Felek.

Podziwiałem go. Zawsze miał w sobie pełno energii. Chłopak nie potrafił usiedzieć nawet minuty spokojnie. Felix nawet podczas nagrań czy występów. On poza ustaloną choreografią musiał robić coś ponadto. Jednak dzięki jego zachowaniu nigdy nie było nudno w naszym zespole.

Za namową Sandiego wyszliśmy z garderoby. Gdy doszliśmy do wejścia, gdzie był nagrywany Amerykański Idol, usłyszeliśmy zapowiedź naszego występu. Od razu weszliśmy na przygotowaną dla nas scenę. Ustawiliśmy się w odpowiednich miejscach, a w tle zaczął lecieć podkład piosenki. Zacząłem odliczać po szwedzku, aby zmotywować chłopaków. Wiedziałem, że Selena miała oglądać ten występ w telewizji, więc chciałem wypaść jak najlepiej. Cały czas trzymałem się blisko z Omarem, a Felix z Oggym.

Byłem bardzo spięty, kiedy miałem zaśpiewać swoją solówkę pod koniec piosenki. Jednak myśl o przyjaciółce pomogła mi przeżyć tremę.

Nie spodziewałem się, że publiczność w Stanach przywita nas tak gorąco. Po występie z piosenką Buzzkill dostaliśmy owacje na stojąco. Sądziłem, że tylko w Szwecji mieliśmy fanów. Najwidoczniej to miał być początek czegoś nowego, skoro publiczność podziękowała nam w taki sposób.

~ Justin ~

Gdy tylko Hailey wyszła z domu moich rodziców, opuściłem posiadłość i ruszyłem na lotnisko. Podczas lotu przebrałem się w garnitur, bo wiedziałem, że nie miałem na to czasu po dotarciu do Los Angeles.

Na parkingu widziałem samochód, w którym czekał na mnie Chaz. Szybko wsiadłem do pojazdu i przywitałem się z przyjacielem.

– Stary musisz na gali pokazać jednemu facetowi, gdzie jest jego miejsce. Odkąd zobaczył twoją dziewczynę, cały czas klei się do niej. Wiem, że coś wiesz na ten temat, bo Damon pisał do mnie. Powiedz mi, co ty kurwa odpierdalasz? Nie zapominaj, że masz dziewczynę. Co zrobisz, jak Selena dowie się o tym, co wyprawiasz z Hails? Ja tu pilnuje, żeby nikt poza tobą się do niej nie zbliżał, a ty masz to gdzieś. Gdy zobaczysz się z Sel nawet nie próbuj zaczynać tego tematu – naskoczył na mnie Chaz.

Nie odezwałem się już do końca drogi. Nie powinno go interesować to, co i z kim robiłem. To była moja prywatna sprawa.

Owszem byłem z Seleną, ale coś ciągnęło mnie do Hails. Zawsze łączyło nas coś więcej, więc nie widziałem przeszkód w kontynuowaniu tej znajomości. W końcu to z nią przeżyłem najpiękniejsze chwile, a moja dziewczyna nie była w stanie dać mi większości tych rzeczy, które miałem zafundowane przez blondynkę.

Po dotarciu pod hotel od razu udałem się do pokoju wskazanego przez mojego przyjaciela. Wszedłem do pomieszczenia bez pukania. Byłem w szoku, gdy zobaczyłem, jak dwóch blondynów siedziało na łóżku Seleny. Dziewczyna była odwrócona do mnie tyłem i czegoś szukała w swojej torbie. Szybko podbiegłem do brunetki i zakryłem jej oczy.

– Oshee przestań. To nie jest śmieszne. Przestałam się w to bawić, jak wyjechałeś do Szwecji – powiedziała moja dziewczyna.

Auć. To zabolało. Czyli to była prawda. Ten mail, którego czytałem z samego rana, należał do mojej ukochanej, a jeden z blondynów musiał być tym całym Oscarem, kotem, czy jak mu tam było.

– Przepraszam cię bardzo kochanie, ale nie jestem żaden Oshee – powiedziałem z udawaną urazą i odsunąłem się do swojej księżniczki.

Dziewczyna odwróciła się w moją stronę i stanęła zszokowana. Nie miałem pojęcia, co było dziwnego w tym, że odwiedziłem swoją drugą połówkę w trasie. Przecież mieliśmy razem pójść na galę rozdania nagród.

Po chwili Selena rzuciła się na mnie i mocno objęła moją szyję. Miałem wrażenie, że lada moment mnie udusi. Jednak ja nie pozostawałem jej dłużny. Przyparłem brunetkę do ściany i zacząłem zachłannie całować jej czerwone usta. Miałem gdzieś fakt, że mieliśmy obserwatorów, ale najwidoczniej mojej partnerce to przeszkadzało. Nie wiem, skąd wzięło się w niej tyle siły, ale odepchnęła mnie od siebie i poprawiła swoje włosy. Uśmiechnęła się w stronę dwóch facetów, którzy siedzieli na jej łóżku i znów podeszła do swojego bagażu. Uparcie czegoś szukała. W końcu rzuciła trzy sukienki w stronę blondynów. Jedna wylądowała prosto na twarzy chłopaka o długich rozjaśnianych włosach.

– Którą mam ubrać? – spytała, patrząc na leżące przed nami sukienki.

Mężczyzna, który miał włosy postawione na żelu, podał Selenie długą białą sukienkę, która leżała na środku łóżka i uśmiechnął się do niej szeroko.

Przyjrzałem mu się uważnie. Miałem wrażenie, że go znałem. Jednak miałem w umyśle dziurę. Nie potrafiłem sobie przypomnieć kogo mi przypominał.

– Do tego ubierz ten biały wianek od Enestada i będzie idealnie – powiedział ten sam chłopak. W jego głosie byłem w stanie wychwycić brytyjski akcent, co jeszcze bardziej zbiło mnie z tropu.

– Ubiorę ten wianek pod jednym warunkiem. Gdy będziemy podczas trasy w Irlandii poznam Tobbyego i zabierzesz mnie na grób Amandy. Bez waszej trójki życie tutaj nie było już takie samo. Niall proszę. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy – powiedziała moja dziewczyna i mocno wtuliła się w moje ciało.

Ta krótka relacja ich zdań podziałała na mnie jak kubeł zimnej wody. Nagle wszystko stało się jasne. Po wypowiedzi blondyna zrozumiałem mail, jaki miała moja ukochana, a raczej „Księżniczka Enesta”. To nazwiska tego chłopaka musiała wymyślić taki nick.

Jednak to przemowa mojej ukochany mnie otrzeźwiła. Miałem przed sobą Nialla Horana i już wiedziałem, że to nie mogło być przyjemne spotkanie. Zastanawiałem się tylko, czy oni mówili na pewno o tej Amandzie.
_________________________________________________________________________________
Czy Selena dowie się o relacji Justina z Hailey?
Skąd Justin zna Nialla?
Dlaczego Justin sądzi, że to nie będzie przyjemne spotkanie?
Co łączy Justina z Niallem i Amandą?



wtorek, 17 maja 2016

Rozdział IV - Demon

~ Selena ~

Gdy weszliśmy na pokład samolotu, od razu zajęłam miejsce między Niallem i Oscarem. Byłam szczęśliwa, że znów miałam przy sobie swoich najlepszych przyjaciół. Owszem w ostatnim czasie zbliżyłam się do Chaza i Caitlin, jednak oni nie byli w stanie zastąpić mojej relacji z chłopakami. To oni byli przy mnie podczas wszystkich ciężkich chwil. Od najmłodszych lat wiedziałam, że miałam w nich oparcie. Każdy z nas był inny, ale to nas właśnie połączyło. Mogłam szukać innych przyjaciół, ale nikt nie mógł zastąpić dwóch najwspanialszych mężczyzn, z którymi spędziłam najlepsze lata swojego życia.

Odpięłam pasy bezpieczeństwa, kiedy znaleźliśmy się na bezpiecznej wysokości. Wtuliłam się w ramię Oscara, a nogi ułożyłam w wygodnej pozycji na kolanach Irlandczyka. Chłopak spojrzał na mnie zdziwiony, ale posłałam mu szeroki uśmiech, przez co zignorował moje zachowanie. Szybko zasnęłam wtulona w ciało jednego z blondynów.

Szłam ulicą. Z jednej strony szedł uśmiechnięty Justin, który czule obejmował mnie w pasie. Po drugiej stronie ruchliwej drogi widziałam dwie dobrze znane mi postaci. Bez problemu rozpoznałam Oscara. Oshee miał na sobie bluzę, którą kupił podczas naszego ostatniego wyjazdu na wakacje. Był bardzo widoczny przez zielono-różowo-żółte paski na ramionach czarnej wiatrówki. Wyrwałam się z uścisku swojego chłopaka i przebiegłam na drugą stronę i rzuciłam się w ramiona przyjaciela. Niestety w jego oczach błękitnych oczach nie widziałam tego blasku, który zawsze towarzyszył naszym spotkaniom. Tym razem jego spojrzenie było puste i smutne, a kolor tęczówek był siwy, prawie niezauważalny. Byłam w szoku, gdy chłopak nie odwzajemnił mojego uścisku. Przeniosłam swój wzrok na Nialla, ale on również stał bez ruchu. Miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu. Irlandczyk zachowywał się, jakby nikogo nie było wokół.

Po drugiej strony ulicy widziałam, jak pewna blondynka podbiegła do Justina. Chłopak przytulił dziewczynę do swojego ciała, a ja poczułam nieprzyjemne pieczenie pod powiekami. W ich relacji było coś, co pokazało mi, że byłam głupia, jeśli myślałam, że taki mężczyzna jak on mógł spojrzeć na dziewczynę mojego pokroju.

Zaczęłam biec przed siebie. Nie zwracałam uwagi na otoczenie. Słyszałam cichy stłumiony głos Oscara za sobą, jednak jego ton był wyprany z jakichkolwiek emocji.

– Selena! 
 krzyk Marka przeciął głuchą ciszę, która rozciągała się wokół mnie.

Zamarłam.

Nagle zmieniła się cała sceneria. Znów stałam w szkolnym korytarzu, a Mark zbliżał się do mnie. Próbowałam wydobyć z siebie jakikolwiek dźwięk, jednak przez ściśnięte gardło nie byłam w stanie.


– Selena nie krzycz. Teraz będziesz bezpieczna. Mark nie zrobi ci już krzywdy. Ujrzysz go tylko na rozprawie, a później długie lata będzie siedział we więzieniu. Uwierz mi, mała on ma już za dużo za uszami, żeby mu to uszło na sucho. Uspokój się, nikt z nas nie pozwoli cię skrzywdzić. Pamiętaj, że twój chłopak i ja dopilnujemy wszystkiego, aby nie zbliżył się do ciebie  powiedział Chaz, a jego głos uświadomił mi, że to był tylko sen.

Otworzyłam oczy. Od razu ujrzałam zmartwioną twarz Oscara. Nie mówiąc nic, wtuliłam się mocniej w blondyna i zaczęłam płakać.

Miałam dość demonów przeszłości, które od kilku dni znów nawiedzały mój umysł. Chciałam raz na zawsze zapomnieć o krzywdzie, jaką wyrządził mi Mark. Gdy tylko próbowałam zasnąć, od razu moja podświadomość ukazywała mi sceny gwałtu.

– Selena powiesz mi, co się stało? – spytał Oscar, gdy w końcu udało mi się osuszyć łzy. – Mała tyle czasu nie dawałaś znaku życia, chyba należą mi się wyjaśnienia – zaczął mnie przekonywać.

– Oshee nie teraz. Wszystko ci wytłumaczę, ale dopiero w hotelu. Za dużo mam wrażeń na jeden dzień. Proszę cię, nie naciskaj – odparłam i usiadłam prosto na fotelu.

Widziałam, że blondyn nie był zadowolony z mojej odpowiedzi, ale potrzebowałam czasu. Nie mogłam tak po prostu przy tych wszystkich ludziach powiedzieć mu całej historii.

– Selena mam dla ciebie niespodziankę – powiedział podekscytowany Chaz.

Nie rozumiałam jego nagłej zmiany humoru. Przed chwilą przecież chłopak był zmartwiony, a teraz tryskał radością. Chociaż miałam dziwne przeczucie, że domyślałam, kto spowodował w nim taką zmianę.

– Jutro przyjeżdża twój chłopak. The Fooo występuje na rozdaniu nagród, na którym jesteś nominowana i tacie bardzo zależy, żebyś się tam pokazała z miłością swojego życia. Z Jusem już rozmawiałem i jutro po południu będzie na miejscu – kontynuował mój przyjaciel.

Chaz nadal coś tłumaczył, jednak mój umysł się wyłączył. Poczułam wibrację mojego telefonu. Nie zastanawiając się długo, wyjęłam urządzenie z kieszeni. Przeraziłam się, kiedy zobaczyłam treść SMSa.

Od: Nieznany

Twój chłopak poznał całą prawdę, ale nie martw się, on też nie jest taki święty. Myślisz, że tęskni za tobą? Mylisz się. On już znalazł pocieszenie w ramionach innej. Poza tym przede mną nigdzie się nie ukryjesz. Znam każdy twój ruch mała. Do zobaczenia niebawem. Twój D.


Upuściłam telefon na kolana Oscara. Czułam, jak moje mięśnie zwiotczały. Nie mogłam się ruszyć. Przerażenie wzięło nade mną górę. Nie rozumiałam, kto mógł pisać do mnie takie rzeczy. Przecież Mark siedział w areszcie, więc to nie był on. Zastanawiałam się, komu jeszcze zależało nad tym, aby uprzykrzyć mi życie.

– Kim jest D? – spytał Oshee, który odwrócił telefon w moją stronę.

– Nie wiem. Chaz wytłumaczysz mi to? – Podałam chłopakowi telefon. Na jego twarzy widziałam szok.

– Mała nie wiem, o co chodzi. Nie myśl o tym. Nikt z naszej ekipy nie pozwoli, aby stała ci się krzywda i porozmawiam z tatą, żeby zwiększyć ochronę twoich koncertów. Nie martw się. Będzie dobrze – odparł w wymijający sposób.

Chłopak szybko wrócił na swoje miejsce. Znałam go na tyle, że wiedziałam, dlaczego uciekł. Chaz w widoczny sposób, chciał uniknąć rozmowy na ten trudny temat. Jednak ja chciałam poznać w końcu odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Byłam pewna, że on coś wiedział i nie chciał mi wyznać prawdy.

Chwilę później wylądowaliśmy na lotnisku. Wyszłam z samolotu w otoczeniu najbliższych przyjaciół. Dwóch blondynów szło ze mną krok w krok. Byłam szczęśliwa, że obaj znów miałam ich przy sobie. Dopiero w tym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakowało mi tych dwóch wariatów.

Gdy dotarliśmy do hotelu, byłam bardzo zawiedziona. Pan Somers wysłał Oscara i resztę jego zespołu na występ do jakiegoś programu telewizyjnego. Mój przyjaciel długo marudził, że już nigdzie beze mnie się nie ruszy. W końcu po wielu moich namowach zgodził się na propozycję naszego producenta.

Zamknęłam się w swoim pokoju hotelowym i zaczęłam pisać SMSa do Justina. Chciałam wiedzieć, jak minął mu dzień. Niestety nie otrzymałam żadnej wiadomości od niego. Zaczęłam się zastanawiać, czy tajemniczy „D” mógł mieć racje. Jeśli tak to chciałam wiedzieć, kim była ta dziewczyna. Czy mój chłopak naprawdę mógł tak szybko znaleźć pocieszenie w ramionach innej?

Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać. Znów powróciłam myślami do swojego snu. Miałam wrażenie, że nigdy nie zdołam zapomnieć o tym wydarzeniu. Mark musiał odpowiedzieć za to, co zrobił. Jednak nie byłam pewna, czy to mogło w jakikolwiek sposób pomóc mi zapomnieć.

Łzy zmieszane z resztą tuszu, która została na moich rzęsach, wtapiały się w poduszkę. Cała poszewka była czarna, mokra i słona od płynu sączącego się z moich oczu.

Nagle usłyszałam ciche pukanie do drzwi. Wypuściłam z siebie stłumione „proszę”, a po chwili poczułam uginający się materac łóżka pod ciężarem drugiej osoby.

– Mała nie płacz. Wszystko się wyjaśni. Już nigdy z Oscarem cię nie zostawimy. A teraz osusz swoje łzy i zobaczymy występ chłopaków, co ty na to – usłyszałam zatroskany głos Nialla.

Szybko wstałam z łóżka i usiadłam obok swojego przyjaciela. Otarłam łzy i wtuliłam się w ciało blondyna. Nadal nie potrafiłam przyzwyczaić się, że Irlandczyk rozjaśnił swoje włosy. Poza tym jego nowa fryzura bardzo różniła od obrazu słodkiego, przyjacielskiego i pomocnego chłopaka, którego zapamiętałam przed tyk, jak wyjechał. Miałam tylko nadzieję, że zarówno Nialler, jak i Oshee poza swoim wyglądem nie zmienili swoich charakterów.

Mój przyjaciel sięgnął po pilot leżący na szafce po mojej stronie łóżka i posłał mi szeroki uśmiech. Szybko uświadomiłam sobie, że ten gest u niego nigdy nie ulegnie zmianie. Jego oczy wtedy zawsze błyszczały w niezwykły sposób.

Niall oparł się o ścianę, a ja położyłam głowę na jego ramieniu, jak za dawnych czasów. Mężczyzna włączył telewizor i wyszukał odpowiedni program. Po chwili prowadząca zapowiedziała The Fooo Conspiracy.

Chłopcy wbiegli na scenę i zaczęli się ustawiać. Nawet gdy kamera była daleko, widziałam posturę Oscara. Byłam dumna z mojego przyjaciela, że po wyjeździe do Szwecji nadal realizował swoje pasje. Słyszałam rytmiczny krzyk blondyna, jednak nic nie rozumiałam. Domyślałam się, że liczył, aby wszyscy zaczęli występ w tym samym czasie. Miałam rację, bo kilka chwil później zaczęli śpiewać i tańczyć. Gdy usłyszałam, jak Oshee śpiewał swoją solówkę, miałam łzy w oczach. Powróciły wszystkie wspomnienia. Nagle coś sobie przypomniałam.

– Niall, co u Amandy? – spytałam po występie zespołu.

Przeniosłam wzrok na chłopaka, który siedział obok mnie. Jego oczy stały się zaszklone i straciły swój blask. Wiedziałam, że nie mógł mieć dla mnie dobrych wieści.

– Urodziła syna. Tobby'ego adoptował Greg i postanowili, że od początku będą mu mówić o jego biologicznej mamie, która nie żyje. – Miałam wrażenie, że się przesłyszałam. Moja najlepsza przyjaciółka zmarła, a ja o niczym nie wiedziałam. – Ona zabiła się zaraz po porodzie – dokończył.

Po raz kolejny mój świat się zawalił. Nie wiedziałam, co myśleć o tym wszystkim. Znów nienawidziłam chłopaka, który w taki sposób skrzywdził Amandę. To przez niego moja przyjaciółka odebrała sobie życie. Chciałabym, aby ten mężczyzna zgnił w piekle, za to wszystko, co zrobił.
_________________________________________________________________________________
Hej :)
Chciałam odpowiedzieć na pytania, które zostało mi zadane pod ostatnim postem.
Agnieszka odpowiadając na twoje pytanie. Nie jestem w stanie określić ile rozdziałów będzie. Na pewno nie będzie to krótka historia, bo mam na nią za dużo pomysłów.
Jedyne co jest pewne to fakt, że będzie się dużo działo. To na pewno nie jest szablonowa historia, której zakończenie z góry da się przewidzieć, a na rozwinięcie tej akcji potrzeba czasu.

Kim jest tajemniczy "D"? 
Kim jest chłopak, który przyłożył się do śmierci Amandy i co to ma wspólnego z Seleną?
Kim jest dziewczyna ze snu Seleny?
Czego tajemniczy "D" chce od Seleny?
Czy Selena dowie się o tym, co Justin robi z Hailey za jej plecami?
Czy Justin dotrze na rozdanie nagród, w którym nominowana jest jego dziewczyna?
A może będzie wolał ten czas spędzić z piękną blondynką?