wtorek, 27 września 2016

Rozdział XIII - Koncert


~ Oscar ~

Zebrałem się wraz ze swoim zespołem i udaliśmy się na koncert mojej przyjaciółki. Szliśmy w pogodnej atmosferze. Chłopaki co chwile się wygłupiali, ale mi to nie przeszkadzało. To właśnie mi się podobało, bo potrafiliśmy być sobą i nikogo innego nie udawaliśmy nawet przed publiką. W pewnym momencie Felix skoczył na moje plecy, przez co rozlałem moją kawę na chodnik. Nie byłem na niego zły. Wręcz przeciwnie. Śmialiśmy się z tego. Wiedziałem, że na arenie będę musiał porozmawiać z Chazem, ale w tym momencie to nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Spojrzałem na chłopaków i wszyscy zaczęliśmy się śmiać. Sprzątnąłem swój papierowy kubek, który nadal leżał na ziemi i wyrzuciłem go do kosza, bo mojej kawy nie dało się już uratować.

Kilka minut później byliśmy już w pobliżu areny. Ochroniarze wpuścili nas tylnym wejściem i od razu skierowaliśmy się za kulisy. Tam widziałem już prawie cały zespół One Direction. Oczywiście tylko Nialla nie było w pobliżu, ale domyślałem się jego miejsca pobytu. Jednak teraz nie miałem ochoty iść, aby przekonać się, że blondyn faktycznie tam był. Moją uwagę przykuł całkiem ktoś inny. Siedział z telefonem w ręku i ignorował każdego w tym pomieszczeniu. Jednak wiedziałem, że musiałem z nim porozmawiać.

- Chaz. Możemy chwilę porozmawiać w cztery oczy? - spytałem z dozą niepewności w swoim głosie.

Chłopak przeniósł swój wzrok z telefonu na mnie i niechętnie skinął głową. Syn naszego producenta wstał ze swojego dotychczasowego miejsca i razem udaliśmy się do najbliższej garderoby. Po rozwieszonych strojach domyśliłem się, że było to królestwo mojej przyjaciółki. Chaz usiadł na kanapie, a ja zająłem miejsce na krześle obrotowym przy lustrze. Odwróciłem się w jego stronę, a on przyglądał mi się przez długi czas.

- Rozmawiałeś z Justinem na temat urodzin Seleny? - spytałem bez niepotrzebnych wstępów.

- Tak. Biebs przyjedzie, ale nie będzie sam. Zabierze ze sobą przyjaciółkę, której dawno nie widziałem, bo wyjechała z Atlanty we wakacje tuż przed tym, jak Selena zaczęła chodzić do naszej szkoły - odparł chłopak.

Od razu wiedziałem, kogo miał na myśli. Byłem pewien, że jeśli blondi wróciła to Justin z każdym dniem zacznie zapominać o swojej dziewczynie. Było mi szkoda Sel. W końcu przyjaźniliśmy się od dziecka. Bałem się, że mogła mnie znienawidzieć, gdy pozna prawdę. Naprawdę chciałem pomóc swojej księżniczce, ale wiedziałem, że to wszystko mogło nią skrzywdzić. Naprawdę chciałbym być przy niej w momencie, gdy całe jej życie zaczęło się rujnować. Teraz wiedziałem, że nie opuszczenia swojej księżniczki, gdy Niall straci panowanie nad sobą. Mogłem być pewien, że on wtedy nie wytrzyma i cała prawda wyszła na jaw.

- Zgoda. Najważniejsze jest, żeby przyjechał, bo nie chcę, aby Selix choćby przez chwilę była smutna z jego powodu. Ona już wystarczająco przeżyła i nie chcę dokładać jej więcej zmartwień. - Starałem się, jak najlepiej dobrać słowa. Nie mogłem dać mu do zrozumienia, że miałem cel w tym, aby Justin przyjechał na urodzony mojej przyjaciółki.

Nie chciałem, aby on cokolwiek mógł wywnioskować z mojego zachowania lub naszej rozmowy. Po prostu wstałem z krzesła i opuściłem garderobę swojej przyjaciółki. Szybkim krokiem udałem się w stronę sceny, gdzie akurat śpiewała moja przyjaciółka. Niall stał oparty o ścianę i razem przyglądaliśmy się Selenie. Było widać, że dziewczyna dobrze czuła się na scenie. Gdy widziałem jej zapał, byłem z niej dumny. Wiedziałem, że jeśli Justin w jakiś sposób skrzywdzi, to zawsze będę przy niej. Traktowałem swoją księżniczkę jak sens swojego życia. Spojrzałem na scenę i znów szeroko uśmiechnąłem się, kiedy usłyszałem znajome mi dźwięki piosenki. Selena właśnie śpiewała Slow Down. Nadal pamiętałem, jak siedzieliśmy w jej pokoju, a ona nagle wskoczyła na łóżko. Przez pewien czas skakała po materacu i wpatrywała się we mnie i irlandczyka. Po chwili po raz pierwszy usłyszałem słowa tej piosenki. Od razu wiedziałem, że to będzie hit. W końcu ta dziewczyna była naprawdę utalentowana i zasługiwała, aby wszystko układało się po jej myśli.

Kilka utworów później moja przyjaciółka pożegnała się z publicznością i zeszła ze sceny. Brunetka od razu rzuciła się w moje ramiona i mocno mnie przytuliła. Jednak po samym wyrazie jej twarzy wiedziałem, że coś było nie tak.

- Co się dzieje księżniczko? - spytałem. Dłonią pocierałem jej plecy, jednak ona jeszcze szczelniej otuliła moją szyję.

- Źle się czuje. Chcę już do hotelu, muszę się położyć, bo brzuch mnie boli. Możemy przekonać wszystkich, żebyśmy wracali? Spotkania z fanami mam już za sobą, więc proszę chodźmy już - poprosiła, a ja jak zwykle uległem swojej przyjaciółce.

Weszliśmy do pomieszczenia, gdzie siedziały zespoły moje i Nialla. Pożegnaliśmy się ze wszystkimi i wsiedliśmy do czarnego vana, który stał na tyłach areny. Po kilkunastu minutach krążenia po mieście, w końcu dostaliśmy się do hotelu, a ja wiedziałem, że nie zostawię jej samej.
_____________________________________________






piątek, 2 września 2016

Rozdział XII - Support



~ Justin ~

Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Niechętnie sięgnąłem urządzenie, które leżało na szafce kolo mojego łóżka. Przeciągnąłem palcem po wyświetlaczu i od razu usłyszałem podekscytowany głos Chaza.

- Justin pamiętasz, że za kilka dni twoja dziewczyna ma urodziny? - spytał na wstępie. - Oscar na ten dzień zaplanował imprezę i mu zależy na tym, żebyś przyjechał. Wiem, że Hails wróciła do miasta, ale nie zapominaj o Selenie. Wczoraj dzwonił do mnie Damon, więc wiem, co wyprawiasz, gdy nie ma twojej ukochanej przy tobie - dodał po chwili.

Ugh. Udusze kiedyś Damona. Dlaczego on mnie śledzi? Co on chce tym zyskać? Byłem pewien, że nie uda mu się na mnie zemścić w taki sposób. W końcu cały czas byłem rozważny w stosunkach z Hailey. Wśród publiczności nie okazywałem jej zbyt wielkich czułości, bo wiedziałem, że moja zdrada mogła szybko się wydać.

- Spokojnie stary. Nie martw się. Damon na niczym mnie nie nakryje. Jednak wracając do sprawy urodzin brunetki. Przyjdę tylko wtedy, gdy Hailey będzie mogła pojawić się ze mną - postawiłem swój warunek.

Mężczyzna długo milczał. Wiedziałem, że rozważał wszystkie za i przeciw. W końcu taki był Chaz. Zawsze chciał mnieć nad wszystkim kontrolę.

- Prosisz mnie o wiele stary, ale zgoda. Przekonam Oscara. Nawciskam mu bajek, że to nasza przyjaciółka i chcesz, żeby poznała twoją dziewczynę. Jednak proszę cię o jedno. Uważają stary, żeby przy Selenie się to nie wydało. Chyba nie chcesz powtórki z rozrywki? Chociaż wtedy Amanda wykrzyczała ci w twarz, że będziesz ojcem. Z Selena chyba takiej akcji nie będzie? Swoją drogą jestem ciekaw, czy Amy urodziła tego dziciaka - w końcu odpowiedział.

Nie miałem ochoty dłużej słuchać narudzenia swojego przyjaciela. Rozłączyłem się i wyłączyłem swój telefon. Położyłem się z powrotem na łóżku i spojrzałem na śpiącą blondynkę. Jej włosy w uroczy sposób opadały na twarz mojej towarzyszki, przez co szeroko uśmiechnąłem się na wspomnienie z ostatniej nocy.

Wtedy nagle uświadomiłem sobie słowa Chaza i powoli wszystko zaczęło składać się w całość. Byłem cholernie na siebie wściekły, że nie wpadłem na to wcześniej.

Amanda podczas naszego ostatniego spotkania nakryła mnie, gdy uprawiałem seks z blondynką. Wtedy zaczęła mnie wyzywać, że byłem największym złem, jakie spotkało nią w życiu. Po chwili jej głos się załamał i usłyszałem ciche: "a miałam ci powiedzieć, że będziesz tatą". Dziewczyna wybiegła z mojego domu, zanim zdążyłem wyjść z łóżka. Jednak nigdy nie zamierzałem jej gonić. Kilka dni później dowiedziałem się, że Amy wyjechała wraz z kuzynem do Europy.

Dopiero w tym momencie pojąłem sens rozmowy Seleny i Nialla. Moja poprzednia i obecna dziewczyna były przyjaciółkami. Wtedy przypominały mi się słowa Nialla, który jej tłumaczył, że Amy nie żyje, a małego Tobby'ego adoptował jego brat. Tym adoptowanym dzieckiem mógł być mój syn, którego tak naprawdę nigdy nie poznałem.

Wtedy dopiero zrozumiałem moją ostatnią rozmowę z Oscarem. Skoro on wiedział o wszystkim, był w stanie powiedzieć mojej dziewczynie, czyim synem jest Tobby. Nie byłem pewien, czy chciałem, aby ta wiadomość ujrzała światło dzienne, choć zdawałem sobie sprawę, że kłamstwo ma krótkie nogi. Mimo wszystko tak było mi łatwiej żyć. Do samego końca miałem nadzieję, że Selena nigdy nie pozna prawdy.

- Hej kochanie. Idziemy jeść śniadanie? - usłyszałem szept blondynki.

Skinąłem głową i wyszedłem ze swojego pokoju, aby Hailey mogła na spokojnie się ubrać. Wszedłem do kuchni, gdzie zacząłem przygotowywać tosty dla swojej kochanki, zaś sobie zrobiłem kanapki z świeżo upieczoną piersią z kurczaka.

Kilka minut później dziewczyna zjawiła się w pomieszczeniu. Miała na sobie moją koszulkę, którą nosiłem poprzedniego dnia i muszę przyznać, że wyglądała w niej cholernie seksownie.

~ Selena ~

Po rozmowie z przyjacielem udałam się na miejsce koncertu. Po drodze spotkałam kilka fanek, które prosiły mnie o zdjęcie lub autograf. Z wielką przyjemnością się zgodziłam, bo dzięki temu, choć przez chwilę mogłam oderwać swoje myśli od zdjęć Justina, które dostałam rano.

Weszłam tylnym wejściem na arenę i od razu udałam się do pomieszczenia, gdzie czekał już mój support. Ucieszyłam się kiedy zobaczyłam blondyna, który podszedł do mnie z wyciągniętymi w przód ramionami. Kilka chwil później Niall obejmował mnie swoimi umięśnionym i ramionami. Bez zastanowienia wtuliłam się w jego tors. Podniosłam swoją głowę i moje oczy skrzyżowały się ze spojrzeniem irlandczyka. Jego niebieskie tęczówki wyrażały smutek i zmartwienie. W tym momencie przypomniał mi się jego wzrok, gdy dowiedział się, że chłopak Amandy zdradził nią w momencie, gdy ta zaszła w ciążę. Chłopak był bardzo związany ze swoją kuzynką, dlatego tak bardzo przeżył wiadomość o krzywdzie, jaką mężczyzna wyrządził Amy. Z tego powodu nie dziwiłam się, że Nialler był bardzo nie ufny, jeśli chodziło o mój związek z Justinem.

- Dzisiaj my gramy, jako twój support - odparł mój przyjaciel.

Uśmiechnęłam się szeroko, po czym wspiełam się na palce i zmierzwiłam jego włosy, pozostawiając je w artystycznym nieładzie. Cały zespół Nialla zaśmiał się dźwięcznie, co odbijało się echem od ścian. Zaś on sam zaczął mnie gonić. Kilka sekund później leżałam na podłodze i zwijałam się ze śmiechu, gdy blondyn zaczął mnie łaskotać.

Nagle odsunęliśmy się od siebie jak oparzenia, bo usłyszeliśmy głośne chrząknięcie. Oboje odwróciliśmy się w stronę drzwi, w których znajdował się tata Chaza. Mężczyzna spoglądał na nas z widocznym rozbawieniem, co było widać w jego oczach.

- Cieszę się Selena, że porozumiałaś się ze swoim supportem, ale chłopcy muszą już wyjść na scenę. Ty w tym czasie idź do garderoby. Tam stylista do bierze ci strój i makijaż na dzisiejszy występ - powiedział pan Somers i opuścił pomieszczenie.

Niall wyciągnął rękę w moją stronę i pomógł mi wstać. Przyjaciel odprowadził mnie pod drzwi garderoby i delikatnie pocałował mój policzek. Gdy weszłam do pomieszczenia, usłyszałam pisk fanów. Domyśliłam się, że One Direction zajęło już swoje miejsce na scenie. Początkowo usłyszałam dźwięk piosenki, którą dzień wcześniej dwóch blondynów śpiewało specjalnie dla mnie.

W tym samym momencie podszedł do mnie mężczyzna, który wręczył mi czerwony top, który zasłaniał tylko moje piersi, a do tego białą asymetryczną spódniczkę. Bez zastanowienia skierowałam się do łazienki, gdzie przebrałam się we wcześniej naszykowane ubrania.
_______________________________________________________________________________________________________________________________________







wtorek, 16 sierpnia 2016

Rozdział XI - SMS



~ Selena ~

Wczoraj spędziłam cały dzień spędziłam na próbie w towarzystwie Caitlin, Chaza i reszty zespołu. Wieczorem wróciłam zmęczona do swojego pokoju, w którym czekał na mnie Oscar. Podbiegłam do swojego przyjaciela i mocno wtuliłam się w jego ciało. Właśnie tego mi brakowało przez tyle czasu. Blondyn objął mnie swoimi ramionami i złożył delikatny pocałunek na czubku mojej głowy. Zawsze tak robił, gdy chciał poprawić mi humor.

Po wielu godzinach rozmów w końcu poszlak pod prysznic. Przebrałam się w piżamę i położyłam na łóżku. Oshee zajął miejsce obok mnie i zaczął mi śpiewać Drop in the ocean. Nawet nie wiem, kiedy zasnęłam w jego towarzystwie.
Rano obudził mnie dźwięk telefonu. Niechętnie podniosłam urządzenie, które leżało na szafce nocnej. Zaczęłam się rozglądać za swoim przyjacielem, którego nigdzie nie było. Szybko się zorientowałam, że chłopak opuścił mój pokój, gdy tylko zauważył, że spalam.
Odblokowałam swój telefon i zaczęłam czytać wiadomość od nieznanego numeru.
Nieznany:
Mówiłem księżniczko, że twój chłopak nie jest z tobą szczery. Może te zdjęcie otworzy ci oczy. Pamiętaj kochanie, że Chaz ci nie pomoże, bo ja i tak się zemszczę się na Justinie. Damon.
Nie potrafiłam w to uwierzyć. Miałam rację. Chaz znał tą osobę, która do mnie pisała. Tylko dlaczego ukrywał to przede mną? Dlaczego Damon chciał się zemścić na Justinie? Kim była dla mojego chłopaka ta blondynka ze zdjęcia? Co ich łączyło? Czemu ona się do niego kleiła?
Miałam więcej pytań niż odpowiedzi. Wiedziałam, że nie mogłam liczyć na Chaza, który ostatnio zachowywał się co najmniej dziwnie.
Wtedy wszystko zaczęło nabierać sensu. Tajemniczy "D", który do mnie pisał w dniu wyjazdu, musiał być Damonem. Teraz już nie dziwiła mnie reakcja mojego przyjaciela. Z tej wiadomości wnioskowałam, że obaj mężczyźni się znali. Nie wiedziałam, w jak bliskiej żyli relacji, ale byłam pewna, że nie mogłam już na niego liczyć.
Gdy kolejny raz spojrzałam na zdjęcie, rozpoznałam na nim blondynkę ze swojego snu z samolotu. Zastanawiałam się, dlaczego ona tuliła się do mojego chłopaka.
Wybiegłam zdenerwowana ze swojego pokoju i udałam się na poszukiwania Nialla i Oscara. Przeszukałam całe piętro, ale nigdzie ich nie widziałam. Postanowiłam wejść do apartamentu, w którym byli zameldowani przyjaciele Osheego.
Zapukałam do drzwi, a po chwili otworzył mi brunet z czerwonymi końcówkami. Długo myślałam nad jego imieniem i dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że to był Omar.
- Nie wiesz, gdzie znajdę Oscara? - spytałam i czułam jak mój głos drżał. Nie chciałam, żeby mój związek się rozpadł w ten sposób. Potrzebowałam teraz obecności swojego przyjaciela, który mógłby mnie wesprzeć.
- Jeszcze śpi. Felix i Olly próbują go obudzić, ale im to nie wychodzi. Może ty znasz jakiś sposób na to? - spytał z uśmiechem, ukazując swoje zęby, które kontrastowały z jego ciemną karnacją.
W odpowiedzi uśmiechnęłam się do niego i skinęłam głową. Chłopak bez zastanowienia wpuścił mnie do środka i skierował do pomieszczenia, gdzie spał blondyn. Po wejściu do pokoju od razu zauważyłam dwóch chłopaków, którzy próbowali ściągnąć kołdrę z jego łóżka i krzyczeli jego imię. Zaśmiałam się, przez co zwróciłam na siebie uwagę Oggego i Felixa.
Bez słowa minęłam chłopaków i podeszłam do Oscara, który nadal smacznie sobie spał. Nachyliłam się nad chłopakiem i zaczęłam go łaskotać. Enis rzucał się w łóżku i zanosił się śmiechem. Kilka sekund później usiadł na łóżku i mocno objął mnie swoimi ramionami, przez co wtuliłam się w jego nagi tors. Właśnie tego potrzebowałam w tej chwili najbardziej.
~ Oscar ~

Obudziły mnie łaskotki, które zafundowała mi moja przyjaciółka. Skąd o tym wiedziałem? Jej dłonie poznałbym wszędzie, a tylko ona i moja rodzina, wiedzieli w jako sposób najlepiej mnie obudzić. Gdy tylko się rozbudziłem, usiadłem na łóżku i mocno przytuliłem do siebie dziewczynę. Selena nie potrzebowała nic więcej, aby wtulić się w moje ciało.

Zacząłem gładzić jej długie ciemne włosy, lecz w pewnym momencie poczułem ciepłą ciecz na swoim ramieniu. Brunetka zaczęła nieregularnie oddychać, a ja już wiedziałem, że płakała. Wyprosiłem chłopaków ze swojego pokoju i odsunąłem się od Selix. Spojrzałem w jej czerwone i zaszklone oczy, w których zobaczyłem ból i smutek. Nie miałem pojęcia, co się stało. Już chciałem otworzyć usta i coś powiedzieć, jednak dziewczyna mnie wyprzedziła.
Selena wyjęła telefon kieszeni i podała mi go. Moim oczom ukazał się sms, a ja miałem wrażenie, że to było jakieś deja vu. Na zdjęciu w treści wiadomości zobaczyłem blondynkę. Dokładnie tą samą, która odebrała ojca małemu Tobby'emu i matkę, która krótko po porodzie odebrała sobie życie. Zacisnąłem usta w wąską linie, aby nie powiedzieć jednego słowa za dużo.
Wyszedłem z łóżka i podciągnąłem swoje spodnie dresowe, które przez noc zjechały do połowy moich pośladków. Podszedłem do swojej torby i założyłem na siebie koszulkę. Chciałem jakoś pocieszyć swoją przyjaciółkę, ale niestety nic nie przychodziło mi do głowy. Wiedziałem jedno. Musiałem porozmawiać z Niallem i wymyślić jakiś plan, aby dziewczyna poznała prawdę o swoim chłopku, a przy tym nas nie znienawidziła.
- Kochanie nie martw się. Będzie dobrze. Obiecuje ci to księżniczko. Z Horanem zajmiemy się wszystkim. A teraz idź się przygotować. W końcu nie możesz się pokazać zapłakana na scenie - powiedziałem i mocno przytuliłem Selenę na pocieszenie.
Dziewczyna skinęła głową i wyswobodziła się z mojego uścisku, po czym wróciła do swojego pokoju. Ja w tym czasie wziąłem prysznic, a do głowy wpadł mi genialny pomysł. Gdy tylko ubrałem się, pobiegłem do pokoju Chaza. Zapukałem do drzwi, które po chwili otworzyła przede mną jego dziewczyna Caitlin. Kiedy zobaczyła moją minę, od razu przepuściła mnie i skierowała w stronę, gdzie siedział syn naszego producenta muzycznego.
- Co się stało? - spytał przerażony.
W odpowiedzi uśmiechnąłem się do niego w pocieszający sposób. Nie chciałem mu zdradzać całego planu, bo wiedziałem, że zrobiłby wszystko, aby mi go uniemożliwić. Jednak moja księżniczka musiała poznać prawdę o swoim chłopaku.
- Nic. Przyszedłem do ciebie z pewnym pomysłem. Selix ma za dwa tygodnie urodziny. W tym czasie wszyscy będziemy w Dallas, więc pomyślałem, że mógłbyś zadzwonić do jej chłopaka, żeby przyjechał tam i zrobilibyśmy jej imprezę niespodziankę - powiedziałem z nadzieją w głosie.
Chłopak dość długo mierzył mnie wzrokiem i wiedziałem, że nie do końca uwierzył w moje słowa. Chaz wstał z fotela i podszedł do mnie i spojrzał mnie w taki sposób, jakby chciał mnie zabić. Jednak ja nie dałem się sprowokować.
- Dlaczego to robisz? Przecież wiem, że nie podoba ci się to z kim ona jest? Co kombinujesz, żeby ich rozdzielić? - spytał z nieodgadnionym wyrazem twarzy.


- Nic nie kombinuję. Wiem, że Selenie na nim zależy i coś do niego czuje, więc chce jej szczęścia. Dlatego chciałbym, żeby spędził urodziny swojej dziewczyny razem z nią. Chcę też z nim na spokojnie porozmawiać i dowiedzieć się, w jaki sposób traktuje moją przyjaciółkę - skłamałem. Oczywiście chciałem, żeby przyjechał, ale wiedziałem, że na pewno przyciągnie za sobą tą blond idiotkę.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Rozdział X - Suitcase


~ Oscar ~

Byłem w szoku. Nie zrozumiałem, jak to się stało, że w tak krótkim czasie jedna osoba mogła tyle wycierpieć. Współczułem Selenie. Była dla mnie wyjątkową osobą, bo do żadnej innej kobiety nie żywiłem tak silnego uczucia. Z tego powodu nie mogłem się pogodzić z faktem, że nie miałem okazji wspierać jej podczas śmierci ojca, poznania jego kochanki, czy w momencie, kiedy dowiedziała o adopcji, bo jej biologicznie rodzice zginęli w wypadku.

Chciałem spędzić z nią więcej. Niestety mój zespół miał dla mnie inne plany. Tego dnia mieliśmy nagrać teledysk do jednej z naszych piosenek. Niechętnie opuściłem pokój brunetki i udałem się do siebie. Tam czekał już na mnie Felix, który rzucił w moją stronę koszulkę w paski.

Głośno westchnąłem i nałożyłem na siebie T-shirt. Podszedłem do lustra i poprawiłem swoje włosy, żeby były jeszcze bardziej zmierzwione.

Kilka minut później wyszedłem na korytarz i musiałem zagryźć wargi, aby nie wybuchnąć śmiechem. Gdy zobaczyłem Omara, miałem ochotę śmiać się wniebogłosy. Nie dość, że jego loki żyły własnym i tworzyły burzę na głowie chłopaka, to w tych spodniach wyglądał jak małe dziecko z pampersem. Brunet miał na sobie spodnie w panterkę, które w łydkach były zwężane, a krok miał na wysokości kolan.

- Gotowi? Nagramy ten teledysk w kilku miejscach, które mi się spodobały kilka lat temu podczas wakacji tutaj - odparłem z uśmiechem.

Chłopcy zgodzili się bez żadnych problemów, ci mnie bardzo zdziwiło. Zawsze krytykowali każdy mój pomysł, a tym razem Nie usłyszałem słów protestów z ich strony.

Felix i Olly przestępowali z nogi na nogę, bo wiedziałem, że żaden z nich nie mógł się doczekać, aż wyjdziemy na miasto.

Po chwili przyszedł nasz kamerzysta, który ciągnął za sobą przenośny głośnik. Kiedy byliśmy już w komplecie, wyszliśmy na parking, gdzie czekał na nas wypożyczony kabriolet, który też miał wystąpić w naszym klipie.

Wszyscy od razu zajęliśmy miejsca w samochodzie. Omar zaczął się wygłupiać, kiedy usłyszał muzykę, a my wybuchliśmy śmiechem, widząc jego zachowanie. Wtedy doszedłem do wniosku, że nie służyło mu amerykańskie powietrze, bo takiej głupawki jeszcze nigdy nie widziałem w jego wykonaniu.

Po kilku minutach drogi w towarzystwie rozbrykanego Wenezuelczyka doprowadziło nas na miejsce pierwszego pokazu naszej choreografii.

Wysiedliśmy z pojazdu, a Felix połączył swojego iPhona z głośnikiem, po czy zaczęliśmy nagrywać teledysk od mojej solówki na początku piosenki oraz wejścia chłopaków wraz z układem tanecznym.

Chwilę później znów byliśmy w drodze. Tym razem już na pieszo. Oczywiście wygłupialiśmy się w czasie drogi, a także w sklepie, do którego weszliśmy.

Muszę przyznać, że to był najbardziej przyjemny dzień w towarzystwie mojego zespołu, odkąd wylądowaliśmy w Stanach. Po raz pierwszy od tego czasu nie kłóciliśmy się o moje tajemnice z przeszłości. Nie chciałem, żeby wszyscy wiedzieli, co czułem do Seleny, więc wolałem ukrywać to nawet przed swoimi przyjaciółmi, zwłaszcza że ona miała chłopaka.


~ Justin ~
Po powrocie od lekarza od razu wybrałem numer od Hailey. Przez te dwa dni strasznie stęskniłem się za blondynką, więc chciałem, jak najlepiej spędzić z nią cały dzień, a może i noc.

- Idziemy dzisiaj do kina? - spytałem, gdy tylko usłyszałem, że dziewczyna odebrała połączenie.

- Przyjedź po mnie o szesnastej - odparła pogodnie, chciałem coś jeszcze dodać, ale usłyszałem dźwięk zakończonej rozmowy.

Z uśmiechem na twarzy pobiegłem do domu. Tam wziąłem ciepły prysznic, po czym zacząłem się przebierać.

Gdy byłem gotowy, przejrzałem się w lustrze. Poprawiłem swoje włosy po raz ostatni i wróciłem do swojego pokoju. Zabrałem portfel, który leżał na biurku, po czym sprawdziłem swoje fundusze.

Zbiegłem na dół i wziąłem kluczyki z szafki. Pożegnałem się z mamą, wychodząc z domu. Wsiadłem do samochodu i bez zastanowienia ruszyłem pod dom blondynki.

Ledwo znalazłem się pod jej domem, a ona już wsiadała do mojego auta. Dziewczyna od razu nachyliła się w moją stronę i złożyła delikatny pocałunek na moim policzku.

Bez zbędnych słów skierowałem się w stronę umówionego miejsca. Odwróciłem twarz w kierunku swojej towarzyszki. Chciałem się jej dokładnie przyjrzeć. Niestety nie było mi to dane.

- Patrz na drogę idioto, bo nas zabijesz - krzyknęła, a ja momentalnie spojrzałem na drogę. Przeraziłem się, kiedy zobaczyłem, że na nas jechała ciężarówka. Zrobiłem ostry skręt kierownicą i zjechałem na pobocze.

Musiałem ochłonąć. Po raz kolejny w tak krótkim czasie otarłem się o śmierć. Położyłem głowę na kierownicy i zacząłem gwałtownie oddychać. W tym samym momencie poczułem ciepłą dłoń na swoich ramionach.

- Justin wszystko w porządku? - spytała z troską w głosie.

Wyprostowałem się i skinąłem głową w odpowiedzi. Nagle odechciało mi się jechać do kina. Wokalem ten czas wykorzystać inaczej. Spojrzałem na Hailey z zadziornym uśmiechem wypisanym na twarzy.

- A twoja dziewczyna nie będzie miała nic przeciwko? - odparła na moje nieme pytanie.

Wzruszyłem ramionami i położyłem dłoń na kolanie blondynki. Powoli kierowałem swoją rękę w górę jej uda. Nachyliłem się nad nią i lekko przygryzłem płatek ucha dziewczyny.

- Teraz mnie to nie interesuje - wyszeptałem do jej ucha.

Odsunąłem się od niej i odpaliłem silnik. Zawróciłem i nie zważając na ograniczenia prędkości, jechałem w kierunku swojego domu. Wtedy wiedziałem, że nikogo nie będzie na miejscu, bo mama była u koleżanki poza miastem i miała wrócić rano, moje rodzeństwo dopiero za tydzień miało wrócić z wakacji u babci, a tata pojechał na kilka dni z jakimś ważnym zleceniem.

Nawet nie zorientowałem się, kiedy zatrzymałem się pod własnym domem. Blondynka wybiegła z mojego samochodu, a ja poszedłem za nią.

Otworzyłem drzwi i na sam wejściu zacząłem nią namiętnie całować, prowadząc schodami w kierunku swojego pokoju. Po drodze rozrzucałem jej ubrania. Od początku uwielbiałem, jak chodziła zdenerwowana i po całym budynku szukała swoich ciuchów.

__________________________________________________________________________________________________________________

Czy Justin naprawdę zdradzi swoją dziewczynę?

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?

Jak Selena zareaguje na wieść o zachowaniu Justina?

Czy Oscar kiedyś wyzna prawdę swojej przyjaciółce na temat uczuć skierowanych w jej stronę?





wtorek, 5 lipca 2016

Rozdział IX - Piosenka


~ Selena ~

Rano obudziłam się, mając nadzieję, że mój chłopak nie wyjechał bez pożegnania. Niestety nie było go w moim pokoju. Z szafki sięgnęłam swój telefon i przeraziłam się, kiedy zobaczyłam godzinę. Zegar wskazywał 12:54. Czy ja naprawdę przespałam tyle godzin?

Niechętnie wyszłam z łóżka, bo chciałam doprowadzić się do jakiegokolwiek porządku przed próbą na koncert. Podchodziłam właśnie do swojego bagażu, kiedy zauważyłam kartkę na stoliku. Skierowałam swoje kroki w tamto miejsce i chwyciłam papier w dłonie.

„Kochanie wyglądałaś tak uroczo, że nie miałem serca cię budzić. Jeszcze raz przepraszam za moje zachowanie z wczoraj. Mam nadzieję, że mi wybaczysz. Spotkamy się niebawem. Obiecuję, że nastąpi to szybciej, niż myślisz. Będę tęsknił za tobą ślicznotko. Twój J”. Uśmiechnęłam się szeroko, kiedy czytałam wiadomość, którą Justin zostawił specjalnie dla mnie.

Gdy wybrałam strój, weszłam do łazienki. Od razu weszłam pod prysznic, aby odstresować się po ostatnich wydarzeniach. Zbyt wiele informacji spadło na mnie w ostatnim czasie. Najpierw moi przyjaciele, którzy ruszyli ze mną w trasę, śmierć Amandy, która była dla mnie jak siostra oraz informacja od nieznanej mi osoby o zdradzie mojego ukochanego. Miałam nadzieję, że ktoś pomylił po prostu numery. Nie chciałam wierzyć w to, że mój ukochany mógłby posunąć się do czegoś takiego.

Nagle usłyszałam dźwięk gitary płynący z mojego pokoju. Od razu wiedziałam, kto to był. Tylko jedna osoba grała w taki sposób. Szybko wytarłam się ręcznikiem i założyłam czyste ubrania, po czym owinęłam włosy ręcznikiem. Wyszłam z łazienki, a moim oczom ukazał się zamyślony Niall, który siedział na moim łóżku i uparcie patrzył w struny, jakby czegoś w nich szukał.

– Wszystko w porządku? – spytałam, zajmując miejsce obok blondyna.

Chłopak pokręcił głową w sposób, którym nie przyznawał mi racji. Chciałam coś powiedzieć, aby pocieszyć swojego przyjaciela. Jednak nie zdążyłam nic zrobić. Mężczyzna po prostu wstał i wyszedł, zostawiając mnie zdezorientowaną. Wiedziałam, że nie opuścił tego pomieszczenia na długo. W końcu zostawił u mnie swój ulubiony instrument.

Miałam rację Nialler wrócił kilka minut w towarzystwie Oscara. Długowłosy nie wyglądał najlepiej. Miał przygaszone spojrzenie, co było u niego rzadkim widokiem. W kąciku jego ust widziałam resztki zaschniętej krwi. Szybko doszłam do wniosku, że Justin tego wieczoru dość mocno przesadził. Jak on mógł pobić mojego Enisa? Przecież on mu nic nie zrobił. Oshee tylko raz ze mną zatańczył, bo doskonale zdawał sobie sprawę, że brakowało mi tego uczucia, które towarzyszyło naszym profesjonalnym układom. To nie był powód do takiego zachowania ze strony mojego chłopaka.

– Selena musimy porozmawiać – odezwał się w końcu Horan, przerywając głuchą ciszę między nami. – Czemu odwróciłaś się od nas, kiedy wyjechaliśmy ze Stanów? – zadał pytanie, którego spodziewałam się od kilku dni.

Usiadłam na łóżku w taki sposób, aby być twarzą do swoich przyjaciół. Długo wpatrywałam się w swoje dłonie, jakbym właśnie w nich miała odnaleźć odwagę, która w jednej chwili ze mnie uleciała. Niepewnie podniosłam swój wzrok na Oscara, który spoglądał na mnie z wielkim smutkiem wypisanym na twarzy. Wiedziałam, że chłopak miał do mnie żal. Z jednej strony po prostu bez słowa wycofałam się z jego życia, choć dawniej mu obiecałam całkiem coś innego. Z drugiej mój chłopak wczoraj wyładował na nim całą swoją złość, a tego przecież nie planowałam.

Gdy w końcu przeniosłam swoje spojrzenie na Nialla, powoli zaczęłam podciągać rękawy bluzki. Wiedziałam, że moje blizny były już ledwo widoczne, ale oni byli w stanie dostrzec nawet najmniejszą rysę na moim ciele i nie tylko. Nie chciałam mieć już dłużej przed nimi żadnych tajemnic.

~ Oscar ~

Siedziałem tam i wpatrywałem się w pocięte nadgarstki Seleny. Nie potrafiłem zrozumieć, jak ktokolwiek mógł być tak podłym człowiekiem, żeby skrzywdzić tą słodką i niewinną kobietę. W czasie kilku jej wypowiedzi wszystko stało się jasne. Moja przyjaciółka nie odsunęła się od nas specjalnie. Po prostu ktoś włamał się na jej e-maila, przez co później miała pełno nieprzyjemności.

Żałowałem, że nie mogłem być przy swojej przyjaciółce w tych wszystkich trudnych dla niej chwilach. Byłem potwornie wściekły na samego siebie, gdy słuchałem dalszej jej opowieści. Przez te kilka lat od naszego rozstania nie raz zawalił się jej dotychczasowy świat, a ja nie mogłem jej w tym czasie wspierać.

Czasem wydawało mi się to nie realne, żeby tak młoda kobieta w swoim życiu tyle przeszła. Jednak jej łzy mówiły same za siebie. Nie potrafiłem sobie wyobrazić tego, ile ona wycierpiała, a wiedziałem, że sytuacja w szkole jej tego nie ułatwiała.

W jednej chwili przeszła mi cała złość i żal wobec brunetki. Jednak wiedziałem, że jej chłopak nie był uczciwy z w stosunku do Seleny. Byłem ciekaw, czy przyznał się mojej przyjaciółce, że to on skrzywdził Amandę lub powiedział jej o swoim dziecku, bo przecież kuzynka Horana wykrzyczała mu to w twarz, gdy nakryła go inną. Sądząc po ostatnich wydarzeniach, bardzo w to wątpiłem. Przecież w innym przypadku nigdy nie zostałaby jego dziewczyną, bo wiedziałem, jak bardzo nienawidziła chłopaka, który zranił w tak potworny sposób bardzo młodą dziewczynę.

Nie mogłem dłużej patrzeć na jej łzy. Usiadłem bliżej dziewczyny i otworzyłem swoje ramiona, pozwalając jej wtulić się w swój bok. Moja przyjaciółka od razu wykorzystała sytuację i położyła swoją głowę na moim barku, mocno ściskając mnie w pasie. Czułem, jak moja koszulka stawała się mokra pod wpływem słonego płynu sączącego się z jej oczu. Położyłem swoje ręce na jej plecach, które delikatnie starałem się rozmasować. Zawsze to pomagało mojej księżniczce się uspokoić. Tak było i tym razem.

Chciałem odsunąć od siebie dziewczynę, ale ona mocniej wtuliła się w mój tors. Mimowolnie uśmiechnąłem się na ten gest, bo przypomniałem sobie wszystkie szczęśliwe chwile z nią spędzone.

– Kochanie usiądź prosto, bo z Niallem mamy coś dla ciebie – powiedziałem pogodnym tonem.

Brunetka jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odskoczyła ode mnie. Selena usiadła po turecku, opierając się o ścianę i patrzyła wyczekująco to na mnie, to na naszego przyjaciela.

Blondyn wziął gitarę, która leżała na ziemi i zaczął grać piosenkę, którą napisaliśmy razem podczas rozmowy na jednym z portali społecznościowych. Po pewnym czasie ten utwór znalazł się na płycie jego zespołu, jednak ze zmienionym imieniem dziewczyny, aby nikt nie połączył tego z naszą przyjaciółką. Jednak tym razem obaj chcieliśmy zaśpiewać naszej przyjaciółce oryginał, zanim usłyszałaby go na scenie.


Pamiętasz ten dzień, kiedy się poddaliśmy,
Kiedy powiedziałaś mi, że nie daję Ci wystarczająco,
I wszyscy twoi przyjaciele mówili, że Cię zostawię?
Ona leży na łóżku z moją bluzką na sobie.
Po prostu myśląc, jak popełniłem ten błąd.
To nie jest plama od czerwonego wina, krwawię z miłości. 

Proszę, uwierz mi, czy nie widzisz
tych rzeczy, których dla mnie znaczysz?
Oh kocham cię, kocham cię,
Kocham, kocham cię Selena. 

Żyję dla ciebie, tęsknię za tobą Selena.
Będę tym światłem w twoich oczach Selena.
Żyję dla ciebie, tęsknię za tobą Selena.
Nie pozwól mi odejść.
Nie pozwól mi odejść... 


Gdy z Naillem na zmianę śpiewaliśmy zwrotki, widziałem, jak łzy zbierały się w oczach dziewczyny. Podczas całego utworu wspominałem, różne sytuacje z naszego wspólnego życia.

Doskonale pamiętałem, jak Selena zawsze uwielbiała chodzić w moich bluzach, bo uważała, że były nadzwyczaj wygodne. Jedną z nich podarowałem jej tuż przed swoim wyjazdem, aby zawsze miała jakąś cząstkę mojej osoby przy sobie.

Pisząc tę piosenkę, chciałem przelać wszystkie swoje emocje do tej kobiety na kartkę. Wtedy sądziłem, że w ten sposób mogłem uwolnić się od tej miłości. Jednak to nie było takie proste. W Szwecji próbowałem stworzyć kilka związków. Niestety żaden z nich nie przetrwał próby czasu, bo nikt nie potrafił zastąpić Seleny. To ona zajmowała szczególne miejsce w moim sercu.

Czy byłem zazdrosny o nią, kiedy widziałem, jak całowała się ze swoim chłopakiem? Owszem. To bolało. Czułem, jak moje serce łamało się na miliony małych kawałków. Wiedziałem, że Justin miał jakiś cel w spotykaniu się z moją księżniczką. W końcu to nie był typ mężczyzny, który poważnie myślał o związkach. Miałem dziwne przeczucie, że ten sms, którego Selix dostała w samolocie, zawierał sporo prawdy. Jednak ja nie miałem na to żadnych dowodów. Musiałem się tego dowiedzieć w jakiś sposób i chyba wpadłem na świetny pomysł.
_________________________________________________________________________________Hej kochani :)

Chciałam Was bardzo zaprosić do mojego nowego opowiadania "Another World |TFC|", które znajdziecie już na moim profilu. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Zdradzę Wam tylko tyle na jego temat, że ono poświęcone The Fooo Conspiracy oraz francuskim tancerzom, których ulubionym stylem jest dancehall.

Na jaki pomysł wpadł Oscar?
Czy Justin naprawdę zdradza Selenę?
Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?
Z kim Selena powinna być? 
Z Oscarem, który chce jej szczęścia i naprawdę nią kocha? 
A może z Justinem, który ma wiecznie przed nią tajemnice i jest bardziej przejęty swoim dobrem?

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Rozdział VIII - Ucieczka


~ Justin ~

Selena wyrywała się z mojego uścisku, kiedy wyprowadzałem dziewczynę z klubu. Jak ona mogła mi to zrobić? Tak. Byłem cholernie o nią zazdrosny. W końcu inny mężczyzna dotykał kobietę, która należała do mnie. Owszem moje zachowanie nie było fair w stosunku do brunetki, ale ona nie miała prawa w taki sposób tańczyć z tym blondynem. Może i byli przyjaciółmi. Jednak w ostatnim czasie zbyt wiele dowiedziałem się na ich temat. Nie mogłem tego tak po prostu zostawić. W końcu miał spędzić rok z Seleną w trasie, a ja musiałem zrobić coś, aby jej nie stracić.

Zanim zdążyłem się zorientować, kobieta uciekła ode mnie, a ja nie potrafiłem jej dogonić. Szukałem wszędzie Seleny, lecz po dziewczynie nie było śladu. Chodziłem po okolicznych zaułkach, myśląc, że mogła tam się schować. Niestety. Wszystkie moje starania poszły na marne. Miałem wrażenie, że kobieta wyparowała w powietrzu. Zrezygnowany udałem się w drogę powrotną do hotelu.

W oddali widziałem blond grzywkę postawioną na żelu, którą oświetlała latarnia, stojąca przy drodze. Od razu wiedziałem, że był to Horan. Zdradzał go jego niepowtarzalny styl, który towarzyszył mu już, kiedy spotykałem się z Amandą.

Mężczyzna wszedł w małą uliczkę między domami, a ja postanowiłem go śledzić. Byłem bardzo ciekawy, czego tam szukał. Szybkim krokiem poszedłem za nim. Starałem się być najciszej, jak tylko mogłem, aby się nie zorientował. Miałem szczęście, że kiedyś tata zabrał mnie na jedną ze swoich akcji detektywistycznych, więc wiedziałem, jak powinienem się w tej sytuacji zachować.

– Mała nie płacz. W takim stanie nie możesz się jutro pokazać na koncercie – usłyszałem, jak zwracał się do kogoś.

Czyżby mówił do mojej dziewczyny? Nie musiałem długo czekać na odpowiedź. Niall wziął Selenę na ręce i zaczął się z nią zbliżać w moją stronę. Szybko schowałem się za koszem na śmieci, aby żadne z nich mnie nie ujrzało.

Zobaczyłem, jak moja dziewczyna wtuliła się w jego ciało i automatycznie miałem wielką ochotę rozwalić wszystko po drodze. Wybrałem się okrężną drogą do hotelu, aby przypadkiem nie wpaść na swoją ukochaną i jej przyjaciela. Miałem dziwne przeczucie, że to dopiero początek moich problemów spowodowanych przez blondynów kręcących się przy Selenie.

Nie zdążyłem się zorientować, a byłem już pod hotelem, w którym zatrzymała się cała koncertowa ekipa mojej dziewczyny. Bez zastanowienia wszedłem po schodach na górę. Tak czekał już na mnie wściekły Chaz.

– Co ty kurwa wyprawiasz? Na oczach swojej dziewczyny bijesz jej przyjaciela? Ciebie chyba przez Hails już do reszty pojebało. Teraz to ty lepiej do niej idź i załagodź całą sprawę, bo dobrze wiesz, że ona nie może poznać całej prawdy – naskoczył na mnie Somers.

Zbyt dobrze wiedziałem, że jeśli zostawiłbym Selenę samą z Niallem to on by szybko wygadał jej, że chodziłem z jego kuzynką. Brunetka nie mogła się o tym dowiedzieć. Przecież już jedną próbę samobójczą miała, na którą razem z Markiem miałem wielki wpływ.

Dawniej przyjaźniłem się z Markiem i Damonem. Z tym pierwszym moje relacje nieco się pogorszyły, gdy Hailey wyjechała przez niego z Atlanty. Jednak z czasem odnowiliśmy naszą znajomość. Niestety po tamtych wydarzeniach już nic nie było tak samo. To właśnie Damon wpadł na pomysł, żeby przerobić zdjęcia Seleny i rozesłać je po całej szkole.

Nie myśleliśmy wtedy zbyt długo i całą trójką wzięliśmy się za zabawę w Photoshopie. Następnego dnia w szkole wszyscy mieli ubaw, kiedy brunetka tylko przekroczyła mury budynku. Niestety wtedy nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, że po tym wybryku, ona będzie próbować odebrać sobie życie. To miał być tylko jeden z głupich żartów, który Selena prawie opłaciła życiem.

Od tamtej pory unikałem Marka jak ognia. Z Damonem nadal utrzymywałem kontakt, jednak ograniczał się on do spotkań na imprezach. Nie chciałem mieć z nim więcej do czynienia, niż to było konieczne między naszymi wspólnymi znajomymi. W wielu przypadkach odgrywaliśmy sceny, jak bliskimi byliśmy przyjaciółmi. Jednak prawda od ostatniego roku była nieco inna. Zaczęliśmy się od siebie odsuwać, szczególnie w momencie, kiedy Mark został zamknięty w areszcie.

Powolnym krokiem wszedłem po schodach na piętro, gdzie był pokój mojej dziewczyny. Owszem windą byłbym szybciej, jednak panicznie bałem się małych pomieszczeń. Za każdym razem dostawałem ataku paniki.

Cicho zapukałem do drzwi, za którymi przebywała moja dziewczyna. Niestety odpowiedziała mi głucha cisza. Bez zastanowienia wszedłem do jej pokoju. Byłem w szoku.

Selena leżała na łóżku z głową schowaną pod poduszką. Widząc, jak jej ciało unosiło w nierównomierny sposób, zdałem sobie sprawę, że wylewała przeze mnie swoje łzy. Na ten widok moje serce rozsypało się w drobny mak. Zdawałem sobie sprawę, że to ja doprowadziłem swoją dziewczynę do takiego stanu.

Cicho podszedłem do dziewczyny i usiadłem na skraju materaca. Delikatnie położyłem dłoń na jej nagich plecach, przez co poczułem gęsią skórkę, która wytworzyła się pod moim dotykiem.

– Przepraszam – wyszeptałem. W tym samym momencie dziewczyna odłożyła poduszkę na bok i usiadła obok mnie. Na jej twarzy widziałem resztki rozmazanego tuszu, który został na jej policzkach oraz głęboki smutek, który wyrażały jej oczy.

~ Selena ~

Jak on mógł się tak zachować? Przecież byłam jego dziewczyną. Nie zdradziłam go, tylko zatańczyłam ze swoim przyjacielem, a to jest różnica. To nie był powód, żeby mną szarpać, a tym bardziej nie musiał bić Oscara. W końcu to ten blondyn zmienił moje życie i otworzył mnie na poznawanie nowych ludzi. Niestety, kiedy się wyprowadzał do Szwecji, zabrał ze sobą moją prawdziwą naturę.

Bałam się wracać z Justinem, bo nie miałam pojęcia, co mógł mi zrobić podczas drogi do hotelu. Kiedy uciekłam od niego, od razu napisałam do Nialla, żeby po mnie przyszedł. Na całe szczęście nie musiałam na niego zbyt długo czekać w swoim ukryciu. Jednak nie byłam w stanie samodzielnie zrobić żadnego kroku. Okazało się, że nawet na to blondyn znalazł sposób. Chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł do samego łóżka. Nie wspominając już o tym, że całą koszulkę miał mokrą i ubrudzona od moich łez. Cieszyłam się, że to właśnie on był wtedy przy mnie. Dzięki jego żartom na chwilę się uspokoiłam i nie myślałam o przykrych sytuacjach, które miały miejsce w niedalekiej przeszłości.

Kiedy Horan opuścił mój pokój i zostawił mnie samą, wszystko wezbrało na sile. Rzuciłam się na łóżko i zaczęłam płakać jak małe dziecko. Strasznie martwiłam się o Enestada, jednak nie miałam odwagi do niego napisać. Bałam się, że mój przyjaciel mógł mieć do mnie żal o to, w jaki sposób potraktował go mój chłopak.


Byłam tak pochłonięta rozmyśleniami, że nawet nie usłyszałam, kiedy otworzyły się drzwi do mojego pokoju. Zdałam sobie z tego sprawę, dopiero kiedy przeszły mnie dreszcze, gdy Justin położył dłoń na moich plecach.

– Przepraszam – usłyszałam jego szept, który był stłumiony przez poduszkę, którą miałam na głowie.

Usiadłam wygodnie na łóżku, odrzucając przedmiot na bok. Przetarłam wierzchem dłoni mokre policzki, aby pozbyć się śladu łez. Widziałam w jego oczach, że się martwił. To samo spojrzenie towarzyszyło mu, kiedy dowiedział się, co zrobił mi Mark.

– Przepraszam kochanie, po prostu boję się, że cię stracę. Rok spędzisz w trasie między praktycznie samymi mężczyznami. Do tego ten twój taniec z tym blondynem mi tego wcale nie ułatwił – powiedział, spoglądając w podłogę.

– Justin uwierz, że mi też nie jest łatwo. Nialla i Oscara nie widziałam, odkąd zaczęłam chodzić do waszej szkoły. Obaj wyprowadzili się do Europy pod koniec wakacji, zabierając ze sobą moją jedyną przyjaciółkę. Wiem, że po tej trasie nasze drogi znów się rozejdą, bo Horan będzie musiał wrócić do Irlandii, a Enestad do Szwecji. Chcę się nacieszyć swoimi przyjaciółmi, dopóki mam ich na miejscu. Owszem mój taniec z Oscarem nie był wobec ciebie w porządku, ale to z nim tańczyłam na wszelkich konkursach i ta choreografia do tanga naprawdę wiele dla mnie znaczy, o czym on dobrze wie. Nie możesz być tak bardzo zazdrosny. Jakbyś się czuł, gdybym ja ci robiła takie sceny o przyjaciółki, a dobrze wiem, że nie jedna kręci się wokół ciebie, gdy mnie nie ma w pobliżu. Musisz mi bardziej ufać – odparłam, kierując jego twarz na siebie, aby na mnie spojrzał.

Gdy w końcu udało mi się tego dokonać, chłopak szeroko uśmiechnął się do mnie i pochylił w moją stronę, aby złączyć nasze usta. Tym razem nie opierałam się jego pocałunkom. Zarzuciłam ręce na jego szyję i w pełni oddałam się tym przyjemnym chwilom.

– Obiecuję, że postaram się to zmienić, a teraz chodźmy spać, bo rano muszę jechać na lotnisko. Jutro mam kolejną wizytę kontrolną u lekarza i nie mogę się spóźnić – powiedział Justin, kiedy w końcu odsunął się od moich ust.

Jego słowa podziałały na mnie jak czarodziejska różdżka. Zeskoczyłam z łóżka i pobiegłam do łazienki, zabierając ze sobą piżamę.

Pół godziny później wróciłam i laptopa włożyłam płytę, którą Oscar nagrał w moim prywatnym studiu jeszcze przed swoim wyjazdem. Mój przyjaciel zdawał sobie sprawę, że nigdy nie byłam w stanie zasnąć bez jego głosu, który zawsze kołysankami uspokajał moje wiecznie poplątane myśli.

Justin leżał już na moim łóżku. Był przykryty do pasa i spoglądał w sufit. Położyłam się obok niego i odwrócona w drugą stronę, wsłuchałam się w spaniały głos mojego przyjaciela.

Gdy tylko zamknęłam oczy, znów widziałam, jak Oshee chodził i opowiadał całą serię Harrego Pottera. Ten chłopak zakochał się w twórczości Joanne Kathleen Rowling. Później zachwycony jej książkami, chodził za mną i opowiadał mi te opowieści. Pewnego dnia, kiedy siedzieliśmy w moim pokoju, zaczął pisać piosenkę opowiadającą całą serię. Muszę przyznać, że wyszło mu to w niesamowity sposób. Przed samym jego wyjazdem nagraliśmy ten utwór na moim strychu, który teraz już praktycznie nie istniał.

Zasnęłam, wsłuchując się w głos Oscara, który śpiewał piosenkę o Harrym. Ostatnie, co jeszcze pamiętam, to ręka Justina, która znalazła się na moim brzuchu. Nie miałam siły już się od niego odsuwać, więc zostawiłam to tym razem. Jednak czułam, jak moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, kiedy przez myśl przeleciała mi scena ze szkolnej łazienki z Markiem w roli głównej.
_________________________________________________________________________________
Hej kochani :) zacznę od takiego małego wprowadzenia.
1. Głosujcie w ankietach z boku bloga - szczególnie w tej "z kim powinna być Selena na końcu opowiadania".
2. Mam pytanie: Wolicie krótsze rozdziały pisane z punktu widzenia jednej osoby (wtedy będzie ich więcej do końca drugiej części), czy dłuższe pisane z punktu widzenia 2/3 osób (wtedy będzie ich mniej). Odpowiedź na to pytanie piszcie w komentarzach.
3. Belieberka ❤  na pocieszenie piosenka jest dedykowana tobie, bo wiem, że uwielbiasz ten utwór. Tylko wiem, że dla ciebie to takie "so sad", bo w tym akurat nie ma twojego Felixa, ale za to special gif z nim znajdziesz niżej. P.S. misia nie dołuj się. Będzie lepiej :*

Czy Justin dobrze robi okłamując swoją dziewczynę?
Czy Selena pozna smutną prawdę na temat swojego chłopka?
Czy spodziewaliście się, że to Justin z Markiem mieli największy wpływ na pierwszą próbę samobójczą Seleny?
Czy dziewczyna dowie się, co tak naprawdę Justin przed nią ukrywa?

wtorek, 7 czerwca 2016

Rozdział VII - Tango


~ Oscar ~

Nie ukrywam. Bardzo spodobał mi się fakt, że po naszym występie Selena poświęcała więcej czasu mojej osobie niż swojemu chłopakowi. Widziałem, jak próbował zabić mnie wzrokiem, ale nie przejmowałem się tym. Najważniejsze było to, że miałem znów swoją przyjaciółkę blisko siebie.

Byłem pewien, że nigdy nie będę w stanie pogodzić się z rolą przyjaciela Seleny. Jednak przerażała mnie wizja życia bez jej słodkiego uśmiechu. Wiedziałem, że ona zawsze będzie wyjątkową kobietą, która sprawiła, że byłem taki, a nie inny.

Wychodząc z gali, dostaliśmy wszyscy zaproszenia na jedno z after party. Niestety towarzysz mojej przyjaciółki znów był zbyt blisko niej. Mimo wszystko byłem bardzo dumny z Selix. Wiedziałem, że ta dziewczyna była ucieleśnieniem talentu. Jednak nigdy bym nie przypuszczał, że w tak krótkim czasie może zyskać rzeszę fanów.

W limuzynie miałem wrażenie, że jestem otoczony. Chociaż Selena siedziała tuż przy mnie, to była zajęta całkiem kimś innym.

Gdy dotarliśmy na miejsce imprezy, zajęliśmy wspólny stolik. Justin wyciągnął swoją dziewczynę do tańca, choć tego nie można było tak nazwać. Bardziej wyglądało to jak kołysanie się. Chłopak nie czuł w ogóle rytmu, a ja zastanawiałem się, jak mogło jej to odpowiadać. Przecież ona tańczyła od najmłodszych lat. Zajmowała najwyższe miejsca w konkursach tanecznych, więc rytm miała we krwi.

Odwróciłem się w stronę parkietu. Widziałem, jak moja przyjaciółka przynajmniej w swoich ruchach próbowała pokazać mu rytm, ale on niczego nie zauważał. W tym momencie w mojej głowie zrodził się genialny plan.

Podszedłem do DJa i poprosiłem o zagranie jednej piosenki. Mężczyzna podał mi godzinę, o której zacznie grać mój utwór, więc wróciłem do stolika. Tam siedziała już Selena. Byłem w szoku, gdy nie zastałem przy niej chłopaka, z którym przyszła. Jednak szybko znalazłem go przy barze. Zastanawiałem się tylko, czy znała całą prawdę o swoim wybranku, czy oszukiwał moją przyjaciółkę tak samo, jak zrobił to z Amandą. Jeśli udało mu się wszystko zataić, to byłem ciekaw, jak ona zareaguje, gdy w końcu pozna całą prawdę, że Tobby jest synem mężczyzny, z którym się związała.

Spojrzałem na zegarek w swoim telefonie. Zbliżała się umówiona godzina, w której miała zabrzmieć piosenka, którą zamówiłem specjalnie dla swojej przyjaciółki. Jej chłopak do tej pory nie ruszył się spod baru, więc miałem okazję wcielić swój plan w życie.

– Księżniczko, zatańczymy? – spytałem z nadzieją w głosie.

Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko i wyciągnęła swoją drobną dłoń w moją stronę. Szybko pobiegłem do Seleny i złapałem jej rękę, po czym pomogłem jej wstać.

– Pamiętasz układ „Roxanne”? – wyszeptałem do jej ucha. Dziewczyna skinęła entuzjastycznie głową i zajęła swoje miejsce tuż przy swoim chłopaku.

Skinąłem w stronę mężczyzny, który obsługiwał muzykę. Kiedy usłyszałem znajome dźwięki, ujrzałem pełne gracji kroki swojej przyjaciółki. Gdy dziewczyna stanęła na środku parkietu, zacząłem się do niej zbliżać.

Złapałem mocno za nadgarstek swojej przyjaciółki i jednym ruchem pokierowałem dziewczynę przed siebie. Selena chwyciła za zatrzaski mojej koszuli i pociągnęła za nie, rozpinając do połowy moje ubranie. Po chwili odsunęła się i zgięła w uroczy sposób. Zrobiła to tak samo, jak podczas naszego występu w konkursie.

Pomogłem jej zrobić piruet i stanąłem tuż za nią. Złapałem dłonie Seleny i zacząłem kierować jej ciałem. Swoją twarz wtuliłem w zagłębienie szyi przyjaciółki i wdychałem słodki zapach perfum, który został zmieszany z brzoskwiniowym szamponem do włosów. Nie ukrywam, była to mieszanka idealna.

Nagle odepchnąłem dziewczynę gwałtownie od siebie. Jednak cały czas jedną dłonią prowadziłem nasz układ. Zaczęliśmy tańczyć choreografię, która kilka lat temu zaprowadziła nas na sam szczyt.

Tańcząc z najważniejszą dla mnie kobietą, co jakiś czas zerkałem na jej chłopaka. W jego oczach widziałem żądzę mordu i zniszczenia. Wiedziałem, że był bardzo zazdrosny o swoją dziewczynę. W końcu chyba nie było mężczyzny, który dałby odejść tak wspaniałej osobie, jaką miałem w swoich ramionach.

Kiedy skończyliśmy swój układ objąłem Selenę ramieniem i udaliśmy się do baru. Zamówiłem dwie szklanki zimnej coli z cytryną, z czego jedną podałem swojej przyjaciółce.

Widziałem, w jaki sposób Justin mierzył mnie wzrokiem. Byłem pewien, że nie podobało mu się, jak tańczyłem z jego dziewczyną. Sam byłem facetem i jestem pewien, że też zabiłbym każdego, kto tańczyłby w tak intymny i namiętny sposób z moją dziewczyną. Choć sam wiedziałem, że jeśli nie mogłem być z jedyną kobietą, która pokochałem, to nie byłem w stanie związać się z żadną inną.

– Nie wiem, czy zauważyłeś, ale Selena jest moją dziewczyną – powiedział Justin, kładąc mocny nacisk na ostatnie słowa.

Przewróciłem oczami i odwróciłem się od niego. Moja przyjaciółka od razu uśmiechnęła się do mnie w pocieszający sposób. Mimo wszystko poczułem się trochę lepiej. Wiedziałem, że on lada dzień wyjedzie, a ja ten rok spędzę przy swojej księżniczce.

– Stary ja przecież nic nie zrobiłem. To nie moja wina, że dziewczyna z muzyką w żyłach potrzebuje zgranego z sobą partnera do tańca. To właśnie dzięki tej choreografii Selena zastała mistrzynią tańca w wieku zaledwie szesnastu lat. No fakt. Skąd mogłeś o tym wiedzieć, skoro wiecznie byłeś zajęty tylko sobą? Myślisz, że nie wiem, jak traktowałeś przez ten czas? Uwierz, że wiem więcej na twój temat, niż ci się wydaje. Sądzisz, że długo możesz uciekać przed przeszłością? Ona w końcu i tak pozna prawdę. Jeśli nie teraz to za kilka miesięcy a ty lepiej dobrze to wszystko przemyśl – wygarnąłem mu wszystko, z czym starałem się zmierzyć od początku dnia.

Niestety chyba nie wszystko przemyślałem. W oczach mężczyzny widziałem furię. Nie zdążyłem zareagować. Justin zjawił się u tuż przy mnie, a ja poczułem ostry ból i ciepłą ciesz sączącą się z mojego nosa. W tym samym momencie usłyszałem przeraźliwy pisk Seleny.

– Jeszcze raz zobaczę cię w jej pobliżu, a oberwiesz mocniej – powiedział, mocno ściskając jej nadgarstek.

Mężczyzna, nie zważając na protesty dziewczyny, zaczął ciągnąć nią w stronę wyjścia. Próbowałem jakoś zareagować. Chciałem zatarasować mu drogę, jednak przez krwotok z nosa nie byłem w stanie.

Kiedy pozbierałem się Omar, Felix i Oscar pomogli mi dojść do łazienki. Tam doprowadziłem się do porządku, czyli zmyłem krew z twarzy i napisałem SMSa do Nialla, żeby sprawdził, czy u Seleny wszystko w porządku, gdy tylko wróci do hotelu.

Zapiąłem koszulę i razem z resztą zespołu udałem się w stronę powrotną. Złapaliśmy pierwszą lepszą taksówkę. Kiedy dotarliśmy do hotelu, wbiegłem do pokoju i zatrzasnąłem za sobą drzwi. Nie miałem ochoty z nikim rozmawiać. Miałem do siebie wielki żal. Jak mogłem być takim kretynem, żeby pozwolić jej odejść samej z tym pijanym psychopatą?
_________________________________________________________________________________
Ten rozdział dedykuję Patrycji Lewandowskiej za pomoc w wyborze układu do tego rozdziału, która jest moją najlepszą przyjaciółką :*. Druga dedykacja jest dla Beliberka ❤ za to, że dzięki tobie poznałam tak wspaniały zespół, jakim jest The Fooo Conspiracy, bo bez Ciebie nie powstałaby ta część w taki składzie bohaterów. Specjalnie dla Ciebie pod pytaniami Felix niespodzianka. Mam nadzieję, że rozdział wszystkim przypadł do gustu. Przepraszam, że taki krótki, ale nie chciałam całej akcji opisać w jednym rozdziale, a mogę powiedzieć, że będzie się jeszcze dużo działo, zanim dotrzemy do końca drugiej części.

Czy Selena pozna prawdę o swoim chłopaku?
Jak zareaguje na wieść, że Justin jest ojcem?
O jakiej prawdzie mówił Oscar?
Czy Justinowi przejdzie złość podczas spaceru powrotnego do hotelu?
A może będzie potrzebna interwencja Nialla?